Strona główna Porady Pomoc Oferty Artykuły Regulamin Wszystko o seksie Sklep

Login:
Haslo:
lub kod SMS:
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
i zostaw anons...

Jak otrzymać kod SMS?
Przeczytaj tutaj


Serwis jest nieczynny



Jesteś 1042535-ą osobą
na tej witrynie
od października 2000r. !


  Forum    Chat    Kontakt  
 

Samotność z własnej winy.
Autor: Singiel.
Witam serdecznie, na waszą gazetę trafiłem poraz pierwszy tydzień temu we wrocławskim salonie "Empku"i po krótkim przewertowaniu postanowiłem ją zakupić. Mam 29 lat i kilka negatywnych a w dwóch przypadkach nieco traumatycznych doświadczeń w sferze kontaktów damsko-męskich. Niekiedy,w momentach refleksji zastanawiałem sie nad różnymi przyczynami często niechcianej i dokuczliwej samotności i w ogóle braku bliskiej osoby. Od dawna doskonale zdaję sobie sprawę,że tylko czasami wynika ona z nieśmiałości,zachamowań i kompleksów.Nader częste są przypadki samotności za- winionej i to niezupełnie świadomie. W obecnej rzeczywistości wielu z nas w trakcie poszukiwania partnerki lub partnera kieruje sie całkowicie błędnymi kryteriami,jak na przykład tatus materialny,tylko i wyłącznie wygląd zewnetrzny itp.Dla wielu z poszukujących mniej istotny(lub nie istotny w ogóle)jest charakter danej osoby i w ogóle jej wnetrze,nie liczy się dla nich także potencjał intelektualny,zdrowy rozsądek i morale.Kiedy decydują się na stały zwiazek z osobą,która posiada wyłącznie atuty zewnętrzne,nagle dochodzą do wniosku,że tak na prawdę nie są szczęśliwe i w zwiazku z tym cierpią.Nie dokonuję wielkiego odkrycia stierdzając,że rzekome powierzchowne zalety mają to do siebie,że bardzo szybko przemijają i przestają cieszyć a wartości niedostregalne są trwałe i najpiękniejsze. Drugi problem stanowią błędy osób,które niby cenią to co jest najważniejsze ale popełniają błędy,które nie pozwalają im na stabilny i dłuższy związek z drugą osobą.Za przykład mogą posłużyć tutaj osobnicy(zarówno kobiety jak i mężczyżni),których cechuje neurotyczna potrzeba bycia z kimś bez przerwy, nie pozwalający mu na samorealizację,pragnący(najczęściej nieświadomie)uzależnić od siebie drugą osobę,uczuciowo i emocjonalnie.Wbrew temu co sądzą nie pragną dobra swojej drugiej połowy,tylko zaspokajania swoich potrzeb, ambicji i zachcianek,zapewniania szczęścia przede wszystkim sobie. Dla ich partnerki lub partnera ten związek jest najczęściej bardzo toksyczny i wyniszczający(znam to z autopsji)i często finałem związku z takową osobą jest rozstanie(chociaż bywają wyjątki). Podobnym przypadkiem są chorobliwi zazdrośnicy,dążący do całkowitej dominacji nad bliską osobą,trzymający ją w złotej klatce,czyli totalnej izolacji.Jeśli trafią na osobę posiadającą własną osobowość(ja zaliczam się do takowych)szybko ją tracą i zazwyczaj ich kolejne związki nie trwają zbyt długo(to też nie jest reguła). Problemem zarówno neurotyków jak i patologicznych zazdrośników jest głównie niskie poczucie własnej wartości,czyli lęk przed możliwością pojawienia się w życiu ich kobiety lub mężczyzny,kogoś atrakcyjniejszego.Drugim powodem mogą być także traumatyczne doświadczenia z przeszłości(zostali kiedyś zranieni,zdradzeni e.t.c.). Niekiedy neurotycy boją się,że zostaną porzuceni i stosują "zabezpieczenia" znajdując drugą osobę "na zapas"(potajemny romans i w razie rozstania płynnie wkraczają w następny stały związek,mający z prawdziwą miłością niewiele wspólnego). Osobny rozdział to ludzie bardzo mocno doświadczeni przez kogoś w przeszłości i z jednej strony odczuwający chorobliwy strach przed "powtórką z przeszłości"i każdym kolejnym towarzyszem życia(a tych zmieniają nagminnie co więcej,podle ich traktując. Najcięższy przypadek stanowią traumatycy,którzy całkowicie zamknęli się na uczucia i boją się zakochać po raz kolejny(jeszcze do niedawna sam do nich należałem)Oni z całych sił zagłuszają w sobie potrzebę kochania i bycia kochanym i świadomie odpychają od siebie ludzi pragnących nawiązać z nimi relacje emocjonalne i uczuciowe.U wspomnianych traumatyków nierzadko dominuje fałszywy stereotyp traktujący o tym,że:"wszyscy mężczyżni są tacy sami","wszystkie kobiety są takie same".Zresztą,schemat ten jest dzisiaj bardzo rozpowszechniony. Doswiadczony przez związki z nurotyczkami,zazdrośniczkami sam całkowicie wyalienowałem się uczuciowo,stałem się zgorzkniały i cyniczny,stwarzając jednocześnie pozór bycia "twardzielem"zadowolonym ze swojej samotności i optymistycznie nastawionym do innych sfer mojej egzystencji. Sporo czasu zajęło mi przyjęcie i zrozumienie prostej prawdy,że absolutnie nie wolno oceniać całetgo świata na podstawie własnych indywidualnych doświadczeń i dotyczy to nie tylko sfery uczuć.Schematy,które tak chętnie przyjmujemy i powielamy,uważając je za recepty na życie w istocie rzeczy utrudniają nam codzienność i relacje z innymi ludżmi a oprócz tego wiodą do ślepego zaułka. W przypadku traumatyków skrzywdzonych przez drugą osobę i przejawiających postawy oraz zachowania scharakteryzowane i opisane w moim liście warto pojąć także i to,że krzywdząc najbliższych sobie ludzi jednocześnie skazują się na samotność,konflikty w związku i trudności w znalezieniu kogoś na prawdę wartościowego. Jeśli ten list zostanie opublikowany przez Redakcję,zapraszam chętnych do dyskusji lub polemiki.Mój adres mailowy:q771@poczta.fm. Copyright © 1999-2006 INTERIA.PL S.A. Wszystkie prawa zastrzeżone


tuberoza
2006-12-05 17:52:16
Dziękuję Ci singlu za zrozumienie.Pomimo,że już dosyć długo żyję na tym świecie wiele rzeczy ciągle mnie zaskakuje.Wydawałoby się,że kobiety powinny być wrażliwsze od mężczyzn a tymczasem jest odwrotnie nie uogólniając oczywiście.Jesteś jeszcze bardzo młodym mężczyzną,ale twoja wiedza na temat psychologii jest bardzo duża.Może jesteś psychologiem.PisaŁam już na swoim forum ,przeczytałam,Twoją wypowiedż i skorzystałam z zaproszenia. Myślę,że chyba nie ma na świecie człowieka,który nie miałby w sobie coś z neurotyka albo traumatyka.no,może przesadziłam znajdzie się kilka osób które nie mają takich obciążeń.To prawda,że życie z innym człowiekiem jest bardzo trudne no chyba,że między dwojgiem ludzi istnieje pokrewieństwo dusz wtedy mogą żyć ze sobą w szczęściu po kres swoich dni ,w radości i smutku,wspierając się nawzajem. Niestety w większości związków toczy się walka o dominację.Ktoś zawsze musi się podporządkować,ktoś zawsze musi lepiej wszystko wiedzieć.Pytanie czy poświęcić własną osobowość dla dobra związku,czy spędzić życie na nieustannej walce z osobą ,która powinna być najbliższą a jest... nie uznaję słowa wróg -bo nie potrafię traktować nikogo jak wroga.Czuję tylko żal,że taka jest ludzka natura.Dlatego więc uważam,że lepiej pozostać w samotności niż być z człowiekiem z którym nie łączy Cię pokrewieństwo duszy.Wiem,że to jest najważniejsze wtedy można znieść łatwiej cierpienie i niedostatek i można wybaczyć wiele błędów.uczepiłam się tego pokrewieństwa ,ale wierzę w to.To,że ktoś nie ma żony czy męża wcale przecież nie znaczy,że jesteś samotny -powiedziałabym raczej wolny -nie masz wyrzutów sumienia,że krzywdzisz kogoś ani uczucia,że ktoś ciebie krzywdzi.Może to egoistyczne podejście dożycia,ale lepszy taki egoizm niż egoizm w związku.Piszę trochę chaotycznie,może dlatego,że zbyt wiele chciałabym przekazać.Często żałuję ,że nie zostałam singlem może następnym razem się uda o ile to prawda ,że istnieje zjawisko reinkarnacji.Najchętniej opuściłabym forum bo jednak nie czuję się teraz dobrze po opisaniu mojej sytuacji.Możliwe,że będę wchodzić tylko na Twoje jeżeli sobie tego życzysz.

tuberoza
2006-12-05 22:24:13
przeczytałam dokładnie Twój list i nie mogę uwierzyć,że są mężczyżni tacy jak Ty skłonni do tak głębokich przemyśleń.Też mam takie skłonności chociaż wolałabym ich nie mieć,żyłoby mi się łatwiej.Najgorsze jest to,że najpierw coś robię a potem przemyślam zamiast odwrotnie.Działam pod wpływem emocji. Teraz najchętniej usunęłabym z forum temat ,który tam umieściłam ale jest już za póżno ,chyba nie ma sposobu,żeby to skasować.Zbyt wiele w sobie skumulowałam ,że w końcu musiałam coś z tym zrobić.

Singiel
2006-12-06 11:13:12
Dziękuję,Tuberozo,że skorzystałaś z mojego zaproszenia i podzieliłaś się swoimi refleksjami.Nie czyń sobie wyrzutów,że opisałaś swój problem na forum;czułaś taką potrzebę i nie widzę żadnego powodu do wstydu.Powtarzam raz jeszcze:wstydzić powinien się twój mąż a nie ty. Zawsze będziesz mile widziana na moim forum,zaglądaj na nie kiedy tylko zechcesz. Mężczyżni zdolni do głębokich przemyśleń istnieją,jak najbardziej,tylko wielu z nich czuje strach przed ujawnieniem swojej wrażliwości i zakłada maskę.Są też tacy,którzy zniechęceni i ciężko doświadczeni przez rzeczywistość zamknęli się w sobie i odcięli od otoczenia. Jescze raz powrócę do smutnej prawdy:panowie tego rodzaju rzadko są zauważani i doceniani przez wiele kobiet.

Dobry Wujek
2006-12-06 11:15:20
Tuberozo,a co sądzisz o mnie;wrażliwym i głeboko myślącym facecie na podstawie moich wypowiedzi na niektórych forach.Przyznasz,że tacy subtelni i wyrafinowani mężczyżni nie codzień sie trafiają.

tuberoza
2006-12-06 18:57:17
dobry wujku,jesteś facetem pełnym fantazji,energii mówisz zawsze to co myślisz nie przejmując się jak na to zareagują inni to jest [w/g mnie ]cecha godna podziwu,bo rzadko spotykana.Wiem,że ludzie często są oburzeni Twoimi wypowiedziami.Wierzę,że jesteś subtelnym i wyrafinowanym facetem .Oprócz głębi myślenia i wrażliwości masz dobry zmysł obserwacji.Mogłbyś bawić się w życiu bez końca dopóki wystarczy sił.

