Strona główna Porady Pomoc Oferty Artykuły Regulamin Wszystko o seksie Sklep

Login:
Haslo:
lub kod SMS:
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
i zostaw anons...

Jak otrzymać kod SMS?
Przeczytaj tutaj


Serwis jest nieczynny



Jesteś 1042533-ą osobą
na tej witrynie
od października 2000r. !


  Forum    Chat    Kontakt  
 

Quid est deus?
Autor: Wiedyn
"Czym jest Bóg? Wszystkim, co widzisz i wszystkim, czego nie widzisz. Dopiero tak da się przedstawić jego własna wielkość, od której nic większego nie można pomyśleć, jeżeli on jeden jest wszystkim, jeżeli ogarnia swe dzieło do zewnątrz i wewnątrz. Jaka więc różnica pomiędzy naturą Boga a naszą?Lepszą cząstę nas stanowi duch, lecz w nim nie ma żadnej czastki poza duchem. On jest cały rozumem, podczas gdy ludzie są tak zaślepieni, że ten świat, od którego nie ma nic piękniejszego, nic bardziej harmonijnego ani bardziej celowo ułożonego, uważają za przypadkowy i podlegający przypadkowym zmianom, i dlatego pełen zamętu pośród piorunów, chmur i burz, i innych rzeczy, które wstrząsaja ziemią i jej otoczeniem." SENEKA [I Praef. 13-14] C z y m j e s t?


tuberoza
2007-01-10 12:31:30
Przyznam Ci się Wiedynie,że wielkość Boga mnie przeraża,do tego stopnia,że boję się nawet o nim dyskutować . Bóg jest Skałą Wieków,wcieloną niepodzielnościa.A jednak ta sama istota składa się z kilku osobowości.Prościej byłoby,gdyby był tylko jednością [samym charakterem]lub tylko wielością[samą osobowością]Ale jest jednym i drugim,tak więc obraz istoty ludzkiej,który od niego pochodzi,musi zawierać oba elementy.Postać Boga jest zbiorem kilku osobowościNapięcia między nimi sprawiają,że ma On trudny ,a nawet fascynujAcy charakter.Wiele można mu zarzucić ,stąd liczne próby poprawienia Jego obrazu.Wiele z tego co mówi o Nim Biblia,rzadko jest głoszone z kazalnic,ponieważ po dokładnym wczytaniu się w treść budzi zgorszenie.Gdybyś chciał się dowiedzieć więcej o Bogu polecam Ci książkę Jacka Milesa,,Bóg" biografia.Książka otrzymała nagrodę Pulitzera.Właśnie z niej zaczerpnęłam trochę wiedzy o Bogu.Zaskoczyło mnie to co napisał autor ,tym bardziej,że też rozmyślałam o naturze Boga a zdanie Milesa na jego temat jest podobne do mojego.

tuberoza
2007-01-11 10:30:28
Przedstawię Ci jeszcze Wiedynie recenzję tej książki .Myślę,że Cię zainteresuje,bo zauważyłam,że interesują Cię rzeczy niezwykłe .Lubisz też prowadzić dogłębne rozważania na różne trudne tematy. oto owa recenzja:Opierając się na oryginalnym tekście hebrajskim Jack Miles ukazuje nam Boga i jego ewolucję w kontaktach z człowiekiem. Mamy tu Stwórcę,który niemal niszczy swoje najważniejsze dzieło;żądnego krwi wojownika i obrońcę uciśnionych;prawodawcę,który sam stoi ponad prawem;,,bicz Boży"i skruszonego grzesznika... Trudno się dziwić,że po przeczytaniu książki tego autora człowiek przestaje się dziwić skąd w ludzkiej naturze jest tyle sprzeczności.Przecież Bóg stworzył człowieka na obraz i podobieństwo swoje. Bóg stwarza świat,ponieważ,pragnie mieć kogoś na swój obraz.W grę wchodzą też względy praktyczne .Jak pragnienie posiadania sługi ,pragnienie posiadania miłośnika,a może nawet czciciela. Możliwe,że czytałeś już tę ksiązkę,na pewno wiele czytałeś,sądząc po Twoich wypowiedziach:)

Wiedyn
2007-01-31 08:24:24
Dziękuję, za wszystkie literki poskładana w zdania, które stworzyłaś, na moją prośbę i dla mnie.

tuberoza
2007-01-31 09:49:05
,,bo taka głupia to już ja nie jestem,a jeśli głupia to nie aż tak..."(Słowa piosenki kabaretowej) Swoją drogą ciekawa jestem,czy znajdzie się jeszcze ktoś, kto poskłada jakieś literki w zdania,bo temat jest trudny i śliski.

