Strona główna Porady Pomoc Oferty Artykuły Regulamin Wszystko o seksie Sklep

Login:
Haslo:
lub kod SMS:
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
i zostaw anons...

Jak otrzymać kod SMS?
Przeczytaj tutaj


Serwis jest nieczynny



Jesteś 1042534-ą osobą
na tej witrynie
od października 2000r. !


  Forum    Chat    Kontakt  
 

Jak spławiać Świadków Jehowy
Autor: Dobry Wujek
"Jak się pozbyć Świadków Jehowy" Niżej wymienione sposoby krążyły po sieci już dawno,dawno temu. Nie są mojego autorstwa, ja tylko je przytaczam. SPOSÓB PIERWSZY:- [ŚJ] Dzień dobry. Chcieliśmy zadać panu pytanie... - Dziękuję, mam już paszport Polsatu (R). [tu powinno nastąpić zamknięcie drzwi] SPOSÓB DRUGI:Prawdziwe przedstawienie, wymaga przynajmniej 3 osób (mężczyzn) dla dobrego efektu, ale za to jest co potem wnukom opowiadać. - [ŚJ] Dzień dobry... - O, jesteście. Wchodźcie... [zostawiamy drzwi półotwarte i udajemy się w głąb mieszkania. Wszystko szybko i sprawnie. Na pewno poczują się niepewnie, ale powinni wejść. Po ich wejściu do przedpokoju powinni się tam zebrać wszyscy domownicy] - Macie towar? - [ŚJ] Ale to chyba pomyłka, chcieliśmy... - Jaka pomyłka?! Jaka pomyłka! Chcecie mnie w wała zrobić?! Powiedzcie Cichemu, że ten numer nie przejdzie. - [ŚJ] Ale my jesteśmy Świadkami Jehowy. Nie mamy żadnego towaru. - Nie ściemniaj mi cieciu! Skąd wiedziałeś, że trzeba zapukać 3 razy [lub 4, 5 itd. W zależności od tego ile razy zapukali...] - Ale my naprawdę nie rozumiemy. - To już bez znaczenia, i tak za dużo wiecie. - Dziara, idź do kuchni po gnata. - Wezmę kosę. - Chyba jest jedna na parapecie... [Wszyscy powinni się rozejść w poszukiwaniu ww. narzędzi. Trzeba dać ŚJ czas na odejście. Ten numer stosuje się jako finał kariery. Po nim Świadkowie Jehowy już nigdy nie wrócą.] SPOSÓB TRZECI:Identyfikujemy ŚJ przez wizjer i bierzemy do ręki komórkę, ewentualnie słuchawkę od telefonu bezprzewodowego. Udajemy, że rozmawiamy przed i w trakcie otwierania drzwi. - [ŚJ] Dzień dobry, mamy tu dla pana... [Otwierając zapraszamy ich gestem do przedpokoju, nakazujemy ręką ciszę i prosimy, by chwilę poczekali] - Tak, słyszę cię Jurku. Musiałem otworzyć drzwi... Co mówiłeś?... A wypisałeś te akty własności?... Co? Jehowcy robią problemy? Przecież chcieli ten teren, wpłacili zaliczkę... Co ty mówisz?! Takie gnoje... Co za ludzie, będą straty jak cholera. Całą tę bandę z mostu zrzucić, w łeb strzelić i do piachu, ech... Dobra kończę, bo mam gości. Odezwę jak przyjdzie potwierdzenie z urzędu. [Kończymy rozmowę i przenosimy koncentrację na ŚJ.] - Słucham, to czego sobie państwo życzą?SPOSÓB CZWARTY Ciekawy. Potrzebna jedna osoba, najlepiej dobrze się prezentująca i o umiejętności aktorskiej improwizacji. Potrzebna też będzie jedna osoba na zapleczu, najlepiej kobieta. - [ŚJ] Dzień dobry. Chcieliśmy zadać panu pytanie: Co w pana życiu znaczy Bóg? - Dzień dobry, ale przepraszam, co państwo sobą reprezentują? - [ŚJ] Jesteśmy ze stowarzyszenia Świadków Jehowy. - To niemożliwe, nie ma takiego stowarzyszenia. - [ŚJ] Ależ jest! Miliony członków na całym świecie. W Stanach Zjednoczonych... - Ale ja się z wami nigdy nie kontaktowałem! Nie znam was! - [ŚJ - lekkie zdziwienie] No to właśnie dlatego my przychodzimy do pana i niesiemy panu prawdę. - Kontaktowaliście się kiedykolwiek z moją kancelarią? I tak w końcu, o którą sprawę wam chodzi? - [ŚJ] My się chyba nie rozumiemy. Prowadzimy działalność misyjną... [W trakcie rozmowy osoba z zaplecza powinna zawołać.] - Panie mecenasie, telefon z Rejonowego! [Przepraszamy, idziemy do telefonu i rozmawiamy głośno] - Mecenas Wiesław Jehowa, słucham... Tak Władziu, słuchaj, czy wysyłałeś do mojego mieszkania jakichś ludzi?