Dobry Wujek
2006-12-07 11:21:54
Tuberozo,myślę,że między nami jest pewne pokrewieństwo dusz i zbieżność poglądów.Dziękuję za miłe słowa.Jeśli chcesz-zajrzyj na moje forum "Co sądzicie...?"Pozdrowienia.

tuberoza
2006-12-07 12:21:49
Drogi Singlu,dziękuję za zaproszenie do dyskusji.Chciałabym dzisiaj poruszyć temat masek.Uważam,że maski zakładają nie tylko wrażliwi mężczyżni,ale większość ludzi.To bardzo wygodne i jeżeli ktoś ma talent aktorski często dobrze na tym wychodzi.Przykre to ,ale prawdziwe.nie można winić ludzi ,że tak postępują bo jest to rodzaj samoobrony.cel poprawa samopoczucia po pewnym czasie ktoś taki uważa,że ta maska to jego prawdziwa twarz. Najgorsze jest jednak ,kiedy żyjesz z takim zamaskowanym człowiekiem inie możesz już zorientować się jaki on jest naprawdę a on nie chce ,żeby do niego dotrzeć.Wolę już tych ,którzy odcięli się od otoczenia bo nie robią tym nikomu krzywdy.Mam dwoje przyjaciół ,którzy przy mnie nie zakładają masek,chociaż wobec innych ludzi to robią.Kiedy człowiek potrzebuje maski to znaczy,że nie zna swojej wartości, boi się,że straci sympatię innych ludzi i zostanie sam,ale płaci za to wysoką cenę -otacza się nieszczerymi ludzmi,którzy lubią nie jego ale stworzony przez niego wizerunek.Osobiście nie potrafię nikogo ani niczego udawać może dlatego mam takie kłopoty.Mogłabym spróbować zmienić się i upodobnić do normalnych ludzi,ale straciłabym wtedy szacunek do samej siebie. pozwolę sobie coś zacytować,,jednostka ludzka składa się jakby z 3 osób -tej,októrej inni myślą ,że nią jesteś -tej ,o której Ty myślisz,że nią jesteś -oraz tej,którą naprawdę jesteś. Być szczerym to nie znaczy kogoś ranić słowamialbo czynami,ale to jest już ,,wyższa szkoła jazdy"Mam nadzieję,że nie zanudziłam Cię swoimi wywodamiPozdrawiam Cię i życzę żebyś zawsze był sobą bo jesteś wartościowym mężczyzną.

Singiel
2006-12-07 12:34:57
Tuberozo,wcale nie potępiam ludzi,którzy zakładają maski,sam niekiedy to robiłem,z obawy przed wyśmianiem,odrzuceniem e.t.c. Jesteś osobą bardzo wrażliwą i wartościową a co więcej nie ukrywasz tych cech,co niestety utrudnia ci funcjonowanie w brutalnej codzienności,choć równocześnie dobrze o tobie świadczy.Żałuję,że nie mam możliwości poznania cię osobiście.Jeśli zechcesz,napisz parę słów o sobie(zrozumiem,jeśli nie zechcesz)a ja zrewanżuję się tym samym.Pozdrowienia.

Mostowiak
2006-12-07 12:36:32
Chopie,a czego ty byś chciał ją poznać?Masz na nią chrapke?Może poznasz i mnie(jakiś trójkącik,czy cóś?)

tuberoza
2006-12-07 14:04:15
sąludzie[oile można ich tak nazwać]którym wszysko kojarzy się z jednym.Mostowiak jest bardzo dowcipny ,ale obawiam się,że trafił pod niewłaściwy adres.Słyszałam o pewnym facecie,który dostawał orgazmu na widok betoniarki.Obawiam się ,że Mostowiak jest podobnym typem mężczyzny. Wracając do masek -też nie potępiam ludzi,którzy je zakładają.Rozumiem ich .Chyba musimy poczekać aż osboba,którą tu dzisiaj przywiało [mam nadzieję,że szybko się znudzi naszym towarzystwem]odfrunie tak szybko jak przyfrunęła.Chętnie napiszę Ci coś o sobie ale przy tak inteligentnej osobie jaką jest Mostowiak to będzie trudne,chyba,że będziemy go ignorować.

Singiel
2006-12-07 17:11:05
Tuberozo,nie zrażaj się komentarzami Mostowiaka.Zgadzam się z twoją propozycją-ignorujmy go.Czekam na twoją odpowiedż.Pozdrowienia.

Mostowiak
2006-12-07 17:13:18
Oj ludziska,wesołe to wy nie jesteście!Już nie kcem z wami gadać i nie wlizę więcej na to forum.Idem se popić łokowity a potem pohędozem Hankę.

tuberoza
2006-12-07 20:29:56
Dzięki ci szlachetny Mostowiaku

tuberoza
2006-12-08 13:50:00
mam wrażenie,że trochę narozrabiałam na niektórych forach.Załuję,że powiedziałam parę słów prawdy Teodozji bo teraz bez niej jest smutno.Sama też jestem czasem mało delikatna. Czasem jestem nieprzewidywalna nawet dla siebie.Jeszcze raz dziękuję za obronę na moim forum.Wkrótce napiszę Ci coś o sobie.Trochę to trudne... O tobie wiem,że masz 29 lat i prawdopodobnie mieszkasz we Wrocławiu no i jesteś singlem.Dużo o Tobie wiem z listów na forach.Mam ograniczony dostęp do komputera ,oprócz mnie 3 osoby go pragną a nie potrafię pisać kiedy ktoś nademną stoi.Obiecuję jednak,że w przyszłym tygodniu napiszę o sobie, tylko musisz mi w tym trochę pomóc bo nie wiem od czego zacząć i co chciałbyś wiedzieć. Pozdrawiam

Singiel
2006-12-08 14:30:23
Ja również mam ograniczony dostęp do komputera i niekiedy odpowiadam na wiadomości z pewnym opóżnieniem.Kilka słów o mnie:mam 29 lat,mieszkam we Wrocławiu,mam wykształcenie wyższe licencjackie(Administracja),w pażdzierniku rozpocząłem dwuletnie uzupełniające studia magisterskie(kierunek Politologia,specjalność Media i komunikowanie masowe).Pracuję w nbranży finansowej,obecnie jestem na tygodniowym urlopie.Zainteresowania:literatura,muzyka ,kino,psychologia,historia i polityka. Jeśli nie krepujesz się pisać o sobie na ogólnodostępnym forum-proszę cię o podobne informacje.Serdeczne pozdrowienia.

tuberoza
2006-12-08 16:23:27
Czytałeś list na moim forum,więc na pewno domyślasz się ile mogę mieć lat.Myślę, że we wzajemnej wymianie poglądów i dzieleniu się przemyśleniami nie Będzie nam to przeszkadzać.Jeżeli oczywiście będziesz chciał.Cóż jestem pewnego rodzaju zabytkiem kultury socjalistycznej.Mówią,że człowiek ma tyle lat na ile się czuje-gdybym miała w/g tego określić swój wiek dałabym sobie około 35 lat.Tak też oceniają mnie ludzie.Może dlatego,że jestem drobnej budowy [rozmiar m].Tak jak wcześniej napisałam jestem zabytkiem.Dawno temu skończyłam policealne studium reklamy.Dosyć długo pracowałam jako dekorator wystaw sklepowych Kochałam tą pracę ,ale jeszcze bardziej pokochałam swoją córkę i dla niej zostałam w domu.Zatrzymałam się w tym momencie mojego życia i tak już zostałam.Raz tego żałuję a raz nie.Potem pojawiła się druga córka i problem z pracą rozwiązał się sam.Kiedy śledziłam na forach Twoje wypowiedzi wiedziałam,że masz wiele zainteresowań i nie pomyliłam się .Moje zainteresowania są oderwane od rzeczywistości-interesują mnie ezoteryka,parapsychologia,potrafię czytać z kart Tarota ,no może nie tak jak zawodowa wróżka ,ale Znajomym się sprawdza .Pozatym tak jak ciebie bardzo interesuje mnie psychologia.Ciekawi mnie jaki jest Twój znak zodiaku -wyglądasz mi na bliżnięta ,albo skorpiona,Raczej wodny znak bo one są najbardziej uczuciowe w całym zodiaku. interesuje się wszystkim po trochu z wyjątkiem polityki bo to zbyt stresujące zainteresowanie.Nie lubię rozpychania się łokciami i pogoni za forsą za wszelką cenę, może dlatego wolałam pozostać zabytkiem .Trudno byłoby mi się teraz odnależć w dzisiejszym świecie pewnie ktoś musiałby mnie do wszystkiego przyuczyć.W pewnych sytuacjach czuję się jakbym przybyła tu z innej epoki,bardziej spokojnej i przyjaznej ludziom [jeżeli kiedykolwiek taka istniała]

tuberoza
2006-12-08 16:34:57
Zapomniałam napisać gdzie mieszkam.Mieszkam niedaleko Katowic.Licząc czas przejazdu autobusu z Katowic do mojego miejsca zamieszkania to jest około pół godziny.Tyle mogę napisać. Dodam jeszcze tylko,że jesteś bardzo ciepłym człowiekiem ,czuję to na odległość pomimo,że jest taka duża.Pozdrawiam :)

majka
2006-12-10 21:46:08
Masz rację tuberoza,że pokrewieństwo duszy jest najważniejsze. Jeszcze nie tak dawno nie miałam pojęcia,że coś takiego może istnieć. Doświadczyłam tego spotykajac w swoim życiu pewną osobę,która z dnia na dzień stawała się dla mnie coraz bliższa. Codzienne rozmowy spowodowały to,że otwieralismy sie przed sobą coraz bardziej. Wtedy poraz pierwszy czułam,że jestem dla kogoś ważna, że ktos mnie rozumie, słucha, chce poznac moje myśli itd. Niestety, któregos dnia musiało sie to wszystko skonczyć.Nie było łatwo przyzwyczaic sie do braku osoby,przy której nie trzeba było udawać ani zakładac maski. Ciężko było przyzwyczaic sie do samotności ze swoimi myslami, które nie tak dawno mozna było powierzyć tej własciwej osobie. Chociaz mineło juz troche czasu, ciagle o nim pamietam i cieszę sie,ze mogłam doświadczyć pokrewieństwa dusz. Czasem czuję się samotna, pomimo tego ze tak naprawde nie jestem ale barkuje mi tej pokrewnej duszy , bardzo brakuje. pozdrawiam serdecznie .


2006-12-10 22:55:46
Ty też rozumiesz Majko co to znaczy pokrewieństwo duszy.Czuję coraz większą radość,że nie jestem sama z tymi swoimi odczuciami,chociaż myślałam,że chyba nie ma już ludzi czujących podobie jak ja. Trudno ich na codzień spotkać.Chociaż mam rodzinę [i najbliższą osobą powinien być mój mąż]czuję się singielką.Nie jest łatwo znależć kogoś na całe życie.Zwłaszcza kiedy jest się młodym i nic takiego jak pokrewieństwo dusz nie przychodzi do głowy Dopiero po po latach wiemy z kim związaliśmy swój los.Nie jest to wina żadnego z nas,bo każdy człowiek widzi świat inaczej i inaczej jest wychowany ,ale najbardziej boli ,kiedy ta druga osoba ustawicznie potępia twoje uczucia i dąży do tego żebyś w nie zwątpiła nawet nie starając się zrozumieć... Dlatego właśnie tak bardzo się cieszę,że spotkałam tu ludzi,którzy nie boją się być sobą i takich,którzy nie kpią z tego,że ktoś jest inny.Powoli dochodzę również do innych wniosków,- nic w życiu nie dzieje się przypadkiem i często choćbyśmy na głowie stanęli i nie wiem co robili będzie co ma być.

tuberoza
2006-12-10 23:00:15
to była moja wypowiedż.Zapomiałam zaznaczyć psudonimu

majka
2006-12-11 22:36:45
Powinien być a nie jest. Wiem jak to jest. Zapewne już nie masz siły ani ochoty walczyć o zrozumienie, bo przeciez ile można. Ile razy próbowałaś rozmawiać, powiedzieć o swoich uczuciach, potrzebach ale czy to cos dało? Nie i z dnia na dzien tracisz nadzieje,ze to sie zmieni. z każdym dniem czujesz sie coraz bardziej samotna. Ale może kiedys to sie zmieni, moze kiedyś.... kto wie. Wszystko gdzięs tam jest zapisane, co ma sie wydarzyc to sie wydarzy , w odpowiednim czasie i w odpowiednim momencie.

