Strona główna Porady Pomoc Oferty Artykuły Regulamin Wszystko o seksie Sklep

Login:
Haslo:
lub kod SMS:
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
i zostaw anons...

Jak otrzymać kod SMS?
Przeczytaj tutaj


Serwis jest nieczynny



Jesteś 1042533-ą osobą
na tej witrynie
od października 2000r. !


  Forum    Chat    Kontakt  
 

Poezja - wierzyć, czy przeklinac za kłamstwa?
Autor: Ambera
Jedni poeci to oszuści, drugich kocham nad zycie... Jako kochanek i morderca, poeta zmienił mój cały świat... Nie moge się od niego uwolnić, bo nie pozwalami na to mój-jego-nałóg...


tuberoza
2007-01-01 17:11:29
Ambero,chcesz poruszyć bardzo ciekawy temat,ale obawiam się że Twoja wstępna wypowiedż nie będzie dla przęciętnych ludzi zrozumiała na pewno jednak przyciągnie wielu oryginalnych ludzi i pokrewne Tobie dusze .To co napisałaś jest bardzo głębokie...Wydaje mi się,że rozumiem o co chodzi w tych paru zdaniach[,czuję ciarki przechodzące po całym ciele],ale gdybym miała komuś wyjaśnić ich sens,nie potrafiłabym,bo to tkwi we mnie,tak jak głos podświadomości,coś bliżej nie określonego czego nie da się przełożyć na słowa. Czuję w tym tekściejakieś traumatyczne przeżycia.Są ludzie,którzy chcą się nimi dzielić a inni wolą zamknąć się w pancerzu i najeżają mnóstwem kolców,alewewnątrz tego pancerza kryje się ktoś bardzo wrażliwy.Ważne jest,żeby znależćsobie oazę,raj,w którym czujemy się bezpieczni.Na swoim forum pojawiłam się z raczej intymnym tematem.Nie mogłam dać sobie rady.Napisałam pod wpływem nagromadzonego stresu,zupełnie jakbym była w transie,ale przyniosło mi to ulgę.Przez pewien czas byłam nawet ordynarna w swoich wypowiedziach,ale przyniosło mi to ulgę.Nie przypuszczałm nawet,że tak będzie.Teraz Ty zaskoczyłaś mnie zaproszeniem na swoje forum.Narazie zastanawiam się nad tematem Twojego forum.Dla mnie to także zaszczyt,że chcesz się ze mną powymieniać poglądami. To co przyszło mi w tej chwili do głowy to to,że poeci to inny gatunek ludzi,wyjątkowo wrażliwych przez co zupełnie inaczej odbierających świat.Ludzi zdolnych do skrajnych uczuć ,gotowych nawet do popełnienia samobójstwa np. z powodu jesiennej szarugi i związanych z tym nastrojów.Jeżeli dobrze pamiętam zrobił to Jesienin.Dawno,dawno temu zdawałam na filogię rosyjską,uwielbiałam ten język ,do tej pory znam na pamięć spory fragment Jewgienij Oniegin.Tego fragmentu nauczyłam się dobrowolnie po rosyjsku napamięć,bo jakoś szczególnie na mnie zadziałał.Ten właśnie poeta nie mógł przeżyć tej pory umierania,co dla normalnego człowieka jest zwykłym procesem zachodzącym w naturze.Czy warto więc wierzyć poecie?Czy można go przeklinać za kłamstwa,przecież ktoś taki nie może kłamać ,on tak widzi świat.To tylko odbiorca ,zbyt wrażliwy czuje to samo co poeta i dlatego mu wierzy,dopóki życie go nie doświadczy.

tuberoza
2007-01-01 17:14:31
Nie miałam zamiaru tyle pisać,samo przyszło Pobudziłaś mnie do przemyśleń,ale muszę już kończyć pozdrawiam Cię w Nowym Roku serdecznie:)

Wiedyn
2007-01-02 23:35:28
Zastanawiam się do jakiej grupy mnie-poete-wiedyna zaliczysz...? Czy może już zaliczyłaś? Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego tego co miłe, co sprawia uśmiech na twarzy, ciszą napełnia chwile...dla Ciebie Amberko, dla Ciebie Tuberozo i dla Ciebie...(choć dawno Cię nie widziały me oczeta i nie czytały...)...dla was buziaki śle :*

Mostowiak
2007-01-03 16:23:55
Ja tyz jestem gawędziarzem-poetą,tyle,że ludowym.