tuberoza
2007-02-14 18:53:50
Widzisz Wiedynie,jak mało ludzie wiedzą o Bogu.Zastanawiam się dlaczego .Może o nim zapomnieli ,chociaż nie wszyscy. Pojawił się niedawno na forum ktoś kto ma w jednym paluszku Pismo Święte i nim popiera swoje poglądy. Powinien ,jako znawca Boga zabrać głos i naprowadzić ludzi na właściwą drogę,bo coraz bardziej błądzą. Załuję chwilami,że to rodzice decydują za nas jaką wiarę będziemy wyznawać.Gdybym teraz miała wybierać,wybrałabym Buddyzm jako wiarę w ,której jest więcej szlachetności,uczucia i miejsca dla rozwoju duchowego.

Nemezja
2007-02-14 20:00:20
Czy przedszkolaków też dopuszczacie do wypowiedzi? Tylko się boję, bo Wiedyn na mnie krzyczy... :(

tuberoza
2007-02-14 20:15:44
Nemezjo,Wiedyn nie będzie na Ciebie krzyczał,bo za bardzo się za Tobą stęsknił.

Nemezja
2007-02-14 20:18:34
On za mną nie tęskni. Nie ma Myśliciela, co mnie zawsze negował, to teraz Wiedyn przejął jego rolę :( Już mnie nie lubi ;( i sobie mogę zwiędnąć...

tuberoza
2007-02-14 20:59:38
Dlaczego sądzisz,że Cię nie lubi?Do zwiędnięcia Ci jeszcze daleko,nie rób tego,bo inaczej to forum upadnie.

tuberoza
2007-02-14 21:09:47
Pojawiło się na nim wiele nowych osób.Zaczyna się coś dziać.Obecnie jest opanowane przez grupę rozhisteryzowanych mężczyzn.Może być zabawnie.Zupełnie jak w kabarecie.Możliwe,że przez długi czas byli w stanie hibernacji i dopiero teraz się obudzili:) Możliwe,że są to wyznawcy Islamu.

Nemezja
2007-02-15 10:22:11
... i zniknęło wiele osób - fundamentów tego forum. Może ja też kiedyś zdołam sie wyleczyć ze słabości do tego miejsca...

tuberoza
2007-02-15 12:28:21
Ja też obiecuję sobie,że zerwę z tym uzależnieniem,ale to tak wciąga.Myślę czasem,że będę tylko czytać co ludzie piszą,jednak zawsze piszą takie rzeczy,że nie można pozostać obojętną i nie zabrać głosu.Trochę mnie wczoraj poniosło.Chociaż rzadko jestem feministką(czasem jak każda kobieta zapadam na tę dolegliwość)to bogowie,którzy pojawili się na forum przekroczyli już wszelkie granice.Pozdrawiam Cię serdecznie:)

Tuberoza
2007-02-28 09:50:46
Wiedynie, dlaczego porzucasz swoje fora.Też chciałabym wiedzieć co myślisz o Bogu. Brak Teodozji,która na pewno siedzi w temacie,ale jest kilku nawiedzonych,którzy mogliby nas oświecić,bo mają najlepszy kontakt z Bogiem.Bóg po prostu przemawia przez ich usta w tym wypadku przez internet:)Pozdrawiam.

Wawrzyniak
2007-02-28 14:52:33
Stanowczo wypraszam sobie zarzucanie mi związków z Islamem!Jedyną słuszną świątynią na tym ziemskim padole jest nieskończenie doskonały Kościół Katolicki i jego wyznawcą jestem nie tylko ja,lecz również Dżentelmen.Fakt,wyznawcy Islamu należycie traktują niewiasty,jednakże ich religia nie znajduje uznania w mych oczach bogobojnego chrześcijanina.Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica.Widzisz,Tuberozo,grzeszność twych myśli oddala cię nawet od Jedynego Prawdziwego Boga i skłania w stronę religii fałszywej.

Tuberoza
2007-02-28 18:20:00
Pozwolę sobie powtórzyć ,to co kiedyś napisałam na pewnym forum.Zasady fałszywej religii. jest jeden Bóg-jest on wszechobecny.Jest jedna religia-religia miłości Jest jedna kasta -kasta ludzkości. Jest jeden język-język serca. Mam wrażenie,że i tak nie zrozumiesz wawrzyniaku tego co napisałam ,ale nie zależy mi na tym.