Singiel
2006-12-12 11:35:11
Tuberozo,dziękuję ci za ciepłe słowa,twoja sympatia jest jak najbardziej odwzajemniona.Zgadłaś,jestem zodiakalnym skorpionem.Będę szczerze zadowolony,jeśli nadal będziemy wymieniać swoje opinie i refleksje.Nie gniewaj się,że czasem odpowiadam z opóżnieniem,ale nie mam stałego dostępu do internetu.Jesteś kobietą o wyjątkowej wrażliwości. Aha,polecam ci ostatnie wypowiedzi Mostowiaka na forum dotyczącym"Samoobrony" i drugim forum-"oj ten seks".Facet przechodzi samego siebie i chyba rośnie mu konkurenca w osobie niejakiego Wawrzyniaka. Pozdrawiam cię serdecznie.

Mostowiak
2006-12-12 11:36:30
Kobito,ja też polecam ci te fora.Ludziska,ciepły to mnie się kojarzy z facetem co lubi facetów,nic an to nie poradze.

tuberoza
2006-12-12 22:28:09
Nie powinnam z Tobą dyskutować Mostowiaku,bo jak już zauważyłam wcześniej nie pasujesz do tego forum.Chciałam Ci tylko uświadomić,że mężczyżni spod znaku skorpiona są bardzo męscy i silni nawet nie masz pojęcia jak męscy, bo Ty sam nie masz w sobie ani za grosz męskości zachowujesz się jak baba na bazarze.Od tej pory będę cię ignorować tak jak to sobie obiecałam.

Singiel
2006-12-13 11:07:33
Dzięki ci,Tuberozo za obronę mężczyzn spod znaku Skorpiona.Nie żywię pretensji do Mostoiwaka,ponieważ wiem,że nie chciał mnie obrazić.Po prostu powiedział to,co myśli i nie zastanawiał się nad tym,że może kogoś urazić.W dalszym ciągu zapraszam cię na moje forum a Mostowiakiem się nie przejmuj.Serdeczne pozdrowienia.

tuberoza
2006-12-19 20:03:15
Chciałabym życzyć Tobie Singlu iTobie Majko Zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku 2007.Życzę Wam również ,żeby spełniły się Wasze marzenia i żeby nigdy żadne z Was nie czuło się samotne.Pozatym dużo radości i chociaż pieniądze nie dają[ podobno] szczęścia to jednak życzę Wam wygranej kumulacji w lotto.

majka
2006-12-20 08:34:03
A ja bardzo dziekuję tuberozo za życzenia. Tobie również życzę spokojnych , radosnych i przepełnionych radością Świąt Bożego Narodzenia a Nowy Rok niech przyniesie tyle niespodzienek,abyś zapomniała co znaczy "samotność" . Życzę Ci uśmiechu każdego dnia ( "radości w duszy" - bo ta radość jest najsilniejsza) i spełnienia najskrytszych marzeń. majka

Singiel
2006-12-27 14:05:39
Wybacz,Tuberozo,że nie podziękowałem ci za twoje życzenia,ale przed świętami spotkały mnie drobne zawirowania w życiu zawodowym,które spowodowały,że nie miałem nawet czsu zajrzeć do internetu.Teraz to naprawiam i serdeczmie dziękuję ci za owe życzenia,odwzajemniając się moimi życzeniami wszystkiego co najlepsze i czego najbardziej pragniesz w nadchodzącym 2007 roku.

tuberoza
2006-12-27 22:29:09
Niestety w pracy tak zazwyczaj bywa,że pod koniec roku są zawsze jakieś drobne zawirowania ,większość ludzi pracujących tak ma,szczególnie w branży finansowej. Ja nie pracuję,ale zawsze przed świętami mam nawał obowiązków.W tym roku zabrałam się za wszystko wyjątkowo póżno .Obudziłam się na 3 dni przed świętami ,bo jakoś do mnie nie docierało,że już pora ,żeby się do nich przygotować.Czuję ,że Twoje i Majki życzenia przyniosą mi szczęście w Nowym Roku.Na razie nie mogę się jakoś skupić na pisaniu ,wiele rzeczy mnie rozprasza,ale mam nadzieję,że w z nowym rokiem będę z wami częściej na forum.Pozdrawiam Ciebie i Majkę serdecznie, bawcie się dobrze na balach sylwestrowych.

majka
2006-12-28 20:48:27
Tak pod koniec roku jest niezłe zamieszanie w pracy. Ja własnie pracuje w branży finasowej i nie wiem dlaczego ale jeszcze nigdy nie byłam tak zmęczona i wyczerpana po pracy jak teraz. Daltego noc sylwestrowa zamierzam spedzić w domu i wreszcie odpocząc. Nowy Rok zawsze kojarzy nam sie z nowymi celami , marzeniami. Warto do nich dążyć. Dziekuję tuberozo za pozdrowienia. Również Cie pozdrawiam i zyczę szampańskiego i szalonego sylwestra. Do "usłuszenia " w pzrzyszłym roku.

tuberozaDziwne
2006-12-28 23:24:31
Tak to bywa Majko,że ludzie,którzy pracują i mają kontakt z innymi ludżmi pragną spokoju nie dziwię się im.Mój kontakt ze światem urwał się dokładnie 22 lata temu.Sylwestra na sali zachowałam we wspomnieniach.Teraz marzę,żeby kiedyś jeszcze przeżyć takie chwile,być wśród ludzi,którzy cieszą się z nadejścia Nowego Roku i składają sobie życzenia .Taka atmosfera sprawia ,że człowiek czuje się lepiej i wierzy,że nadchodzący rok będzie dla niego dobry.Dziwne jak rzadko wraca się do wspomnień w natłoku codziennych obowiązków i kłopotów.Zastanawiałam się nad tym niedawno i myślę,że tę sylwestrową noc spędzę na wspominaniu przyjemnych zdarzeń ,które miały miejsce w moim życiu,ale następnego na następnego Sylwestra podaruję sobie bal jeżeli tylko dopisze mi zdrowie.Miałam już nie pisać w tym roku,ale bardzo mnie to wciąga, zwłaszcza kiedy znajduję odpowiedż na mój list.Jeszcze raz serdecznie cię pozdrawiam.

Singiel
2006-12-29 13:12:47
Majka,doskonale cię rozumiem,wykonuję podobną pracę i dlatego chętnie spędzę Sylwestra,podobnie jak ty w domowym zaciszu.Jest to spowodowane(w moim przypadku)nie tylko przemęczeniem zawodowymi obowiązkami,lecz również tym,że w obecnym roku miałem mnóstwo różnych zawirowań nie tylko w życiu zawodowym,lecz również rodzinnym i osobistym i potrzebuję spokoju i wyciszenia.Tobie Tuberozo życzę żeby nadchodzący rok był dla ciebie dużo lepszy i żeby zaszły w nim zmiany(jakich tylko pragniesz),które odmienią twoje życie na lepsze.Obu wam życzę Szczęśliwego Nowego Roku.

majka
2006-12-30 21:38:41
Dzisiaj moje zmeczęnie jest juz tak ogromne,że nawet nie wiem co mam napisać. Ostani dzień pracy jeszcze w tym roku był wyczerpujacy. Jednak chciałabym napisac kilka slów do Ciebie tuberozo i do Singla. Miłe jest to,ze mozna spotkac tutaj takie osoby jak Wy. Miłe jest to,ze sa tacy ludzie, którzy mysla podobnie jak ja i na wiele spraw maja podobne poglady. Mam nadzieję,ze jeszcze nie raz bedziemy mieli okazje sobie "porozmawiać". Tuberozo życze Tobie jeszcze raz udanego sylwestra i aby Nowy Rok dał Ci dużo siły i wiary w dążeniu do szczęścia. A Tobie Singiel życzę abyś jutrzejsza noc spędził spokojnie ale jednak z odrobiną szaleństwa. W Nowym Roku życzę Ci mniej zawirowań i spełnienia najskrytszych marzeń. "Do zobaczenia " w przyszłym roku. papa

tuberoza
2007-01-12 21:16:25
Kiedyś,kiedy chodziłam do szkoły podstawowej,był taki miły zwyczaj,że żegnano klasy wychodzące ze szkoły drobnymi prezentami.Po sali ,w której odbywało się pożegnanie chodziła dziewczyna z koszykiem, w którym były, związane wstążeczką dwie maleńkie karteczki ,każdy z absolwentów wyciągał dla siebie taką, jakby przepowiednię.Ja też wyjęłam z koszyka karteczkę.Było na niej napisane:kiedy Bogowie chcą nas ukarać spełniają nasze prośby.Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. O wiele rzeczy prosiłam ,nie raz,ale rzadko moje prośby Bogowie spełniali.Może nie chcieli mnie karać. Jednak zawsze przypomina mi się ta myśl, kiedy o coś proszę Boga i rozważam czy dobrze robię, prosząc o coś ,czy to będzie dla mnie dobre może to dało mi do myślenia,że warto się dobrze zastanowić czego się chce w życiu.Ciekawe,dlaczego akurat tę ,a nie inną karteczkę wylosowałam?Jaki wpływ ma przypadek w naszym życiu.Przypadek czy przeznaczenie? Wiele ludzi uważa,że sami kreują swoje życie, a to co się w nim dzieje zależy wyłącznie od nich.Może to prawda. Według mnie jednak isnieje coś takiego jak przeznaczenie.Sama tego doświadczyłam .Już się trochę za Wami stęskniłam. Mam nadzieję,że nowy rok już się do was uśmiecha Majko,Singlu .

Singiel
2007-01-31 12:45:51
Tuberozo,powracam po pewnym okresie mojego niebytu na forum,które było spowodowane nadmiarem obowiązków zawodowych.Poza tym na studiach własnie oddaję się urokom sesji.Serdecznie dziękuję ci za życzenia,mam nadzieję,że również dla ciebie Nowy Rok będzie o wiele lepszy. U mnie zachodzi,stopniowo,lecz systematycznie,zmiana w sferze osobistej,czyli w sferze uczuć.Mianowicie,poznałem pewną kobietę,zaiskrzyło między nami ichyba będziemy razem.Po moich,niezbyt udanych doświadczeniach,odczuwam pewną obawę,lecz nie zamierzam się bronić przed tym uczuciem.Doszedłem do wniosku,że miłość nie stanowi sumy zysków i strat.Być może cechuje mnie pewna naiwność...jednak...wolę doświadczać tych wszystkich wspaniałych uczuć związanych z byciem we dwoje,niż nie ufać nigdy i nikomu,bo w ten sposób można stracić o wiele więcej(z autopsji wiem,iż nieufność ta może zaistnieć w innych sferach egzystencji).Jestem ciekaw jakimi torami biegnie twoje dalsze życie i czy także u ciebie zaszły jakoweś pozytywne zmiany.Pozdrawiam serdecznie ciebie i Majkę.