Singiel
2007-01-03 16:26:48
No cóż...moim skromnym zdaniem,drogi Mostowiaku,jesteś raczej kimś w rodzaju ludowego prozaika-bajarza a twoja radosna twórczość obecna na niektórych forach jest wyjątkowo przaśna...

Teodozja
2007-01-03 16:34:45
Błądzisz,Panie Singiel;Mostowiak stanowi typ ordynarnego szydercy-sexoholika,natomiast jego wypowiedzi to pseudoprozatorska odpowiedż na grafomańskie rymowanki jakimi są teksty disco polo,chociaż mogą one wzbudzić chory zachwyt entuzjastów hip-hopowców z rynsztokowego Nagłego Ataku Spawacza.Sodoma i Gomora!

Singiel
2007-01-03 17:10:19
Mostowiaku,myślę,że do tego forum pasujesz jeszcze mniej niż do mojego na którym byłeś łaskaw się pojawić.Jedną swoją wypowiedzią sprawiłeś,że górnolotny i piękny temat zainicjowany przez Amberę zaczyna jakby się rozmywać,wszystko traci poetycki koloryt i staje się przyziemne.

tuberoza
2007-01-03 19:26:28
Mam nadzieję Ambero,że masz oprócz niesamowitej inteligencji i wrażliwości,duże poczucie humoru.Teraz Twoje forum nabrało zdrowych rumieńców,Swoją drogą nigdy nie spodziewałabym się,że Mostowiak zabierze głos na Twoim forum.Widocznie czuje się na siłach,chociaż temat jest bardzo subtelny...Może trzeba dać mu szansę?Tak mnie to zaskoczyło,że zaniemówiłam ,więc dzisiaj już nic więcej nie napiszę.

Ambera
2007-01-03 23:06:08
Oh, wydaje mi sie, ze mam poczucie humoru, i to powiadają ze dość specyficzne, cokolwiek to oznacza:) Ciesze sie, w ogóle, ze ludzie czytają... co tu dużo mówić... Wydaje mi sie, ze nie jest ważne jak kto postrzega poezję, dla nas a przynajmniej nie powinno być to najważniejsze. Istotny jest fakt, iz w ogóle czytaja, ze w ogóle sie interesuja... To juz chyba świadczy o jakims tam naszym wspólnym powiązaniu:) Ja sama jestem zaciekłą przeciwniczka analizy i interpretacji, uwazam, ze co poeta chciał napisać, to napisał i nie ma co sie choćby próbowac wczuwac w Jego sytuacje, bo to się poprostu nigdy nie uda... Czasem nie smiem przypuszczać czegokolwiek ani sie wypowiadać, poprostu z ogromnego szacunku do jego dzieła... Ludzie pytając mnie czasem co myśle i słyszą moje sprzeciwy i odmowy wypowiadania się... Różnie reaguja... Ale za cenę tej przyjemności, tej niezmierzonej i niepisanej przyjemnośi z czytania często uciekam od wszelkiej analizy i interpretacji(interpretacji bardzo wnikliwej takiej jakiej uczyliśmy sie w szkole) ja poprostu analizuje w chwili czytania i zapominam sie wtedy... :) Nie wiem, jak postrzegaja poezje inni, wiem natomiast, ze mozna to robić w różny sposób. Jesli ktos pisze tak jak Ty Tuberozo, ze przeszły mu ciarki po ciele, ogromnie mnie to cieszy, zupełnie nie wiem dlaczego... Przeżywasz, czujesz, czyli cos to dla Ciebie znaczy... Dziwną u siebie przypadłość odkrylam ostatnio, ciesze sie, jesli widze, ze ktoś przżywa to co czyta lub pisze:) Piszesz o osobach chowających sie pod pancerzem... Troche to rozumiem, sama nawet zaliczam sie do nich. Wcale nie przesadzając, Poezja, czy w ogóle nawet Proza i Muzyka, pisane u mnie z dużych liter są dla mnie często ogromna częścia intymności, z która tworzę jedność... Dziwne to jest uczucie i dziwne powoduje często u mnie zachowania... Począwszy od zazdrości, a skończywszy na kłamstwie w celu zatrzymania tego co dla mnie wiele znaczy, wyłącznie dla siebie... Nie wiem, czy warto wierzyć poecie, ale myśle, ze to nie jest ważne... Poeta - czytelnik... Powinno ich chyba łączyć wzajemne zrozumienie, i uciekanie sie do siebie w chwilach kiedy tego najbadziej potrzebują... Kurcze... wydaje mi sie, ze to co pisze jest takie niezrozumiałe dla mnie samej, pod wpływem ogromnego przypływu świadomości z zapartym tchem i otwartumi ustami siedze tu teraz i mysle, jakby najkrócej zawrzeć to wszystko co chciałabym powiedzieć...:) Romantycy to dla mnie ludzie, których wbrew ogólnie przyjętych postrzeżeń, ja osobiście uważam za ludzi mocno stapających po ziemi... Ludzi, którzy wiedzą poprostu kiedy wznieść się w góre, tak by inni tego nie widzięli i w tym sa czesto od nas lepsi, mianowicie, w tym, ze sa inni niż się o nich mysli... Cy mnie rozumiecie choć odrobinke?:) Czy tylko ja mam wrazenie, jakbym tonęła w morzu poplatanych mysli?:) Wiedynie... Ciebie zaliczyłam do grupy poetów juz, oczywiście... To poeci ważni i potrzebni, których potrzebuje czasem po to by poczuć sie zrozumianą, a przy tym podgrzac wyobraźnie, i usmiechać się własnie do tych wyobrażeń, które dzieki Twojemu poetyzmowi u siebie wzbudzam:) Pozdrawiam Was Ja i ja... ;)