Administrator
2007-03-07 19:21:26
A czy nie prościej powiedzieć po prostu, że nie jest się zainteresowanym rozmową...?

Nemezja
2007-03-07 22:19:25
Ale co to za frajda, a tak to chociaż jest śmiesznie. Buzi dla Wujka :* i dla Administratora też :* W końcu wiosna idzie :) i uśmiech powinien się potęgować, a teraz kąpiel, umyć ząbki, kołderka i spać :) Dobranoc

Mostowiak
2007-03-08 14:08:47
Do mnie kiedyś jehowce ze Starej Wiosny zajzoły,a były to dwie kobity,ponentne sakramencko i ja kaj zaprosił je doma,pedzioł im,ze ja moga siem z niemi spotykać,jak łone polizom wceśniej ze mnom na sianecko.Łone takiesik siem zasokowały,ze kopory im opodły i polizły łone bez słówecka doma.

Singiel
2007-03-08 14:28:53
Jestem raczej tolerancyjny dla mniejszości religijnych,ale Świadkowie Johowy bywają niekiedy bardzo namolni i dlatego bardzo mnie irytują.Kiedy już muszą zaczepiać ludzi na ulicach i chodzić po domach,powinni zawsze zapytać na początku,czy dana osoba jest zainteresowana rozmową,a nie,ni z gruszki ni z pietruszki,wyskakiwać z pytaniami typu:czy wie pan,kto rządzi tym światem ?lub czy wierzy pan w Boga?Przykłady podane przez Dobrego Wujka są bardzo zabawne,chociaż nie zamierzam ich stosować w praktyce.