tuberoza
2007-01-31 20:18:41
Cieszę się,że wróciłeś.To dziwne,ale kiedy tak długo Cię nie było myślałam o tym,że masz dużo pracy,egzaminy i na pewno spotkałeś jakąś kobietę ,którą obdarzyłeś uczuciem.To cudownie.Tak jak piszesz, o niepowodzeniach trzeba zapominać.Wielu ludzi przeżywa w swoim życiu zawody miłosne.Czasem ludzie są ze sobą przez długie lata potem rozstają się ,często w gniewie obiecując sobie,że nigdy już się nie zakochają,bo zbyt wiele ich to kosztowało... a mimo to kiedy poznają kogoś, znowu wierzą,że będzie dobrze;zapominają,że ktoś ich kiedyś zranił.Dobrze, że tak jest bo inaczej życie byłoby udręką.Nawet ja wierzę,że kiedyś porozumiem się z mężem (bo jest już lepiej)i jako staruszkowie będziemy chodzić na spacery do parku trzymając się za ręce i patrząc na siebie z czułością,bo tak na prawdę tego właśnie chcę ...no może tylko nie chciałabym,żebyśmy byli staruszkami,ale tego się niestety nie da uniknąc.Pewna stara piosenka mówi..,,każda miłość jest pierwsza najgorętsza,najszczersza wszystkie inne usuwa w cień. Każda miłość jest siłą która niszczy co było zanim przyjdzie kolejny dzień..." U mnie nic się nie zmieniło poza tym,że odzyskałam spokój wewnętrzny.Dużo przebywam poza domem,bo jak zwykle bywa w moim życiu po okresie samotności i zastoju następuje okres dynamiczny.Odzywają się dawni znajomi,z którymi chcę się spotkać,wciągają mnie dyskusje na forum i zaczynam żałować,że dzień jest taki krótki, a obowiązki nie pozwalają mi na wiele.Na razie nie narzekam.Życzę Ci z całego serca,żeby osoba,którą spotkałeś była tą,wyśnioną, jedyną i żeby nigdy Cię nie zawiodła.,,Miłość, to najpiękniejsze sacrum,więc nie traktuj jej jak kontraktu,który zrywasz gdy dzień masz gorszy,kiedy zyski chwilowo są mniejsze niż koszty..."To ważne,kiedy chodzi o uczucia. Pozdrawiam Cię serdecznie :):):)

Nemezja
2007-02-13 20:21:59
samotność z własnej winy... Winę zamieniłabym na wolę :) Będzie bardziej adekwatne. Samotność zaczęła mieć przyjemniejszy smak od miłości... choć wiem, że kiedyś te proporcje się znowu odwrócą do góry nogami... Byle miłość nie dusiła tak jak teraz... Ślady na szyi wciąż bolą, pieką, ciągle zaróżowione... samotność stała się pantenolem, nie winą, lecz nagrodą :)

Singiel
2007-02-14 11:57:54
Gwoli wyjaśnienia:inicjując to forum,miałem na myśli ludzi,którzy pragną z kimś być,ale poprzez włane postępowanie nie mogą znależć partnera na stałe.Natomiast osoby,które świadomie i z własnej woli wybierają samotność mają do tego pełne prawo,jestem bardzo tolerancyjny w tej kwestii,Nemezjo.Pozdrowienia dla ciebie i dla Tuberozy.

tuberoza
2007-02-14 18:13:37
Dużo,dużo,całą masę sympatii przesyłam Tobie Nemezjo i Tobie Singlu:):*:*

Tuberoza
2007-02-16 22:32:58
Ale mamy ciekawych ludzi na forum.Już jestem przeklęta i potępiona.Nie szkodzi Już nie raz odpokutowałam za swoje grzechy,pomimo to dla własnego bezpieczeństwa muszę się wyspowiadać Nie traktuj tego co piszę poważnie. Możliwe,że to ostatni mój występ na forum,obawiam się,że mogę napisać coś niecenzuralnego pod adresem pewnych ludzi i dopiero będzie.Pozatym powiało cmentarnym chłodem i wonią stęchlizny:) Nie jestem przygnębiona wprost przeciwnie,bawi mnie to,ale nie lubię sprawiać nikomu przykrościJeżeli mają taki luzacki styl życia to niech się nim cieszą.Pozdrawiam Cię serdecznie Singlu.

Singiel
2007-02-17 13:42:55
Tuberozo,mam nadzieję,że nie zrezygnujesz z pojawiania się na moim forum,bo będzie mi ciebie brakowało.Rozumiem,że jako kobietę bolą cię wypowiedzi panów,którzy od niedawna goszczą na naszych forach.Jestem pewien,że po prostu robią sobie kwadratowe jaja,chociaż muszę przyznać,że mają ciężki dowcip,a ich niektóre wynurzenia są okrutne w treści. Nie spodziewałem się,że Mostowiak zyska sobie godnych siebie konkurentów w dowcipie.Proszę cię,nie przejmuj się i traktuj to wszystko z przzymrużeniem oka. Boję się nawet pomyśleć co by było,gdyby twoim mężem był Dżentelmen lub Wawrzyniak.Nie doszło by między wami do żadnego kompromisu,tylko musiałabyś bez żadnego protestu spełniać ich zachcianki. Pozdrawiam cię serdecznie.

Tuberoza
2007-02-17 18:41:00
Domyślam się,Singlu że te wypowiedzi to tylko głupie kawały,bo kto dzisiaj ma komórkę,no chyba,że chodzi o telefon.W moim mieście są zabytki tzw.familoki właśnie przy nich są komórki.Kiedyś ludzie sładali tam węgiel i różne niepotrzebne rzeczy... Mam bujną wyobrażnię i jestem wrażliwa na ludzką krzywdę,podobnie jak Ty,dlatego nawet takie kawały mnie ruszają. Czasem budzi się we mnie feministka,ale teraz jak pisałam obudziła się nawet anarchofeministka.Domyślam się nawet jaki one mają program. Jestem z trygonu ognia może dlatego ciągle walczę.Czasem zdolna jestem do desperackich czynów (z wyjątkiem samozagłady)dlatego nigdy nie spełniałabym zachcianek męża,wolałabym raczej odejść bez względu na skutki.Taki facet jak dżentelmen,mostowiak lub wawrzyniak nie miałby u mnie szans nawet jako znajomy.Wyczuwam w ludziach zło i wiele innych cech już podczas piewszego kontaktu .Mogę z czystym sumieniem powiedzieć,że mój mąż byłby ideałem,gdyby nie pewne cechy,które czasem z niego wyłażą(brzydki zwrot wyłażą,ale inaczej nie umiem tego określić).Niestety ideałów nie ma.Mnie jednak wystarczy odrobina wrażliwości,tolerancji, empatii,kultury osobistej i inteligencji emocjonalnej Jestem gotowa do dalszej walki z trójcą przenajświętszą tzn.dżentelmenem,mostowiakiem i wawrzyniakiem.To może być zabawne.Trochę mnie to na początku denerwowało,bo bardzo przypominało to co czasem ,,wyłazi z mojego męża",ale teraz śmiać mi się chce z tego typu mężczyzn,bo wiem,że wcale nie są tacy grożni jak siebie przedstawiają.Dzisiaj się jeszcze nie pojawili,pewnie wychowują żony i córki ,albo zastanawiają się nad najbardziej poniżającą odpowiedzią dla mnie(wczoraj się trochę rozpisałam).Jeżeli nie zrezygnuję z pojawiania się na forum to tylko z sympatii do Ciebie. Nie wiem ,czy czytasz wszystkie tematy na Amorach.Jeżeli czytasz,to znajdziesz inny sposób kontaktu gdybyś chciał podyskutować na jakiś temat, a ja straciłabym kiedyś chęć przebywania na forum.Pierwszy szok minął,więc może jeszcze coś napiszę. Pozdrawiam Cię gorąco:)

Tuberoza
2007-02-18 12:04:06
Singlu nie czytaj lepiej moich ostatnich wypowiedzi na forach, a jeżeli już to nie bierz tego poważnie.Ciebie bardzo cenię i szanuję.

Oliwcia:*:*
2007-02-18 18:37:59
Drogi Singlu...To nie to forum ale dopiero przed malutką chwilką przeczytałam to co napisałeś na forum "flirtu" to było dawno i możesz nie apmiętać ale myliłeś się... w mojej podświadomosci nie istnieje zaden stereotyp na temat facetów...Nie oceniam wszystkich facetów według jednej określonej miary i wiem że wy też macie uczucia i wiem ze ich zdolność odczuwania nie kończy się na chwytnych łapkach... A co do Twojego tematu forum... Samotnosć z właśnej winy...hmmm...Pewnie prawda... z tego co wiem to ludzie bywają samotni nie tylko dlatego że chcą...bardzo żadko jest tak że ludzie się rozstają w zgodzie, dlatego ze tego właśnie chcą... Zwykle ktoś kończy tą "miłosć"... zwykle po chamsku i tchóżliwie... A najgorsze w tym wszytskim jest to ze zawsze mówią ze kochają a potem im przechodzi... jak ręka odjął... Boli i wkurza mnie jeszcze jedno a mianowicie to ze większkosć ludzi nie tylko facetów bo kobiety w tym przypadku nie są lepsze zwraca uwagę tylko i wyłącznie na wygląd co jest poprostu żałosne co z tego że bedą mieli ładną chwilową połówkę skoro będzie ona kompletnie nie wartościowa i nie będą mieli z nią o czym rozmawiać? moja babcia zawsze mi powtarza żebym w wyborze męszczyzny mojego zycia w żadnym wypadku nie kierowała sie wyglądem bo wygląd przemija kiedyś oboje będziemy starzy i brzydcy ale to jest nieważne... ważne jest to że bedziemy wtedy razem, bedziemy rozmawiać... i mimo wieku i przeżytych razem lat wciaż będziemy sie poznawać an nowo że będziemy dowiadywali się o sobie nowych rzeczy i tak naprawdę to i tylko to się liczy... Coś czuję ze się za bardzo rozpisałam a nadodatek nie na temat ale wybacz mi to... poniosło mnie... Singlu nie znam Cię ale coś mi intuicja podpowiada że świetny z Ciebie facet... 3maj sie cieplutko...buziaki4all:*

Singiel
2007-03-01 14:35:56
Powinienem do listy zachowań osób,które chciałyby mieć partnerkę lub partnera,jednakże z włanej winy nie mogą znależć kogoś na stałe dodać odsobników pokroju Wawrzyniaka,Dżentelmena i Zażenowanego.Jeśli rzeczywiście mają żony,o których piszą,są one z nimi ze strachu a nie z powodu prawdziwej miłości.Zostały z owymi panami,ponieważ boją się od nich odejść,są całkowicie przez nich zdominowane.Zażenowany stanowi przykład patologicznego samca a jego partnerka boi się od niego odejść,gdyż może spotkać ją kara cielesna.Wszystko trwa jednak do czasu;zastraszona kobieta moze kiedyś zbuntować się i uciec od brutala i tyrana,lub podjąć radykalne środki,czyniąc krzywdę jemu lub sobie w wyniku doprowadzenia do ostateczności.Jeżeli wspomniani panowie robią sobie jaja-ich dowcip jest bardzo ciężki i makabryczny.Dzięki za komplementy,Oliwciu.Ja również uważam,że jesteś fantastyczną kobietą,zresztą tak samo jak Tuberoza.Pozdrawiam was serdecznie.