Ambera
2007-01-03 23:07:54
Ubolewam równiez, nad faktem, iz dawno nie odwiedzili tego forum Mysliciel i Nemezja, których ogromnie szanuje i za którymi juz zaczynam powoli tęśknić;) Gdzie jesteście, Moi Drodzy?:)

Nemezja
2007-01-03 23:11:02
Bez przesady, niedawno cosik pisałam... Niedawno w sensie dzisiaj. Nie omieszkam odnieść się do Twojego tematu, tylko że teraz bardziej mam w głowie inna kwestię... jutro kolokwium, a ja czuję pustkę w głowie. A Myśliciel... zrobił sobie chyba dłuższy urlop. Miejmy nadzieję, że zawita do nas niespodziewanie :)

Nemezja
2007-01-03 23:19:24
Biega po wszystkich tematach i nawet się nie przywita :(

Ambera
2007-01-03 23:20:49
Fajnie sie spotkać tu na tym forum w tym samym czasie:) Pozdrawiam:)

Ambera
2007-01-03 23:22:33
Witam Cię, witam:) bardzo serdecznie, dopiero co sie zorientowałam, ze jesteś:)

Nemezja
2007-01-03 23:22:56
To się nagadałyśmy :D Uściski wielkie dla Ciebie Bałtycki (?) Bursztynie

Ambera
2007-01-03 23:24:40
Uściski odwzajemniam:D Bałtycki, Czarny, Czerwony... Morze mnie nosi od jednej do drugiej strony... :)

Nemezja
2007-01-03 23:27:43
A cóż to dziewcze jeszcze nie śpi? Z góry przepraszam wszystkim że takimi PRZYZIEMNYMI sprawami zaśmiecam Twój jakże ciekawy temat. Jak wrócą mi szare komórki z wycieczki "szkolnej" to się zrehabilituję

Ambera
2007-01-03 23:31:04
Dziewcze dopiero rozgrzewa sie do poważnej pracy :D Noc dziś bedzie baaaardzo długa i zajęta, dlatego juz pomalutku uciekam zacierając dłonie:) Ciebie raz jeszcze pozdrawiam i czekam na rehabilitacje;)