Wawrzyniak
2007-03-08 14:39:00
"Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem oraz: Nadszedł czas. Nie chodźcie za nimi". -- (Łk 21,08) Forumowicze,przytoczę wam fragment wypowiedzi człowieka,którego żona wstąpiła do tej zwodniczej sekty:"Bogiem tatusia jest szatan" Pragnę podzielić się problemami, które głęboko leżą w moim sercu. Dziękuję za modlitwy w intencji mojej żony - świadka Jehowy. Myślę, że życie przy boku kogoś z organizacji Strażnica, oprócz cierpień, jest też cennym doświadczeniem. Mnie osobiście dało to bardzo dużo. Po pierwsze: sięgnąłem po Biblię zaintrygowany wypowiedziami świadków Jehowy. Po drugie: ogromna chęć udowodnienia im błędów i fałszerstw sprawiła, że sam głęboko zacząłem rozważać teksty święte. Dopiero teraz widzę bogactwo przesłań Jezusowych, sens dogmatów wiary, rzeczywistość sakramentów, mnogość darów Eucharystii. Po trzecie: życie katolika, to nie tylko chodzenie do Kościoła, ale głoszenie i świadczenie, odważne świadczenie o Jezusie wszędzie, gdzie jesteśmy: w sklepie, na ulicy, w pracy. Po czwarte: to świadkowie Jehowy swym ciągłym atakowaniem i poniżaniem Matki Bożej, zmusili mnie do rozmyślań. Skutek jest taki: oddałem się osobiście pod Jej opiekę. Chcę Jej macierzyńskiego ciepła, niech w prośbach swoich wstawia się u Swego Syna, bo któż zna Go lepiej, jak Matka. To Ona cierpiała wspólnie pod krzyżem, to Ona była wierna Jezusowi do końca, to Ona objawiła się w Lourdes, Fatimie, Gietrzwałdzie, a teraz w Medjugorie, to Ona wzywa do modlitwy i pokuty. Teraz wiem, jak byłem biedny bez Niej. Po piąte: od dwóch lat uczestniczę w spotkaniach grupy modlitewnej, prowadzonej przez dwóch wspaniałych księży. Tej radości nie da się po prostu opisać. Jak dobrze jest wspólnie wielbić Boga. Reasumując: odpowiedź na to wszystko może być jedna - Pan Jezus mnie kocha, pragnie, abym stał się żywy w żywym Jego Kościele. Nagina On moją pychę, lenistwo... i sam jeszcze nie wiem co, bym szedł i siał ziarno Jego Ewangelii. Z tego miejsca gorący apel do wszystkich ludzi będących w rozpaczy, a których najbliżsi wstąpili do organizacji Strażnica (czytałem o takich nieszczęściach w "Effacie"). Nie załamujcie rąk, Pan Jezus to wszystko widzi, a skoro pozwala, by świadkowie Jehowy obrażali Go, to znaczy, że chce się nimi posłużyć dla nawrócenia wielu. Hiob też stracił wszystko, co miał na ziemi, a potem to odzyskał z woli Bożej. To prawda, że serce pęka na taki widok, gdy dwie moje córki (4 i 6 lat) mówią: "Bogiem tatusia jest szatan" i chcą chodzić z mamusią na zebrania świadków. Kiedy poszedłem z nimi do kościoła - nie uklękły ze mną i nie przeżegnały się, a po wieczornej modlitwie, młodsza dumnie powiedziała: "Ja i tak do Jehowy się modliłam". Moja odpowiedź na to wszystko brzmi: "Bądź wola Twoja, Panie!" Ja i tak będę je kochał do końca, jak Chrystus kocha swój Kościół. Stwierdzam, że świadkowie są wielkim nieszczęściem dla całej ludzkości, lecz - poprzez cudowny plan Boży, może dla mnie i dla wielu staną się błogosławieństwem? Chwała Chrystusowi za każde doświadczenie.