Oliwcia:*:*
2007-03-02 17:07:18
wiesz co Singlu?? Co prawda jeszcze nie jestem psychologiem ale wydaje mi sie że żony ludzi pokroju Zażenowanego nigdy nie odejdą od swoich partnerów... ale nie koniecznie dlatego że się boją... tylko dlatego że bezgranicznie kochaja... My(kobiety) mamy w sobie coś takiego czego nie można tak poprostu wytłumaczyć.... Kiedy sie zakochamy to zwykle oddajemy partnerowi cale swoje serce i nie tylko... kiedy kobieta żyję w związku z męszcyzną który ja krzywdzi bardzo cierpi bo zwykle bezgranicznie ufa i wierzy w kazde powiedziane jej słowo... kiedy partner jej ubliży zignoruje ja albo czasmi nawet uderzy( czego poprostu nie moge pojąć ale nie bede sie rozpisywać bo dużo by o tym mowic) to ona bedzie cierpiała i może nawet bedzie zdecydowana odejść ale tego nie zrobi bo on ja przeprosi zrobi niewinna minke pokżywdzonego zakochanego faceta obieca ze to sie wiecej nie powtóży (chociaż wie że tak nie bedzie) a ona mu uwierzy bo go kocha i tak bedzie cały czas on bedzie ja krzywdzil ona bedzie cierpiała ale bedzie za bardzo zakochana żeby odejść... Może i nie mam racji ale wiem że takie historie nie zdarzają sie tylko w filmach... w filmach zdarza sie tylko bezgraniczna wzajemna milość dwojga ludzi... ale niestety rzeczywistość jest już inna...:( Buziaki4all:*

Tuberoza
2007-03-02 20:01:04
Masz całkowitą rację Oliwciu.Uprzedziłaś mnie,bo napisałabym to samo.Zresztą odpowiedzi na wypowiedz Singla udzielili (chyba nawet dzisiaj) -sama wiesz kto- na którymś z forów. Otóż są kobiety,które godzą się na takie traktowanie.Wszystkie inne odpadają po próbach przedmałżeńskich. Miłość jest powodem,że znoszą z pokorą swój los,nie zdając sobie sprawy,że może być inaczej,lepiej ,piękniej.Znam takie osoby.To co piszesz Oliwciu jest przepełnione życiową mądrością i ciepłem.Siedzę teraz i ogrzewam się nim przy kompie.Podobnie działa mnie Singiel.Uspakaja i ogrzewa. Jednak tak na prawdę, nie wiadomo jak to jest.Jest tyle przeróżnych sytuacji w życiu.Tyle zależności,strachu... Mówi się,że kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą.Pranie mózgu....Różne są metody uzależnienia człowieka.Miłość jest najszlachetniejszą z nich.Jest cudem,darem od losu,wtedy kiedy dwie osoby kochają równie mocno.Czasem jedna osoba kocha mocno, a druga kocha ją za jej miłość. Skomplikowane to wszystko. Piszę wszystko skrótami,bo moje doświadczenia nie nadają się do opowiadania na forum.Pozdrawiam Was gorąco Oliwciu i Singlu:):*

Oliwcia:*:*
2007-03-02 21:53:30
Tuberozo... strasznie mi miło że tak o mnie myślisz... bardzo Cię podziwiam i nawet nie wiesz jak wiele znacza dla mnie Twoje ciepłe słowa...dziękuje:)chyba nic mądrego już dzisiaj nie napisze bo coś mi tak jakoś dzisiaj dziwnie na serduszku a nawet nie mam się do kogo przytulić... Masz rację Tuberozo... Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje sie prawda... i to jest właśnie dowód na to że Ci faceci o których teraz mówimy nie kochają swoich życiowych prtnerek... bo kiedy sie kogoś kocha to sie go nie krzywdzi... a kłamiąc poprostu krzywdzimy... Jest jeszcze coś czego nigdy nie zrozumiem...niesprawiedliwosć jeśli można to tak nazwać... dlaczego prawdziwą i szczerą miłosć dostają Ci którzy na nią poprostu nie zasługują a Ci którzy są jej jak najbardziej warci cierpią bo nikt im nie chce jej dać... To jest dla mnie niezrozumiałe i być może nigdy już sie tego nie dowiem... a napewno nie przyjme do wiadomości ze tak być musi... :(

majka
2007-03-02 22:16:50
Ja osobiście znam kobiety, które godzą sie na złe traktowanie przez swoich mężów. Znam tez takie małżeństwa, w którch mężczyzna na zewnatrz jest kochającym , najlepszym na świecie mężem i ojcem a tak naprawde jest tyranem, ktory wykańcza psychicznie swoja rodzine. Tragedią juz jest gdy dochodzi jeszcze do bardziej drastycznych sytuacji z użyciem siły. Najbardziej zaskakuje mnie właśnie to,że kobiety pomimo tego ciągłego poniżania, bólu , płaczu, strachu - godzą sie na taki los, na takie traktowanie. Przy tym bardzo często mówią,że kochają swoich mężów. To jest smutne ale taka jest prawda. Godza sie na taki los, bo nie wierza,ze może byc inaczej. To prawda ,że jeśli sie komuś coś ciągle się powtarza, nawet gdy jest to kłamstwo, z czasem zaczyna w to się wierzyć. Więc gdy kobieta słyszy każdego dnia ,że jest nikim bez niego, że nie da sobie bez niego rady- zaczyna w to wierzyć. Dlatego godzi się na takie traktowanie przez swojego współmałżonka. A przeciez nie powinno tak być. Nikt nie ma prawa nikogo poniżac w żaden sposób. To ciężki i bardzo smutny temat. Niestety tych tragedi za zamknętymi drzwiami jest bardzo wiele. Smutne ale prawdziwe. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie Tuberozo. Oliwciu, Singlu. Do usłyszenia.

Oliwcia:*:*
2007-03-06 19:26:47
Tuberozo!! gdzie sie podziewasz??:(

Tuberoza
2007-03-06 20:58:04
Nie miałam dzisiaj czasu.Spędziłam pół dnia w banku, a potem na zakupach.Wróciłam i padłam...jak się pozbierałam ,nie było miejsca przy kompie.Potem zdołałam napisać kilka zdań,ktore za chwilę skasowała niechcący moja córka.Teraz odrabiam zaległości w pracach domowych i już się nie mogę skoncentrować się na pisaniu, a chciałam pisać na temat,który poruszyłaś niedawno. Nawet nie wiem czy jutro wejdę na forum,bo chcę się doprowadzić do ładu po zimie,fryzjer,jakieś nowe ciuchy-trochę czasu to zajmie,ale postaram się coś napisać.Trudno się skupić na pisaniu jak ma się głowę zaprzątniętą takimi sprawami.Pozdrawiam Cię gorąco:):*:*

Tuberoza
2007-03-06 21:50:12
Gdyby mnie jednak dłużej nie było Ty mnie zastąpisz ,bo myślisz i czujesz tak samo jak ja:*:*:*

Wawrzyniak
2007-03-07 13:22:21
Widzisz,Tuberozo,kiedy trzeba,potrafisz sumiennie spełniać obowiązki,do których wszystkie kobiety są powołane.Koniecznie idż do tego fryzjera i kup jakieś gustowne i jednocześnie przyzwoite ubranie bo twój ciężko zapracowany małżonek nie zasługuje na wątpliwą przyjemność jaką jest oglądanie zaniedbanej służebnicy.

Singiel
2007-03-07 14:40:02
Bardzo zabawne.Tuberozo,nie przejmuj się tymi głupimi docinkami.Zastanawiam się tylko,czy Dżentelmen,Wawrzyniak i Zażenowany rzeczywiście robią sobie jaja,czy też w istocie są tak nawiedzeni...niektóre ich wypowiedzi śmierdzą fanatyzmem.Majko.Oliwciu,Tuberozo,zgodzę się z wami,że wiele kobiet nie chce rozstać się z partnerami traktującymi je podle bo go kochają.Istnieją jednakże pary,małżeństwa,w których kobieta nie czuje nic do dręczącego ją partnera,poza nienawiścią i jedynie paniczny strach każe jej pozostać z pseudomężczyzną.Kiedy oprócz nich w grę wchodzą jeszcze dzieci,sprawa komplikuje się jeszcze bardziej(żona obawia się o ich bezpieczeństwo).Znam przykład takiej rodziny,to moi najbliżsi sąsiedzi.Mąż i ojciec tyran nie żyje już od kilku lat(zmarł na raka).Kiedy leżał w szpitalu rodzina nie odwiedzała go nigdy,żona i synowie nie byli nawet na jego pogrzebie.To co powiem być może zabrzmi okrutnie,ale człowiek ten solidnie sobie na to zapracował.Wyświechtane frazesy,że ojcu należy się szacunek bez względu na wszystko są żałosne.Swoją drogą,koleżanki,narzekałyście tak bardzo na imć Mostowiaka,a teraz,gdy porównać go z trzema wiadomymi panami,widzicie,że to poczciwy chłopina z kościami.Miałaś rację,Tuberozo,Mostowiak niechcący sprowadził na forum demony i obróciło się to przeciw niemu,bo Dżentelmen i Wawrzyniak i jemu nie szczedzą surowych napomnień i pouczeń.Pozdrawiam was wszystkich serdecznie.

Tuberoza
2007-03-07 19:03:36
Nareszcie jakieś postępowe słowa padły z ust nawiedzonych i chociaż nie mam czasu muszę na nie odpowiedzieć.Nie odróżniacie przyjemności od obowiązku.Już myślałam,że mnie potępicie za to,że ośmieliłam się zadbać o siebie.Strasznie mnie to zaskoczyło.Nie należę do zaniedbanych kobiet.Zbyt dużo mam do siebie szacunku,żeby do tego dopuścić.Sprawy,które wyliczyłam,nie należą do obowiązków,ale do przyjemności.Nie zaliczam i nigdy nie będę zaliczać się do służebnic,choćbym nawet była pod wieloma względami zależna i mój mąż doskonale o tym wie.Nigdy nie wiadomo, kiedy role mogą się zmienić,życie jest nieprzewidywalne.Jest mądry i zdaje sobie z tego sprawę.Może tego nie wiecie,ale na świecie jest mnóstwo mężczyzn, którzy nie są tak..... jak wy(wstawcie sobie co tam chcecie w wolne miejsce) i dla nich warto ładnie wyglądać.Zwisa mi to i powiewa tak jak wszystkie wasze teksty, z których sączy się jad i jedno słowo przeczy drugiemu. Jesteś kochany, Singlu,że ujmujesz się za mną,ale wierz mi coraz bardziej śmieszą mnie ich wypowiedzi.Nieżle się naraziłam.Szukają mnie na wszystkich forach,żeby wbić jakąś szpilę, no i po co jak mnie to wcale nie boli, a oni się tylko ośmieszają.Robią sobie jaja,wiem to,dlatego Ty też Singlu nie traktuj ich poważnie. Jakaś kobieta,albo kobiety uraziły kiedyś ich męską dumę i to tak,że nie mogą się pozbierać. Nienawidzą przez to wszystkich kobiet.Ich rany ngdy się nie zabliżnią.Możliwe,że Ci trzej panowie to jedna osoba+Klarysa(nowość na forum). Trudno przy takich osobach dyskutować na temat,który poruszyła Oliwcia i Majka. Mamy jednak czas.Idą ciepłe dni i jako wolny człowiek,czuję nieodpartą chęć,żeby wyrwać się z czterech ścian i od rana do wieczora zachwycać się światem,chociaż nie jest jeszcze zielony i pachnący,ale zawsze o tej porze zrywam gałązki drzew,przynoszę do domu i wypuszczają listki a ja cieszę się z tego niezmiernie.Jeszcze raz pozdrawiam Cię Singlu(dlaczego wszyscy mężczyżni nie są tacy jak ty):):*

Singiel
2007-03-08 16:53:24
Dziękuję ci,Tuberozo,za ciepłe słowa.Ja równeż serdecznie cię pozdrawiam i popieram twoje ironiczno-stoickie podejście do naszych forumowych "fundamentalistów"(popisują się oni znajomością Pisma Świętego,lecz ich podejście do religii i wiary w ogóle przypomina mi arabskich radykałów.Wawrzyniak dotarł już na forum Dobrego Wujka,by krzewić tam jedyną prawdziwą religię,przy czym popisuje się wielką znajomością Biblii.Odwzajemnie ci się komplementem i powiem,że gdyby było więcej kobiet takich jak ty,szowiniści pokroju Zażenowanego,Wawrzyniaka i Dżentelmena zostali by całkowicie zepchnięci na margines bytu społecznego.Te same słowa mogę odnieść do was,Majko i Oliwciu.Pozdrawiam was wszystkie serdecznie.