Singiel
2007-01-05 12:29:08
Wracając do tematu Mostowiaka...warto wiedzieć i pamiętać o tym,że wszelkiego rodzaju twórczość ludowa(poezja,gawędy ludowe,opowiastki)ma wielką wartość dla sztuki w samej sobie.Na przestrzeni dziejów rozmaici twórcy niejednokrotnie inspirowali się ludową twórczością,kulturą,nie wspominając już o wielkich kompozytorach,zafascynowanych ludowymi kompozycjami muzycznymi.Grafomańskie rymowanki,zaprawione niekiedy przaśnym humorem również mają pewną wartość,pomimo niezbyt wyszukanej formy i treści,ponieważ odzwierciedlają sposób myślenia,postrzegania i wartościowania pewneych grup społecznych,przez co są prawdziwe,chociaż niezbyt wyrafinowane.Oczywiście pomijając żałosne,pseudotwórcze wysiłki artystyczne zespołów z zapomnianego(na szczęście)gatunku disco polo.Ich wypociny stanowią profanację muzyki i gwałt na tekście.To samo można powiedzieć o tekstach wspomnianego przez Teodozję hip hopowego bandu Nagły Atak Spawacza-twórczości na poziomie bywalców pijackich melin. Swoją drogą,drogi Mostowiaku,ciekaw jestem czy tworzysz również ludową poezję?

Singiel
2007-01-05 12:37:56
Przyznam,że spodobały mi się wiersze Pesymisty(forum:Cała prawda o życiu).Chociaż jego "prawda o zeczywistości jest bardzo subiektywna,mroczna i wynikająca z jego indywidualnych,przykrych doświadczeń,podobne myślenie i postrzeganie świata można zauważyć u bardzo wielu osób(wiem z autopsji)Z przyjemnością zapoznałbym się z kolejnymi utworami poetyckimi Pesymisty,ale on,jak na razie zamilkł...

Singiel
2007-01-05 14:37:58
Aha,kochana Tuberozo;nie powinno cię dziwić,że Mostowiak pojawił się na tym forum.Zwróć uwagę,że wcześniej zawitał na forum Pesymisty(Wiersze mojego autorstwa,cała prawda o życiu),do którego także niezbyt pasował.Pozdrawiam cię serdecznie.

majka
2007-01-05 20:27:15
Myśliciel pożegnał sie. Napisła jakis czas temu swoja ostatnia wypowiedż.

tuberoza
2007-01-05 23:00:19
Drogi Singlu przeczuwam,że kariera Mostowiaka na forach nie potrwa długo,bo wszyscy w końcu zaczną go ignorować.Czasem mam wrażenie,że te komentarze pisze ktoś, kto tylko udaje taką osobowość ,bo go to bawi i bawią go reakcje ludzi na jego wypowiedzi.Możliwe że teraz siedzi i wymyśla jakiś sprośny wierszyk.Nie sądzę żeby ,ktoś kto podaje się za Mostowiaka miał taką mentalność i jednocześnie buszował w internecie.To już moja ostatnia wypowiedż w jego sprawie.Dajmy sobiez nim spokój.Również, bardzo serdecznie Cię pozdrawiam.

tuberoza
2007-01-06 19:11:52
Ambero ,podzieliłaś się z nami swoimi doznaniami związanymi z poezją.Czasem człowiek waha się ,czy może podzielić się swoimi przeżyciami z innymi ludzmi ,potem zaskakuje go to,jak wiele osób czuje i myśli podobnie.W Twojej ostatniej wypowiedzi jest ogromny entuzjazm,to czym się interesujesz jest Twoją pasją i nie można się dziwić,że nie lubisz się z nikim dzielić swoją miłością;można to porównać do związku dwojga ludzi. Kiedy kogoś pokochasz ,chciałabyś mieć tę osobę wyłącznie dla siebie,zjednoczyć się z nią i rozumieć bez słów. Analizowanie wierszy kojarzy mi się niezbyt przyjemnie-ze szkołą. Przypomina mi się powtarzane przez polonistki nieśmertelne zdanie-'' co artysta chciał przez to powiedzieć" Nie pamiętam pytania -jakie uczucia wzbudził w tobie ten wiersz?Owo nienawistne pytanie do dnia dzisiejszego prześladuje młodzież w szkołach.Myślę,że więcej byłoby miłośników poezji,gdyby nie owo analizowanie i strach przed tym,że nie trafisz w gust nauczycielki.Dopiero po przerobieniu wszystkich wierszy i poematów objętych równie nieśmiertelnym programem szkolnym,możesz zachwycać się pięknem poezji i przeżywać ją na swój własny niepowtarzalny sposób.