Wawrzyniak
2007-03-08 15:04:06
Stanowisko Strażnicy: Uważają, że Chrystus nie obiecał nikomu nieomylności. Przez co usprawiedliwiają częste zmiany swych nauk . Twierdzą że o prawdziwości ich nauki mówi J 13:35 "Po tym wszyscy poznają żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali". To właśnie podkreślą, że wszyscy ich poznają po miłości względem siebie, a Kościół jest fałszywym wyznaniem, bo katolicy się nie miłują. Ponieważ w historii Kościoła było wielu złych ludzi to wobec tego my jesteśmy też źli, bo odpowiadamy za ich czyny. Zarzucają nam że duchowieństwo miało swój udział w wielu wojnach, i że krzyżem w ręku zachęcali do walki i zabijania innych ludzi. Aby znaleźć usprawiedliwienie na swoje zmieniające się nauki cytują m/i Dn 12:4 "zapieczętuj księgę aż do czasów ostatecznych. Wielu będzie dociekało by pomnożyła się wiedza". Strażnica sama przyznaje się do własnych błędów, próbując jednocześnie wyjść z twarzą, odnośnie nie aktualnych już nauk. Tłumaczą się w ten sposób, "Nieraz jakiś werset biblijny bywa wspominany lub przytoczony dosłownie i zastosowany w sposób, który zdaje się pozostawać w sprzeczności z zastosowaniem ogłoszonym dawniej. Czasem przyczyną tego może być okoliczność, że jaśniejsze światło zrozumienia pozwala na sprostowanie poprzedniego poglądu" Jeśli w pewnej nauce zamierzają dokonać zmiany, ogłaszają ze powstało "nowe światło", czyli nowa prawda która została dana ludziom. Automatycznie byłe już "nowe światło" przestaje być światłem, i jest nie aktualne. Ciekawe, że za każdym razem Strażnica zapewnia nas że światło które świadczy pochodzi prosto od Boga. Czyżby zatem Bóg ciągle zmienia zdanie, czy może ŚJ zwalają wszystko na Jehowę? Chrystus zagwarantował Apostołom oraz ich następcom nieomylność w sprawach nauczania gdy powiedział: "Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi Mną gardzi, lecz kto Mną gardzi gardzi Tym, który Mnie posłał" Łk 10:16. Papież jest następcą Świętego Piotra, i przez to jest nieomylny. Często ŚJ zarzucają Ojcu Świętemu to że nazywa się go świętym za życia, przecież to Bóg decyduje o tym kto zostanie zbawiony. Owszem, tylko świętość ta nie dotyczy konkretnie osoby papieża, lecz jego urzędu który sprawuje. Papież jest Głową Kościoła Świętego i zastępcom Chrystusa na ziemi. Jezus przekazał zwierzchnictwo nad Kościołem Św. Piotrowi. Święty Piotr zaś mocą otrzymanej władzy przekazał zwierzchnictwo swym następcom. "Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie"(16,18-19) ŚJ wypaczają znaczenie tych wersetów, twierdzą że te owe "klucze" cytowane powyżej są tylko kluczami poznania, a nie władzy nad wspólnotą wiernych. O przekazaniu nauki Chrystusa, która gwarantuje nieomylność Kościołowi uczył Św. Paweł: "co usłyszałeś ode mnie za pośrednictwem wielu świadków, przekaż zasługującym na wiarę ludziom którzy też będą zdolni nauczać i innych" (2Tm 02,02) Skoro twierdzą że są omylni, sugerują nieumyślnie że Jezus był omylny, a tym samym stwierdzają pomyłkę Ojca który Go posłał. Strażnica odpowiada na pytanie: "Dlaczego z biegiem lat zdarzyły się zmiany w naukach Świadków Jehowy?" Taką daje np. odpowiedź: "W miarę lepszego zrozumienia czegoś nieraz trzeba zmienić zdanie. Świadkowie Jehowy są gotowi pokornie dokonywać takich zmian". Mówią o sobie: "Wprawdzie popełnili omyłki pod względem zrozumienia, co się miało wydarzyć przy końcu niektórych okresów, ale nie dopuścili się błędu utraty wiary...";. Chyba nie trzeba komentować tych wyjaśnień, ale wypada dodać, że wielu ich członków tak na prawdę nie wierzy Strażnicy a wielu popadło w ateizm, a czasami w choroby psychiczne. Jaką oni mają pewność że ich nauki dziś głoszone są prawdziwe skoro w przeszłości okazywały się one być fałszywe? Jeżeli Strażnica nie gwarantuje niezmienności swej nauki, to i obecna jej wykładnia staje się niewiarygodna w stosunku