Tuberoza
2007-03-08 18:10:52
Właśnie dzisiaj byłam u fryzjera , tak jak pisałam nie z obowiązku, tylko dla przyjemności.Moimi włosami zajął się młody fryzjer- mężczyzna-nie wyglądał na załamanego tym,że musi obsługiwać kobiety.Bardzo zdolny chłopak.Jestem zachwycona jego pracą.Spotkały mnie jeszcze inne przyjemności poczęstował mnie szampanem i kawą według życzenia,(chciałam białą)a kiedy wychodziłam wręczył mi tulipana i złożył życzenia. Tak więc widzisz wawrzyniaku czuję się dzisiaj rewelacyjnie i wcale nie jak służebnica...wprost przeciwnie. Ciekawe jak według wawrzyniaka wygląda przyzwoite ubranie.Ponieważ idzie wiosna, mam zamiar zaszaleć z ubiorem.Mam niezłą figurę więc mogę sobie na to pozwolić.Ten tekst był skierowany do wawrzyniaka i jemu podobnych. Dziękuję Ci Singlu za miłe słowa.Ty na pewno nie boisz się kobiet.Pozdrawiam Cię gorąco:*

Oliwcia:*:*
2007-03-08 19:38:45
Tuberozo musze Ci powiedzieć ze większość młodych ludzi zachowuje sie tak jak ten młody fryzjer(też chce do niego) a takie poglądy jak Ci panowie którzy tak zawzięcie robią z siebie hmmm... pajaców?? to chyba dobre słowo:) na forum mają tylko ludzie(jeśli można ich tak nazwać bo ludzie mają jeszcze inne uczucia oprucz pogardy) których poglądy są jakieś 20 może 30 lat za Kleopatrą:) ja mam dzisiaj wspaniały humorek i musze powiedzieć ze przyczynili się do niego... własnie męszczyźni którym z tego miejsca bardzo dziękuję i przesyłam gorące buziaki:*:*...dzięki tym facetom i dzieku Singlowi wierze jeszcze ze są męszczyźni którzy potrafią kochać nas(kobiety) tak całkiem szczeze i bezinteresownie:) i ta wiara jest naprawde wspaniałaym uczuciem... a co do tej "nawiedzonej trójki" to szczeze współczuję im partnerką które prawdopodomnie w dowód bezgranicznej miłosći swych partnerów beda dzisiaj jeszcze bardziej poniżane...ale Drodzy Tuberozo i Singlu nic nie poradzimy na ich poglądy a napewno nie damy rady ich zmienić... wierze w to ze gdybyśmy sie zawzieli to mozebyśmy i dali im rade ale nie ma dla kogo sie poświecać:)Tuberozo droga nie mam najmniejszego zamiaru Cie tu zastepować bo naprwde jesteś nam tu potrzebna:) i jeszcze jedno... Majka kiedyś napisała zebyś nie pisała horrorów...a jak dla mnmie mozesz pisać... bardzo chcetni bym sobie przeczytała jeden z Twoich horrorów:)Ja nie mam dzisiaj zamiaru przejmowac sie tymi ograniczonymi fscetami... dzisiaj jest moje święto!!i mam zamiar je swietować...:):)Buziaki 4all:*:* Pozdrawiam was Tuberozo Majko i Singlu:)

Tuberoza
2007-03-08 21:20:16
Cześć Oliwciu. Chętnie dam Ci adres salonu,gdzie pracuje ten chłopak(ale ostrzegam ,jest już żonaty).Nie wiem tylko, czy będzie Ci po drodze,zależy gdzie mieszkasz:) Jeżeli chodzi o mnie,to też nie mam zamiaru nikogo zmieniać,ale trochę prawdy należy im powiedzieć.Bogowie od siedmiu boleści.Mogą dyskutować o swojej wierze, o wyższości świąt Wielkanocnych nad świętami Bożego Narodzenia ,ale niech nie biorą się do ujarzmiania kobiet,bo nawet tego nie potrafią,ale to ich problem.Co do horrorów, to nie bardzo je lubię,są takie prymitywne zwłaszcza te krwawe. Kiedy oglądam w telewizji wiadomości, to boję się gorzej niż podczas oglądania horroru.Na ten temat jednak nie będę się rozpisywać,sami na pewno widzicie co się dzieje,ale jeżeli jeszcze nie zniesiono święta kobiet,to świętujmy Oliwciu i cieszmy się razem z mężczyznami,którzy są przyjażni kobietom:) :*:*:*:*dużo buziaków dla mężczyzn przyjaznych kobietom i dla kobiet przyjaznych mężczyznom.

Oliwcia:*:*
2007-03-09 13:59:19
No pewnie ze będzie mi po drodze zawsze mogę iść okrężną dgogą:):)Kobiet nikt nie ujarzmi... taka już nasza natura... a jeśli kobiety bedace w związkach z "nawiedzoną trójka" dają się ujażmić to tylko dlatego że sie boją i sprawiają tylko pozory ujażmionych kobiet ale mam nadzieje ze kiedyś przejżą na oczy... ale niestety... nadzieja matką głupich... wszyscy wiemy ze tak nie bedzie bo są one za bardzo zastraszone... możemy ich tylko żałować... ale jednak nadzieja ze one kiedys wyrwa sie z pod żądzy tych panów istnieje bo ona umiera ostatnia... kurde jaka ja jestem naiwna:( no bywa... mówi sie trudno i żyję sie dalej wierze z ekiedyś mi to przejdzie...poddrawiam Cie Tuberozo...Buziaki4all:*:*

Tuberoza
2007-03-09 15:44:03
Studio Paradis de Jeanne-Marie Sosnowiec.ul.3-go maja 11(Sebastian).Może będzie Ci po drodze,a może dotrzesz tam drogą okrężną. O nawiedzonych nie warto już dyskutować,bo ich mentalności nic nie zmieni.Mogłyby to zrobić jedynie kobiety,które z nimi są,widocznie jednak odpowiada im taki stan rzeczy i nie nasza sprawa mieszać się w ich,,szczęście małżeńskie" Na jednym z forum chyba ,,Jak pozbyć się świadków Jehowy"jest objaśnienie tych spraw ,teraz się niczemu nie dziwię:|Kobiety nie trzeba zastraszać wystarczy zwalić na jej barki wszystkie obowiązki od tych najmniejszych do największych,potem tylko regularne pranie móżgu i służebnica gotowa.Bywa też,że wiara umacnia kobietę w jej roli służebnicy,wtedy uważa to za zaszczyt,a taka osoba nie chce wyrywać się spod władzy a nawet gotowa jest obrazić się na tych,którzy ją do tego namawiają:\

Tuberoza
2007-03-09 21:53:36
Na prawdę ,Oliwciu myślałaś,że to co napisałam na forum(o temacie w języku angielskim)jest prawdą.Kiedy przeczytałam Twój komentarz, zmartwiłam się,że tak to odebrałaś.Co chciałam przez to osiągnąć? Sama byłam tego ciekawa.Ciekawa reakcji lopeza i innych jemu podobnych.O osobistych przeżyciach,każdy człowiek mówi niechętnie,obojętne, czy jest to kobieta czy mężczyzna.Żadna kobieta nie zabrała głosu i nie poskarżyła sie jak jej żle.Są lojalne,nawet nie dlatego,że się boją,jeżeli znajdzie się taka,która się skarży na forum,zaraz odzywa się jakiś głos,że to co ona przeżywa jest chore.Dlatego milczą i godzą się ze swoim losem.Gdybym przed ośmioma laty nie spotkała kogoś, kto mnie zrozumiał i wysłuchał prawdopodobnie straciłabym nadzieję w sens swojego istnienia.Swojego istnienia tzn.że coś znaczę,jestem wartościowa,że to co robię ma sens.Chociaż sama to czułam,potrzebowałam potwierdzenia.

Oliwcia:*:*
2007-03-10 11:23:45
Tuberozo naprawde Cię przepraszam ale tak właśnie pomyślałam... Chociaż byłam bardziej niż pewna że albo napisał to ktoś inny i podpisał się Twoim nickiem albo ze robisz sobie jaja ale naprawde byłam w ciężkim szoku:):)a Lopeza i jemu podobnych to nie ma sie co rozpisywać bo oni nigdy nie zrozumiają jak wiele zawdzięczają kobietom i jakby im było bez nas szaro... ale cóż... a co do Lopeza to ten koleż mnie irytuje podwójnie... chwali sie ta swoja kasą jaky ona była najważniejsza... i jak bystrzaczek zaznacza ze ma firmę... takrze Lopezie gdybys tu wpadł to ja mam 2 kancelarie adwokackie i gdyby nie Ty to bym tego w życiu na forum nie powiedziała bo nie chce żeby ludzie traktowali mnie jak rozwydrzoną córcię bogatych rodziców a Ty chyba tego chcesz chwaląc się tak swoja kasą... Droga Tuberozo jesteś wartościowa i nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo!! Serio...3maj się cieplutko!!buziaki4all:*:*:*

Tuberoza
2007-03-13 22:14:29
Oliwciu, nie przejmuj się tym co napisali nawiedzeni.Ich nie obchodzi co sobie o nich pomyślą inni,chociaż to co piszą jest tak bezsensowne,że szkoda gadać i wcale dobrze o nich dobrze nie świadczy.Buziaczki:*:*:*

Tuberoza
2007-03-14 09:22:36
Chciałam Ci jeszcze napisać Oliwciu,nie warto ujawniać swoich uczuć przed ludżmi,którzy nie mają pojęcia o tej sferze życia.To tak jakby rozmawiać ze ślepym o kolorach.Wiem coś o tym,bo jak już pisałam jestem z człowiekiem niezłomnych zasadach(tradycjonalista) i chociaż cierpię z tego powodu nie mam zamiaru podporządkować się całkowicie tylko dlatego,żeby mieć spokój. Przed ludżmi tego typu nie można przyznawać się do swoich uczuć,ani ujawniać planów,bo wykorzystają to przeciwko Tobie.Ty jesteś całkowicie bezbronna,dlatego,że wszystkim wierzysz.Może jestem już zgorzkniała,ale powiem Ci,że nie warto...mimo to:D:D i wierzę,że ludzi,którym warto zaufać jest więcej.Pozdrawiam Cię serdecznie i Ciebie Singlu, Majko również chociaż ostatnio rzadko bywacie na forum.

Oliwcia:*:*
2007-03-15 15:38:32
Dzięki Tuberozo:):)wiem ze zle zrobiłam piszac to co napisałam i opisujac to co czuje ale juz wicej nie popelnie tego bledu... nawiedzeni zasluguja tlyko na nasza pogarde i to właśnie teraz będą ode mnie dostawać... Pozdrawiam Cię Tuberozo Bardzo Serdecznie:):) Buźki:*:*

Singiel
2007-03-21 12:13:40
Nasi trzej muszkieterowie na dobre odstraszyli innych forumowiczów,którzy boją się zajrzeć na naszą stronę w obawie przed oszołomskimi wypowiedziami nawiedzonej trójki.Odnoszę takie wrażenie.Szkoda.Bez was,Tuberozo,Majko i Oliwciu nasze fora barzo wiele tracą.Jedynie Mostowiak nie daje o sobie zapomnieć,ale to dobrze,bo tworzy on specyficzny klimat.Nasi sławetni misjonarze także przestali zamieszczać swoje posty.Być może sami znudzili się monotonią swoich bełkotliwych wynurzeń,może zabrakło im pomysłów...ale dzięki ich absencji życie na naszych forach może wreszcie odzyskać właściwy rytm.

majka
2007-03-21 21:40:54
Singlu takie osoby nie są w stanie mnie niczym przestraszyć. Ignorować takie osoby to najlepszy sposób. Ja tak właśnie zrobiłam. Nie potrafiłabym tak łatwo zrezygnować z pisania na forach. Brakowałoby mi Twoich wypowiedzi, Tuberozy i wielu innych obecnych tu forumowiczów. Ostatnio miałam bardzo ograniczony dostęp do internetu. Musiałam wyjechać do Wrocławia na kilkudniowe szkolenie. Teraz gdy już zdecydowanie zrobiło sie tu mniej tłoczno i spokojniej-lepiej będzie sie pisało.........Pozdrawiam


2007-03-22 00:02:12
Drogi Singlu ,nie odstraszają mnie typy,które ostatnio nawiedzają forum.Lubię z nimi walczyć.Powodem mojej nieobecności na forum była choroba. Na pewno nawiedzeni stwierdzą,że to kara boska za moje wypowiedzi.Nie szkodzi gotowa jestem dalej cierpieć w imię solidarności z większością ludzi myślących postępowo. Tydzień temu córka przyniosła do domu wirusa grypy.Paskudztwo położyło mnie na 4 dni do łóżka.Do wiadomości nawiedzonych-nie było to dla mnie przykre,bo opiekował się mną mąż(wziął urlop)i wypoczęłam sobie za wszystkie czasy.Może dlatego tak szybko się pozbierałam:)Pozdrawiam Was serdecznie Majko,Singlu:*:*:*

Tuberoza
2007-03-22 00:03:49
Podpisuję się pod wypowiedzią wyżej.