Wiedyn
2007-03-01 23:45:15
Bóg - to "mrówki, ważki, biedronki...". Cieszę się niezmiernie z widoku swego ulubionego kwiatka, i faktycznie Droga Tuberoza miała rację (nadzwyczaj często ma), że tęskniłem, już taka ludzka mała słabostka. I nawet nie myślcie N. i T. o zerwaniu z tym forum, bo sam tu nie chcę zostać, a zostawić go jakoś nie mogę choć próbowałem. Pozdrawiam cieplutko

Tuberoza
2007-03-02 11:48:37
Cierpisz na tę samą przypadłość co ja.Jest tu wiele osób,dzięki ,którym chce się żyć.Odczuwam to tak ,jakbym była w rozgadanym gronie przyjaciól .Nawet nie sądziłam,że będzie tu tak miło.Jedyne czego żałuję to to,że jesteśmy tak porozrzucani po całym kraju i nie możemy się osobiście poznać. Wiem ,co powiesz Wiedynie,,dla chcącego nie ma nic trudnego".Pozdrawiam wszystkich łącznie z nadludzkimi istotami,które ostatnio opanowały forum:)

Nemezja
2007-03-04 15:19:22
Bóg... nie mogłam go zobaczyć, dotknąć, poczuć jego zapachu (choć czy zapach lasu wiosną, morza latem, stoków górskich zasypanych śniegiem zimą czy kurzu latem nie jest odzwierciedleniem Jego zapachu, skoro On to stworzył, to nadał całemu światu swój zapach...), ale czuję Jego obecność. Mam świadomość, że mi pomaga, że czuwa nade mną... pozwala popełniać błędy bym w pełni mogła uczyć sie życia z wszystkimi jego konsekwencjami. Nawet gdy mi się wydaje, że jestem sama, to On jest tuż obok... pozwala chwilę zmoknąć, bym za chwilę mogła ujrzeć tęczę i promienie słońca odbijające się w kłębuszkach okragłych kropel deszczu. Jest we wszystkim co mnie otacza i nie ma równocześnie. Trudno to do końca wyjaśnić mi, śmiertelniczce, która o Jego poziomie Bycia może tylko pogdybać, zinterpretować to po swojemu, tak bym mogła to jakoś pojmować małym rozumkiem. Nie jest On dla mnie kimś, z kim mogę spotkać sie jedynie w kościele... tylko w niedzielę czy w trakcie nabożeństw w ciągu tygodnia, bo to mocno ograniczałoby więź między Nim a nami. Każde pragnienie bycia z Nim w danej chwili musielibyśmy odsuwać aż do momentu wybicia odpowiedniej godziny, kiedy to będzie odprawiana eucharystia. Smuci mnie, że wiele kościołów poza godzinami mszy ma zamknięte drzwi... Bo w kościele, lepiej jest samemu przycupnąć w jakimś szarym kątku, uklęknąć, zatopić się w myślach, modlitwie... i słyszeć tylko rozprzestrzeniającą się wokoło ciszę... bez żadnych głośno rozbrzmiewających psalmów ulatniających sie z organów, zawodzenia starszej pani obok czy też trzepotania się damy modnej w nowym futrze z norek czy innego Bogu winnego stworzenia... Modlitwa wymaga ciszy, kontemplacji, zatrzymania czasu... wszędzie gdzie zapragnę i o każdej porze. On ma dla nas zawsze czas, chce dla nas jak najlepiej... czasem doswiadcza i to tak z impetem, ale dobro końcowe wymaga poświęceń, prób... Stajemy się wtedy pełniejsi, bogatsi o pewną życiową wiedzę, której nikt nam nie odbierze...

Tuberoza
2007-03-23 21:59:36
Wszystko co się dzieje w Kościele jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe i nigdy nie będzie...słowa zupełnie oderwane od rzeczywistości nie trafiają do mnie.Raz jeden ,jedyny będąc na ślubie mojej kuzynki,przeżyłam coś co można by nazwać kontaktem z Bogiem.Maleńki drewniany kościółek,wcale nie robił wrażenia świątyni,w której człowiek czuje się jak mrówka i uświadamia sobie potęgę Boga.Są miejsca,gdzie można spotkać Boga, a są też takie pełne przepychu,grzmiące o karach za grzechy ,gdzie Boga wcale nie ma.Dla mnie Bóg isnieje w ludziach w przejawach ich dobroci,poświęcenia wspaniałomyślności.Ludziach, którzy są tacy nie dlatego,że boją się wiecznego potępienia,ale dlatego,że mieszka w nich Bóg.To oni są Świątynią i według mnie żadnych innych nie trzeba.


Powrót do tematów FORUM


Dodaj swoją odpowiedź:
Imię/ksywa:
Treść:

Wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
 
 


(C) 2000-2017 "Art-Z"
Wszelkie prawa zastrzeżone
[Strona główna]   [Porady]   [Pomoc]   [Oferty]   [Artykuły]   [Regulamin]   [Wszystko o seksie]
[Sklep]   [English version]   [Rejestracja]   [Napisz do nas]