do tej, która będzie przypuszczalnie za rok, dwa lub trzy. Tym, którzy decydują się na wstąpienie do Organizacji polecam zrobić to jak najpóźniej, aż ich nauka ustabilizuje się i będzie przynajmniej podobna do katolickiej. Między czasie warto poczytać stosowne lektury, np. "Zanim zostaniesz Świadkiem Jehowy" autorstwa Tadeusza Połgenska. Poprawki i ciągłe zmiany swych nauk tłumaczą słowami wersertu: "Ale ścieżka sprawiedliwych jako światłość jasna, która im dalej tym bardziej świeci, aż do dnia doskonałego. Mówią, że im bliżej Armagedonu, tym prawdziwsze są ich nauki. Mówią, że ich nauki już nie będą się zmieniać, bo obecnie żyjemy w końcówce czasów ostatecznych (od 1914r.) Nauki Organizacji mogą się zmieniać, bo może zostać zmieniona nauka o czasach ostatecznych, tak jak ulegała ona modyfikacjom w przeszłości. Stanowisko Strażnicy to potwierdza: "Liczymy się jednak z tym, że upływ czasu i coraz jaśniejsze światło duchowe mogą rozszerzyć i zmienić nasze zrozumienie proroctw i proroczych obrazów biblijnych". Gdy pokazuje się im ich dawne nauki, szczególnie te z dawnych lat, mówią, że to nauki Badaczy Pisma Św. a nie Towarzystwa. Skoro Świadkowie Jehowy wydają Strażnicę od roku 1879, nie powinni wypierać się swoich ojców, czyli poprzedników od których się wywodzą ! To tak jakby przejąć firmę a wyprzeć się jej długów. Argumentowanie tylko tym że Kościół jest fałszywym wyznaniem tylko dla tego że katolicy jak mówią nie miłują się?, nie jest to obiektywny osąd. Próbują sami siebie wybielać a jednocześnie krytykować innych. (Mt 07,03) Są twórcami propagandy której celem jest dyskredytowanie nauk Kościoła, wypominając nam że postępowanie katolików czasami nie do końca jest właściwe. Relacje we wspólnotach zborowych też nie są tak serdeczne jak by można sądzić przeglądając choćby ich publikacje i oglądając ilustracje przedstawiające idealnych świadków i zgniły świat poza Organizacją. Kościół pomimo, że nauczał nieomylnie od samego początku był tak samo grzeszny, a zarazem jest zawsze święty zarówno kiedyś jak i dzisiaj.Świadkowie Jehowy uczą, że szatan przebywał w niebie do roku 1914. Przez ten okres czasu do czasu zstępował on wówczas na ziemię aby kusić ludzi, a w międzyczasie u boku Boga prowadził swą politykę. Dopiero Chrystus który w 1914r. rozpoczął swe królowanie, wyrzucił szatana z nieba. Wybuchła wojna w niebie, Chrystus i Jego aniołowie walczyli ze smokiem który miał przy sobie złych aniołów. Lecz smok przegrał i został wyrzucony z nieba i w konsekwencji został zrzucony na ziemię wraz ze swymi złymi duchami. Ten smok to pierwotny wąż nazwany diabłem i szatanem który zwodzi teraz całą zamieszkałą ziemię, razem z jego złymi aniołami. Właśnie wtedy kiedy wybuchła wojna w niebie i szatan został zrzucony (dokładnie z 4 na 5 października1914r) widocznym znakiem na ziemi był wybuch I wojny światowej. On jest do dziś sprawcą wszystkich nieszczęść dotykających ludzi. ŚJ nie mogą się ciągle zdecydować czy szatan został zrzucony "na ziemię" jak mówi Ap 12:9, czy "w pobliże ziemi". Panowanie szatana najlepiej ukazują dawniej lansowane ich nauki: "W ten sposób jedno i drugie łącznie pokazuje, że przed rozpoczęciem walki i przed narodzeniem się rządu w 1914r, diabeł wykonywał nieograniczoną władzę zarówno w niebie tą niewidzialną, jak i nad narodami ziemskimi". "Jehowa dał swemu synowi Lucyferowi panowanie nad człowiekiem [Adamem]". Twierdzą że "Lucyfer i Logos byli owymi dwiema 'gwiazdami porannymi', które przy ukształtowaniu się ziemi śpiewały pieśni na chwałę Bożą" Według ich wykładni twierdza że Apokalipsa uczy o: walce szatana w niebie, więc on tam musiał być. W roku 1914r strącono go wraz z jego aniołami. Sztywna nauka głosi że wszystkim rządzi szatan, on jest niewidzialnym władcą całej świata. Pierwotnie był doskonałym synem Bożym, ale pozwolił, żeby w jego sercu