Wiedyn
2007-01-07 14:42:26
Drodzy forumowicze - wszystko co zaistniało w naszym świecie, na naszym forum, ma swoje uzasadnienie i potrzebę istnienia :) Każdy gatunek, ma swój czas u mnie, w zależności od nastroju, samopoczucia, potrzeby chwili, sięgam po disco polo, poezję śpiewaną, jazz, hip hop czy też metal, etc. Jeżeli by zabrakło któregoś z nich, czułbym już jakąś pustkę...czegoś brak, coś by mi już nie pasowało w moim świecie. Tak samo potrzebne są i wypowiedzi poważne i te śmieszne, zarówno jedne jak i drugie muszą istnieć przynajmniej w moim życiu, dlaczego już chyba się domyślacie...pozdrawiam serdecznie Wszystkich, którzy mają coś do powiedzenia, bo dla mnie oni już są NADprzeciętni :+>

Nemezja
2007-01-07 14:56:08
Pod wpływem słów poetów i wielu prozaików staję się plasteliną, którą wszystkie wypowiedziane frazy i schowane gdzieś między wierszami szepty, półsłówka modelują, kształtują i ugniatają w przeróżne kształty uwarunkowane tematyką. Uformowany ludek z plasteliny jest tak oczarowany, że chce czynić magię w życiu i odnajdywać ją, zamieniać jawę sen natchniony światem poezji. Jako dziecko swiat odbierało się poetycko, ale bez poezji, bez ulubionego wiersza... Patrzyło się tylko na niego sercem i beztroską, a teraz... z każdym dniem dorosłosci zatracamy ten dar postrzegania świata w tych pięknych subtelnych kolorach. Naszczęście niektórzy tego daru nie tracą i ukazują nam piękno :) Do każdego ich przekaz dociera, lecz nie każdy potrafi to wykorzystać. Miałabym przeklinać poetów za to, że dzięki nim mogę na nowo spoglądać na świat? doszukiwać się rzeczy, na które na co dzień nie mam czasu spojrzeć? Nie, nie mogłabym. Cóż z tego, że kosztem zachwytu nad światem ich oczyma, zatracam się gdzieś pomiędzy jawą a snem... i może popadam w totalny obłęd, wariactwo... jednak myślę, że warto :)

Wiedyn
2007-01-07 15:25:59
Z większością Twej wypowiedzi się zgodze, poza tym, że: "...stajesz się...", Ty nią jesteś, jesteś "plasteliną", co z każdym dniem zmienia swój kształt, każdy dzień i każda noc kształtuje ją. Ty sama się modelujesz, a te wszystkie słówka, które pochwycasz od poetów są tylko impulsami, impulsami, które zmuszają Cię do zmiany wcześniej wymodelowanego kształtu na NOWY, są takimi samymi imulsami jak każdy inny czynnik, lub zjawisko nad którym się zatrzymujesz, które podziwiasz i które Cie zachwyca, dlaczego juz wiesz :) Oczywiście, że warto (wszyscy słuchają, ale nie każdy słyszy, wszyscy patrzą, ale nie każdy widzi i o to chodzi...)

Nemezja
2007-01-07 15:36:02
Wierz mi, że są chwile gdy nie jestem plasteliną ani czymkolwiek innym. Tylko takim zupełni niczym... bliżej nie określonym... "Staję się" było w pełni uzasadnione :)

Wiedyn
2007-01-07 15:47:54
Nie wierzę, bo wtedy kiedy są (sugerowane przez Ciebie) te chwile, wtedy Ty jako plastelina, dojrzewasz do zmian, które nastąpią, a o których jeszcze nie wiesz, tak jak dobre wino, zanim się wypije musi poleżakować, czy więc w trakcie leżakowania nie jest winem?