Singiel
2007-04-06 12:37:00
Tuberozo,Majko,Oliwciu,Wawrzyniaku i inni forumowicze:życzę wam wszystkim Wesołych Świąt Wielkanocnych.Ostatnio nadmiar obowiązków nie pozwala mi na częste pojawianie się na forum,ale ciągle o was pamiętam.Wam,Dżentelmenie,Wawrzyniaku,Zaż enowany życzę,aby te Święta,poświęcone Chrystusowi,którego uważacie za mężczyznę najdoskonalszego po Bogu,pozwoliły wam właściwie zrozumieć jego nauki,abyście nie wypaczali ich według własnego widzimisię.Mam nadzieję,że Mesjasz,którego niby czcicie uzdrowi wreszcie wasze umysły.Jeszcze raz:Wesołych Świąt.

majka
2007-04-06 22:11:32
Dziękuję za pamięć Singlu. Ja Tobie również życzę Wesołych Świąt w miłej i radosnej atmosferze.

majka
2007-04-06 22:13:06
Tuberozo ,Oliwciu i wszystkim tu obecnym zyczę Radosnych Świąt.

Tuberoza
2007-04-06 23:14:38
Wesołych Świąt,zdrowia,szczęścia,humoru dobrego,a przy tym wszystkim stołu bogatego.Mokrego dyngusa,smacznego jajka i niech te święta będą jak bajka. Z całego serca życzę Wam Majko, Oliwciu,Singlu. Tego samego życzę trolom,które zagnieżdziły się na forum.

Oliwcia:*:*
2007-04-07 13:25:07
Singlu, Majko, Tuberozo dziekuje wam za życzenia i za pamięć bo ostatnio żadko zaglądam na forum ale to niestety z braku czasu... Życze Wam wszystkim nawet naszej nawiedzonej trójcy (niech sie cieszą chłopcy przecież Świeta są:) wesołych spokojnych i magicznych Świąt Wielkiej Nocy niech ten cały bajkowy zajączek przyniesie Wam to o czym marzycie i czego pragniecie... Niech to bedzie "coś" bedzie tym czymś bez czego nie warto życ... Buźki4alll:*:*

Tuberoza
2007-05-01 18:09:16
Szkoda Singlu,że tak rzadko wchodzisz na forum może i ja pisałabym częściej.Forum trochę zamarło na pewno z powodu wiosny.Grzechem byłoby siedzieć przy kompie,kiedy na świecie tak cudownie.Najbardziej lubię maj i choćbym miała nie wiem jak zły nastrój,kiedy widzę tę naiwną zieleń i kwiaty ,chce mi się żyć. Wiem,że tak będzie do końca moich dni.Wiosnę kocham najbardziej może dlatego,że urodziłam się w kwietniu i spodobało mi się to co zobaczyłam .Wszystko takie zielone,kolorowe,pachnące(no, może w kwietniu to nie,ale w maju to już co nieco do mnie docierało).Ciekawa jestem czy ludzie ,którzy urodzili się jesienią też ją lubią?Ty Singlu mógłbyś coś na ten temat powiedzieć,bo jesteś dzieckiem jesieni.

Oliwcia:*:*
2007-05-01 18:36:04
Widzisz Tuberozo jednak mamy coś wspólnego:D ja tez sie urodziłam w kwietniu:) nawet powiem wiecej.. wczoraj miałam urodzinki:)))Buziaki4all:))

Tuberoza
2007-05-01 22:02:38
Fajnie Oliwciu,że się odezwałaś.Składam Ci spóżnione,ale szczere życzenia: Zdrowia,szczęścia,pomyślności, marzeń spełnienia ewentualnie złotej rybki złowienia,która spełni trzy życzenia. Nie dziwię się teraz,że taka uczuciowa z ciebie dziewczyna.Wiem coś o tym,bo moja córka jest też Bykiem z kwietnia.

Tuberoza
2007-05-01 22:06:32
Buziaczki dla Ciebie,Majki i Singla:*:*:*:*:*

Singiel
2007-05-04 11:46:43
Oliwciu,przede wszystkim składam ci mocno spóżnione ale szczere i gorące życzenia.Tuberozo,bardzo lubię wiosnę,nie cierpię natomiast upalnego lata,bo fatalnie znoszę upały,no chyba,że spędzam czas na basenie,czy nad rzeką.Wiosna działa na mnie ożywczo i optymistycznie,tak samolubię wczesną,słoneczną jesień.Zastanawiam się Tuberozo,dlaczego nawiedzone trole,o których wspomniałaś nie pojawiają się ostatnio na forum.Może znudzili się swą wspaniałą misją,może zaangażowali się bardziej w życie duchowe swoich parafii,lub rozpoczęli obiecującą karierę na szczeblach lokalnych w Lidze Polskich Rodzin?Wywiało też Mostowiaka...Tuberozo,Oliwciu,Majko,pozdr awiam was serdecznie.

Tuberoza
2007-05-04 12:30:45
Mamy podobne upodobania, Singlu.Ja również żle znoszę upały,szczególnie kiedy jestem w mieście,w dusznych murach, a jesień lubię tylko ,kiedy jest ciepła i słoneczna. Natomiast mój mąż,który jest lipcowym chłopcem uwielbia,kiedy z nieba leje się żar.W takie dni kiedy ja nie mam siły się nawet ruszać,on jest w swoim żywiole.Zresztą oboje róznimy się od siebie jak ogień i woda.Nie wiem czy znalazłaby się para bardziej różniąca się między sobą charakterami,celami życiowymi,potrzebami i poglądami na każdą sprawę.Dlatego chodzimy koło siebie na paluszkach w bezpiecznej odległości...Zodiakalnie-ja Baran ,on Lew-to niebezpieczny związek( bardziej dla Barana),patrząc z punktu widzenia zoologa,jak również zwykłego człowieka.Czasem lubię pisać takie głupotki,ale to Ci chyba nie przeszkadza. Nazwałam osoby,które od pewnego czasu nie pojawiają się na forum trolami,bo niedawno dowiedziałam się,że są takie osoby,które tylko po to wchodzą na forum,żeby denerwować innych.To ich cieszy.Pewien dziennikarz wypowiadał się,że z ich powodu nie bierze udziału w dyskusjach na forum tak drażnią go takie osoby. Jeżeli to jednak nie są trole to myślę,że nie mają już nic więcej do powiedzenia,bo ileż można pisać na takie idiotyczne tematy.

Oliwcia:*:*
2007-05-19 18:28:19
Smutno tu... nie zagladam tu czesto ale staram sie to robic chociaz raz w tygodniu... Ale powiem wam ze nic mnie nie opuszcza... Tu sie juz nic nie dzieje... życze temu forum powrotu do dawnej swietlnosci... pozdrawiam was wszytskich baaaaaaaaaardzo serdecznie:))

Tuberoza
2007-05-19 22:06:40
Szkoda Oliwciu,że tak rzadko ostatnio piszesz.Może,, rzuciłabyś"na forum jakiś ciekawy temat.Wydaje mi się,że ludzie mają teraz o wiele bardziej interesujące zajęcia niż siedzenie przy kompie.Świat jest taki piękny o tej porze roku...trzeba będzie poczekać na jesienne szarugi,żeby forum wróciło do życia.Mnie też trudno się zabrać do pisania.Mam koleżankę,z którą prowadzę korespondencję,ale nawet do niej nie chciało mi się napisać.Wolałam spotkanie i spacer po parku.Szkoda,że nie mieszkasz blisko,bo też chętnie spotkałabym się z Tobą i z Singlem.Co to znaczy Oliwciu,że nic mnie nie opuszcza?Pozdrawiam Cię serdecznie.

Wiedyn
2007-05-20 10:16:06
Oliwcia ma rację, zrobiło się pusto jakoś, ciekawe czym to jest spowodowane. U mnie się jeszcze wyświetlają jakieś pomylone daty i inne cuda dzieją z forum a jak jest u was? Pozdrawiam wszystkich co zaglądają tu od czasu do czasu

Tuberoza
2007-05-20 17:54:04
Też to zauważyłam Wiedynie.Kiedyś wykasowała się z forum cała dyskusja na temat,,Depresja,czy brak miłości?"Pojawił się napis-nie ma jeszcze żadnych odpowiedzi.Zdziwiłam się ,bo pamiętam,że na ten temat było dużo głosów. Ostatnio wyrastają tu jakieś chwasty o dziwnych nazwach,które administrator usuwa,ale za chwilę pojawiają się nowe tam,gdzie temat jest najbardziej interesujący.Pozdrawiam

Administrator
2007-05-21 02:10:10
"cała dyskusja" się nie wykasowała - została chwilowo przeniesiona w inne miejsce wraz z "chwastami". za jakiś czas pojawi się ponownie.
Przepraszamy za usterki... ale spamerzy trochę nam przeszkadzają


Tuberoza
2007-05-21 09:12:59
Dziękuję za wyjaśnienia i czujność.Pozdrawiam serdecznie Administratora :)

Dobry Wujek
2007-05-22 14:01:13
No właśnie,o co chodzi z tymi chwastami?Pojawiają się one nieustannie,są usuwane,po czym znów pojawiają się nowe.Czy można zaradzić temu na stałe?

Oliwcia:*:*
2007-05-24 20:32:28
Tuberozo chodzi o to ze tutaj kompletnie nic sie nie dzieje wiec nawet po miesiacu nieobecnosci nie zauwazylabys zadnej zmiany:)) Szczerze to czasami brakuje mi tego uczucia siadania przy kompie i kładzenia sie na ziemi ze smiechu po przeczytaniu szowinistycznych wypowiedzi Zazenowanego i tej całej reszty:)) pozdrawiam was drodzy forumowicze bardzo ale to bardzo serdecznie:)) mam nadzieje ze cos sie jednak zmieni i ze zrobi sie tu chociaz minimalnie tłoczno:)) bużki 4all:*

Dżentelmen
2007-05-25 15:44:32
NIESZCZĘSNA NIEWIASTO,NA PRZYSZŁOŚĆ ŻYCZĘ CI WIĘCEJ SZACUNKU DLA PRZEDSTAWICIELI PŁCI WŁADCZEJ.WSZAK GDYBY NIE MĘŻCZYZNA,DZISIAJ NIE CHODZIŁABYŚ PO TYM ŚWIECIE,BO STWORZYŁ GO WŁAŚNIE NAJDOSKONALSZY MĘŻCZYZNA WE WSZECHŚWIECIE-BÓG.A GDYBY TWÓJ WŁADCZY OJCIEC NIE NAMAŚCIŁ OD WEWNĄTRZ TWEJ RODZICIELKI NAJŚWIĘTSZYM NEKTAREM ŻYWOTA-NIE POJAWIŁABYŚ SIĘ W TYM ŻYCIU DOCZESNYM.WIĘCEJ POKORY,MARNA PRZEDSTAWICIELKO PŁCI SŁUŻEBNEJ!NIECHAJ STWORZYCIEL OŚWIETLI TWÓJ GRZESZNY UMYSŁ I ZAWRÓCI NA DROGĘ CHRZEŚCIJAŃSKIEJ POKORY.