rozwinęła się pycha; pożądał czci należnej tylko Jehowie i sprytnie skłonił Adama i Ewę do usłuchania Jego, a nie Boga. W ten sposób przez swe nieposłuszeństwo uczynił siebie Szatanem, (czyli tzn. przeciwnikiem Boga). Szatan "wprowadza w błąd całą zamieszkaną ziemię"; wraz ze swymi demonami jest odpowiedzialny za udrękę wzmagającą się na naszej planecie w obecnym czasie końca (Obj. 12:7-9, 12) Jest władcą wszystkich narodów, i panem całej ziemi. Zsyła zatem na świadków nieszczęścia, by odstąpili od wybranej drogi; tym zaś którzy nie są świadkami, czyni życie szczęśliwym. Dzięki olbrzymiej mocy traktuje ludzi niczym figury na szachownicy. Należy zatem być neutralnym i nie miesząc się w sprawy, polityczne, społeczne, ekonomiczne etc, by w ten sposób nie wchodzić z nim w kontakt. W czasie wyznaczonym przez Boga (Armagedon) Szatan i jego demony zostaną na zawsze zgładzeni (Obj. 20:10;21:8). Co do śmieszności tych nauk nie trzeba nikogo przekonywać, one świadczą same za siebie. Po pierwsze Szatan nie może bezpośrednio przebywać przed obliczem Pańskim gdyż jest duchem nieczystym. Adam zaraz po popełnieniu grzechu pierworodnego stał się osobą skażoną grzechem, i w następstwie tego musiał opuścić raj. Czy szatana przy sobie Bóg miałby tolerować tysiące lat, czekając na wyznaczony przez ŚJ 1914 lub 1918r. Tym bardziej że byłby on Jego przeciwieństwem. Bóg już przed wiekami zrzucił złych aniołów, których "wydał do ciemnych lochów Tartaru" (2P 2:4), więc czemu miałby zatrzymać obok siebie szatana? Chrystus kiedy był ma ziemi o zrzuceniu szatana mówił w czasie przeszłym: "Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica" Łk 10:18. Nic nie mówi o 1914r. I już w czasach Jezusa szatan był "władcą" złych ludzi, czyli "władcą tego świata" J 14:30. Jest władcą "mocarstwa powietrza" (Ef 2:2) a nie zasiadającym w niebie. Ap 2:13 mówi symbolicznym językiem, że szatan jest "mieszkańcem" Ziemi, a nie nieba. Gdyby szatan był w niebie i tam czynił swą wolę, niezrozumiałe były by słowa Jezusa: "Ojcze nasz (...) niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak w niebie" Mt 6:10. Wynikałoby z tego, że uczniowie mieli prosić Boga o przybycie szatana z nieba do nich i chcieli anarchii na ziemi takiej jaka była wg ŚJ w niebie. Biblia mówi o walce "na niebie" (BT, ks.Wu., ks.Rom., ks.Dąbr., WP, kom. KUL, BG, i inne), a nie "w niebie", tym bardziej, że szatan od dawien dawna jest "Władcą mocarstwa powietrza" (Ef 2:2). Nie ma tam mowy o 1914r. Na określenie "w niebie" trzeba uwzględnić specyficzny rodzaj literacki Apokalipsy, i nie rozumieć tego dosłownie. Przykładowo porównajmy werset "córę Syjonu strącił z nieba na ziemię" (Lm 2:1) nie oznacza, to że Izraelici byli wtedy w niebie. Strącenie diabła i jego aniołów nastąpiło przed wiekami (Łk 10:18, 2P 2:4), a nie w 1914r., o którym to roku Apokalipsa nic nie mówi. Chrystus pokonał szatana przez śmierć na krzyżu (Hbr 2:14, J 12:31), a nie w 1914r. Od tej pory nikt, nawet diabeł, nie może wyrwać chrześcijan spod opieki Ojca i Syna (J 10:28n.). Unicestwienie Jego ostatnich działań rozegra się w przyszłości (Ap 20:10). Nieprawdziwa jest nauka którą głoszą, mówiąca że szatan jest władcą wszystkich narodów i całego świata. Chrystus zmartwychwstając pokonał szatana na zawsze. Zacytujmy słowa samego Chrystusa, który już jako zmartwychwstały Pan ogłasza uroczyście: 'Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi' Mt 28, 17). A zatem, to nie szatan, lecz Chrystus jest Władcą także na i ziemi! Dąży on aby fałszować prawdę o Bogu, a tym samym ukrywa fakt że został pokonany. To prawda że działa on obecnie poprzez ludzi w sposób niewidzialny. Bóg dał człowiekowi wolną wole i dzięki niej wybiera zło albo dobro. Wybierając zło służy szatanowi. Posługuje się m/i poprzez świadków Jehowy którzy krzewią nauki które pochodzą się z jego inspiracji.