Nemezja
2007-01-07 15:55:05
To nie jest leżakowanie. Żaden czynnik zewnętrzy nie ma wpływu na stan bycia n i c z y m A plastelina, jako materia nieożywiona chyba nie ma zdolności sama sobie toksynami swego "ciała" zaśmiecać, prawda? Ale skończmy z tym, to odbieganie od tematu przewodniego :)

Wiedyn
2007-01-07 16:00:22
Nie ma "niczego" i nie ma stanu bycia niczym! TAK przynajmniej ja myślę, choć są tacy co się chwalą: Z niczego zrobiłem coś :)

Nemezja
2007-01-07 16:04:27
Nie ma, bo się z tym nie spotkałeś wśród ogółu... ale zapraszam w szczegóły, to może dostrzeżesz, że jednak istnieje taki stan

Wiedyn
2007-01-07 16:08:56
Uwielbiam szczegóły, nie twierdże, że wszystko poznałem, ale bywałem w "złych" miejscach, a "złe" chwile węcz mnie prześladowały, ale nawet wtedy nie poznałem tego stanu, stanu którego dalej twierdzę, iż go nie ma.

Nemezja
2007-01-07 16:15:40
Ciesz się zatem z tego faktu. To nic przyjemnego - dobrze, że można znów STAĆ SIĘ ........ (brakło mi ładnego słowa by to określić, a nie chcę myśleć nad tym kilka dni...) i pozwolić by poeci mogli dalej oczarowywać zwykłą szarą plastelinę :)

Wiedyn
2007-01-07 16:18:10
Zwykła, szara - to pojęcia bardzo względne i subiektywne, a nawet jeśli, choć nie twierdzę, że jest, to nie ważne czym jest owa plastelina, lecz co się z nią dzieje, i tego właśnie jej życzę, by stan oczarowywania trwał wiecznie :=>

Ambera
2007-02-21 15:48:56
"Zawsze pamiętam, kiedy na dziedzińcu w gimnazjum wyskoczyło słowo "poeta" lub "poezja", wszyscy ci mali goście śmiali się i robili z niego jaja. Teraz widzę dlaczego. Bo to fałszywy produkt. Był fałszywy, snobistyczny i wsobny przez wieki. Jest wydelikacony. Przeceniony. Jest stekiem bzdur. Poezja na przestrzeni wieków to prawie totalna bzdura. Kant. Fałszywka. Było kilku dobrych poetów, nie zrozumcie mnie źle. Jest taki chiński poeta zwany Li Po. Potrafił włożyć więcej uczucia, realizmu i pasji w cztery, pięć prostych linijek, niż większość poetów w dwanaście czy czternaście stron swojego gówna. I pił wino. Zwykł palić swoje wiersze i żeglować w dół rzeki pijąc wino. Cesarze go kochali, bo byli w stanie zrozumieć o czym mówił. No ale, oczywiście, palił tylko złe wiersze. (śmiech) Co próbowałem zrobić, jeśli wybaczycie to pokazać tę stronę życia, którą widzi fabryczny robotnik... Wrzeszczącą żonę, gdy wraca z pracy do domu. Podstawowe fakty egzystencji zwykłego człowieka... Coś, o czym rzadko wspominało się w poezji przez stulecia. Napiszcie po prostu, że powiedziałem, że poezja wieków to gówno. Jest żałosna." Ch. Bukowski

Wiedyn
2007-02-22 08:20:20
Z poezją jak z winem, nie każdemu smakuje i nie musi każdemu smakować, a poza tym, pisze sie 1/100 dobrych wierszy, i żeby trafić na ten 1 trzeba przeczytać te 100. Ale warto.

Ambera
2007-02-23 10:54:04
Myslisz, ze można powiedzieć, również, ze im starsza tym lepsza, podobnie jak wino?:)

Wiedyn
2007-02-23 21:27:00
Zdecydowanie! Tak właśnie myślę (wyłączając...)


Powrót do tematów FORUM


Dodaj swoją odpowiedź:
Imię/ksywa:
Treść:

Wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
 
 


(C) 2000-2017 "Art-Z"
Wszelkie prawa zastrzeżone
[Strona główna]   [Porady]   [Pomoc]   [Oferty]   [Artykuły]   [Regulamin]   [Wszystko o seksie]
[Sklep]   [English version]   [Rejestracja]   [Napisz do nas]