Tuberoza
2007-05-27 22:46:37
Widzisz Oliwciu,dżentelmen Cię polubił.Od razu się odezwał.Znowu chce Cię rozbawić i na pewno mu się to udało. Masz rację,że forum jakby zamarło.Nie dziwi mnie to,bo mamy piękne lato tej wiosny...Pozdrawiam Cię serdecznie:*:) dżentelmenie doskonała, nadludzka istoto,zastanawiałeś się kiedyś co zrobiłby mężczyzna ze swoim najświętszym nektarem żywota,gdyby nie było kobiety.kogo lub co by namaścił? Może uszlachetniłby nim ziemię,a ponieważ jest najdoskonalszy na pewno efekt byłby również doskonały.Często z takiego nektaru wyrasta pewien gatunek grzyba,ale to przecież też pewna forma życia i trzeba mieć do niej szacunek.W sumie to fajnie się z tobą gada masz takie interesujące podejście do życia:)

Szybki Lopez
2007-05-29 13:34:58
Jaki gatunek grzyba masz na myśli?Chodzi ci o Rydza?

Tuberoza
2007-05-29 22:39:40
Masz super poczucie humoru Szybki Lopezie. Dobry jesteś z tym Rydzem.Nie wiem jak się nazywa taki grzyb,na pewno nie Rydzyk-przepraszam,Rydz,bo jakby nie było rydze są grzybami lepszego gatunku,a te o których pisałam. można znależć w wielu miejscach nie tylko w lesie. To co pisałeś o Rydzyku jest zarąbiste,ale nie spodobało się Administratorowi,mnie za to bardzo.O wiele bardziej wolę Ciebie jako satyryka niż jako wroga kobiet( w co prawdę mówiąc nie wierzę )Pozdrawiam Cię serdecznie:)

Dobry Wujek
2007-05-30 11:36:10
Lopezie,już wiem skąd pochodzą ciekawostki o Ojcu Rydzyku,które zamieściłeś w postach na moim,niedawno usuniętym forum.Nie mogę podać tytułów stron internetowych,bo jest to zabronione na forum,ale wszystkim zainteresowanym proponuję zajrzeć do przeglądarki Google i wpisać imię i nazwisko ojca dyrektora.Niektóre strony są nie do wyrąbania.

Oliwcia:*:*
2007-06-12 20:03:42
Ojej... Dżentelmenie:)) doskonała, nadludzka istoto:)) jaki Ty jestes słodki i kochany:)) normalnie dziekuje:)) dawno sie tak nie uśmiałam:)) Pozdrawiam Cię serdecznie:)) Tuberozo:)) Gdyby każdy lubił mnie tak jak Dżentelmen to nie mogłabym spokojnie chodzic po ulicy nie bojac sie czy czasami ktos(lub cos) Nie wbije mi noza w plecy:)) pozdrawiam Cię Tuberozo bardzo serdecznie:))

Tuberoza
2007-06-12 21:50:18
Nie będziemy chyba już miały okazji pośmiać się z wypowiedzi dżentelmena,bo jak wiesz Administrator zagroził mu i paru innym osobom zablokowaniem.Są na forum tematy tabu.Trochę się temu dziwię.Przecież żyjemy w wolnym kraju.Przepraszam, żyliśmy.Pozdrawiam Cię Oliwciu serdecznie:) Wyjeżdżasz gdzieś na letni odpoczynek? Ja jak co roku mam problem.Chciałabym w Polskę,ale nie wiem gdzie.Może znasz jakieś ciekawe miejsca?

Oliwcia:*:*
2007-06-13 19:25:55
Tuberozo:)) Wiem ze w polsce jest wiele wspaniałych miejsc:)) na ostatniej wycieczce na ktorej bylam ze znajomymi naprawde dziwiłam sie czego szukamy za granica:)) Ale ja i tak mam słabość do podróży:)) W tamtym roku byłam w Turcji naprawde warto tam pojechac:)) Ale w tym roku dzieki wsparciu rodziców spełnie jedno ze swoich marzen i odwiedze Indie:)) Ten kraj sam w sobie kryje wiele tajemnic i naprawde strasznie mnie tam ciągnie:)) Droga Tuberozo jesli chodzi o zakazy i nakazy naszego Administratora to naprawde szczerze watpie ze spotkamy sie tu w stałym składzie za kilka miesiecy... bo nie wolno nam wygłaszac swoich pogladów a takich zakazów napewno nikt nie lubi... Pozdrawiam Cie Tuberozo bardzo serdecznie:)) kiss4all:))

Tuberoza
2007-06-13 23:29:20
Na pewno jest w Polsce wiele pięknych miejsc,ale jakoś nie mam pomysłu gdzie jechać.Najgorsze jest to,że żle znoszę długie podróże.Najlepiej podróżowałoby mi się samolotem.Nawet nad nasze morze trudno mi się wybrać,bo przeraża mnie odległość, a jeszcze bardziej nasze polskie drogi,gdzie ciągle trwają jakieś prace naprawcze. Tak na prawdę marzę o czasach kiedy będzie można się teleportować,ale ja już chyba tego nie dożyję.Wierzę,że kiedyś tak będzie, o ile sama nasza ludzka rasa sama się wcześniej nie wytępi,przez swoją głupotę. Wierzę w reinkarnację,więc wydaje mi się,że Twój pociąg do kraju,który chcesz tak bardzo odwiedzić ma jakieś uzasadnienie.Fajnie,że możesz spełniać swoje marzenia.wtedy życie ma jakiś sens.Jesteś na pewno bardzo młoda ,to najlepszy okres,żeby korzystać z życia.Życzę Ci,żeby ta podróż przyniosła Ci wiele niezapomnianych wrażeń.Pozdrawiam Cię gorąco:)

Mostowiak
2007-06-14 11:15:53
Kobity,cudze chwalicie a swego to wy nie znocie.Zaprosom ja was łobie na wcasy pod grusom w mojej Grabinie.Prowadza jo tam chata dla turystów i mnogo kobit co rocku pzyjezdzo,co ciesy mnie sakramencko.

Oliwcia:*:*
2007-06-14 16:30:14
Mostowiaczku kochany:) nawet nie wisz jak sie za Tobą steskniłam:)) Chyba Cie tu dawno nie było:)) No widzisz Tuberozo:))Już nie powinnas miec problemu z wyborem miejsca na wakacujny wypoczynek:))Pojedziemy do Grabiny:)) Ale Mostowiaczku pod warunkiem ze fundujesz nam wyjazd:)) Kiss4all:)

Wawrzyniak
2007-06-15 12:16:16
Błądząca niewiasto,prawdziwa kolebka duchowości i mistycyzmu znajduje się w Watykanie i tam powinnaś udać się na wakacje.Ewentualnie polecam Sanktuaria w Lourdes lub w Fatimie.Tuberozo,w twoim przypadku doskonałym pomysłem na spędzenie wakacji w Polsce będzie trasa sanktuariów Maryjnych w Licheniu,Oławie,Cżęstochowie i Świętej Lipce.Potrzebna jest wam odnowa w Duchu Świętym,więc winnyście posłuchać mojej rady.

Tuberoza
2007-06-15 13:13:03
Zdziwisz wawrzyniaku,ale takie wakacje bardzo mi odpowiadałyby mi.Musiałbyś jednak zostać moim sponsorem,bo nawet w czas kanikuły nie opuszam swojej rodziny,więc wydatek byłby poczwórny.Bardziej skłoniłabym się ku propozycji Mostowiaka,na pewno dałby mi jakąś zniżkę na pobyt w Grabinie.

Wawrzyniak
2007-06-19 10:42:57
Oszczędna niewiasto,myślałem o pielgrzymce pieszej,na którą udałabyś się ze swoją rodziną.Piesza pielgrzymka wymaga zaprawdę minimalnych kosztów a oprócz tego jest zbawienna nie tylko dla duszy,lecz również dla ciała(poprawa kondycji).Nie zawadziłby wam również pokutny kilkudniowy ścisły post,zaś zaoszczędzone pieniądze moglibyście wpłacić na konto którejś z odwiedzanych parafii lub konto "Caritasu".Szczęść Boże.

Dżentelmen
2007-06-19 14:20:37
ZWAŻYWSZY NA TWE WYPOWIEDZI NA WIELU FORACH,WYSTĘPNA I KRNĄBRNA NIEWIASTO,DOŁĄCZM SIĘ DO RADY WAWRZYNIAKA.OKIEŁZNAJ SWE NIECNE INSTYNKTY,NIEWIASTO GRZECHU PEŁNA,WDZIEJ NA SIĘ WÓR POKUTNY,POSYP GŁOWĘ POPIOŁEM I NA KOLANACH Z DŁOŃMI ZŁOŻONYMI DO MODLITWY WYRUSZ JESZCZE DZISIAJ DO SANKTUARIÓW MARYJNYCH.NA DROGĘ DAJĘ CI MOJE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO I POZOSTAJĘ Z TOBĄ W MODLITWIE.NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS I MARYJA ZAWSZE DZIEWICA.

Tuberoza
2007-06-20 22:36:20
hm...piesza pielgrzymka...rewelacyjna propozycja,ale nie dla mnie.Lubię luksus,nawet ten minimalny, a wdzieję wór pokutny tylko wtedy,kiedy wdzieją go na siebie ci,którzy powinni dawać taki przykład Może to mnie przekona.Bardzo mocno przesadziłeś dżentelmenie proponując mi wędrówkę na kolanach.Czy nie wiesz o tym,że lekarze stajkują i kto potem mnie naprawi.Poza tym mam bardzo ładne,wręcz seksowne kolana i poprostu szkoda mi ich niszczyć.O popiół też jakoś trudniej niż kiedyś...:)

Dobry Wujek
2007-06-21 11:32:53
He,he,he,Tuberozo,popiół można zdobyć w bardzo łatwy sposób:jeśli ty lub twój mąż jesteście palaczami-wystarczy popiół z popielniczki,jeśli nie palicie-wystarczy przejść się do sąsiada.Wór pokutny-w każdym z hipermarketów można otrzymać zużyte,niepotrzebne worki,jeśli się o to poprosi.Rady Dżentelmena i Wawrzyniaka są tak atrakcyjne,że chyba sam udam się na pieszą pielgrzymkę,he,he.Pozdrowienia.

Tuberoza
2007-06-22 21:07:19
No,nie wiem czy popiół z popielniczki nadaje się do takich nabożnych celów.Przecież palenie samo w sobie jest grzechem.Nikt nie musi wiedzieć,że popiół nie jest,,szlachetny",ale kłamstwo =zatajeniu prawdy,to również grzech może nawet gorszy od nałogu.Można się ostatecznie z tego wszystkiego wyspowiadać(w końcu trzeba mieć z czego)i sprawa załatwiona. W końcu dla chcącego nie ma nic trudnego.Pozdrowaśki:)

Oliwcia:*:*
2007-06-28 18:05:50
Co sie uśmieje to moje:)) oj dżentelmenie... no i jeszcze wawrzyniaku... ale mi o wiele bardziej odpowiadaja zberezne wakacje u Mostowiaczka:)) na pielgrzymke to ja moge sobie isc po wakacjach... a teraz?? słonko świeci ptaszki spiewaja zyc nie umierac:)) buźki4all:)


Powrót do tematów FORUM


Dodaj swoją odpowiedź:
Imię/ksywa:
Treść:

Wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
 
 


(C) 2000-2017 "Art-Z"
Wszelkie prawa zastrzeżone
[Strona główna]   [Porady]   [Pomoc]   [Oferty]   [Artykuły]   [Regulamin]   [Wszystko o seksie]
[Sklep]   [English version]   [Rejestracja]   [Napisz do nas]