Rozsądny.
2007-03-08 15:20:28
Nie oceniałbym tych ludzi tak radykalnie.Mam wielu znajomych wśród Świadków Jehowy,chociaż sam nie należę do tej grupy religijnej.Wiem o nich sporo,na tyle,żeby nie oceniać ich negatywnie.ŚWIADKOWIE JEHOWY wierzą w Boga Wszechmocnego, Jehowę, Stwórcę nieba i ziemi. Już samo istnienie w otaczającym nas wszechświecie tworów cudownie zaprojektowanych aż do najdrobniejszych szczegółów stanowczo przemawia za tym, że wszystko jest dziełem Stwórcy odznaczającego się niezrównaną inteligencją i potęgą. Podobnie jak osiągnięcia mężczyzn i kobiet stanowią odbicie ich cech i umiejętności, tak też wszechświat jest odzwierciedleniem przymiotów Jehowy Boga. Biblia mówi, że „jego niewidzialne przymioty (...) są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione”. Zresztą nawet bez słów i głosu „niebiosa oznajmiają chwałę Boga” (Rzymian 1:20; Psalm 19:1-4). Ludzie nie lepią glinianych garnków ani nie produkują odbiorników telewizyjnych bądź komputerów bez określonego celu. Ziemia oraz żyjące na niej rośliny i zwierzęta są daleko wspanialszymi tworami. Budowa organizmu człowieka, złożonego z miliardów komórek, przekracza nasze możliwości pojmowania; sam nasz mózg, w którym zachodzą procesy myślowe, jest cudem nad cudami! Jeżeli ludziom przyświeca jakiś cel, gdy pracują nad swoimi stosunkowo błahymi wynalazkami, to z pewnością również Jehowa Bóg musiał mieć określony cel, kiedy pracował nad swoimi budzącymi szacunek dziełami stwórczymi! Potwierdza to Księga Przysłów 16:4, gdzie czytamy: „Jehowa uczynił wszystko z myślą o swoim celu”. Jehowa stworzył ziemię w pewnym szczególnym celu, o którym tak powiedział pierwszej parze ludzkiej: „Bądźcie płodni i stańcie się liczni oraz napełnijcie ziemię (...) podporządkujcie sobie ryby morskie i latające stworzenia niebios, i wszelkie żywe stworzenie, które się porusza po ziemi” (Rodzaju 1:28). Ci pierwsi ludzie stali się nieposłuszni i dlatego nie spełnili nakazu napełnienia ziemi prawymi rodzinami, które by potrafiły zatroszczyć się z miłością o samą ziemię oraz znajdujące się na niej rośliny i zwierzęta. Ich niedopisanie nie przekreśliło jednak zamierzenia Jehowy. Tysiące lat później wyjaśniono: „Bóg, Ten, który ukształtował ziemię (...) nie stworzył jej po prostu na nic (...) ukształtował ją po to, żeby była zamieszkana”. Nie grozi jej zagłada, gdyż „ziemia trwa po wszystkie czasy” (Izajasza 45:18; Koheleta [Kaznodziei] 1:4, Biblia Tysiąclecia). Zamierzenie Jehowy względem ziemi zostanie urzeczywistnione, gdyż On sam zapewnia nas: „Mój zamiar się ostoi i uczynię wszystko, w czym mam upodobanie” (Izajasza 46:10). A zatem Świadkowie Jehowy wierzą, że ziemia będzie istnieć zawsze oraz że wszyscy — zarówno żywi, jak i ci, którzy pomarli — gotowi dostosować się do zamierzenia Jehowy co do upiększania i zaludnienia naszej planety będą mogli żyć na niej wiecznie. Każdy człowiek dziedziczy po Adamie i Ewie niedoskonałość i dlatego jest grzesznikiem (Rzymian 5:12). Pismo Święte mówi nam: „Zapłatą, którą płaci grzech, jest śmierć”. „Żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego”. „Dusza, która grzeszy, ta umrze” (Rzymian 6:23; Kaznodziei 9:5; Ezechiela 18:4, 20). Na jakiej podstawie miałby więc nastąpić powrót do życia, umożliwiający dostąpienie błogosławieństw przewidzianych dla ziemi? Jedynie dzięki ofierze okupu złożonej przez Chrystusa Jezusa, który powiedział: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, ten choćby nawet umarł, ożyje”. „Wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego głos i wyjdą” (Jana 5:28, 29; 11:25; Mateusza 20:28).

Dobry Wujek
2007-03-08 15:26:18
Zamiast prowadzić te mroczne,agresywne dyskusje przeczytajcie jeszcze jeden przykład: Dzień dobry, chcieliśmy pana zapytać o... - Nie wiem o co wam chodzi. Nie mam pojęcia skąd się wzięły te wszystkie programy. - [ŚJ] ? - Ja się na tych kablach nie znam, ktoś w nocy musiał grzebać. - [ŚJ] Ale my nie jesteśmy... - Wiem, wiem, co sobie myślicie, ale na tym HBO i tak same powtórki lecą. No sami powiedzcie, kto będzie płacił za to 3 dychy miesięcznie? - Nie mamy do pana o to pretensji, chcieliśmy tylko... - Dobra, wygraliście. Przyznaję się, szwagier pożyczył kluczyk do skrzynki i się podpięliśmy. Ale to nie tylko my. Szymalska z dolu też ma nielegalnie i papierosami z przemytu jeszcze handluje. - [ŚJ] Ale my jesteśmy Świadkami Jehowy! - Coo? To czego mnie w błąd wprowadzacie! Żartów wam się zachciewa?! Nie wiecie, że to nielegalnie pod monterów się podszywać! Ja wszystko o was wiem, to wy szczacie po piwnicach i żarówki wykręcacie! Jeszcze raz mi tu przyjdziecie...

Dobry Wujek
2007-03-08 15:28:57
Z ostatniej chwili:Po identyfikacji ŚJ przez wizjer odgrywamy rozmowę jak poprzednio, ale tuż pod wizjerem. Także wymaga obecności partnera i rzecz jasna odpowiedniego nasilenia obu głosów. Mówimy udawanym szeptem. - Czesiek, kto to? Srajtaśmex? - Nie. Chyba Świadkowie Jehowy... - O kurwa, iść po bejzbola? - Lepiej psiknę im czymś w oczy. - Jest jeszcze ten ruski muchozol w łazience? - Po co, tu w szafce powinien być odplamiacz do dywanów... [itd. efekt jak poprzednio - pod drzwiami pusto]

Dobry Wujek
2007-03-08 15:43:27
Remake mojej ulubionej sceny z "Alternatywy 4". Wymaga 2 osób. Po identyfikacji ŚJ jedna z nich musi się zaopatrzyć w tasak kuchenny lub duży nóż. UWAGA: Dla bezpieczeństwa narzędzia powinny być tępe! Lepszy od noża jest tasak lub nawet siekiera (jeśli ktoś ma). Większe bezpieczeństwo i znacznie lepszy efekt. Otwieramy gwałtownie drzwi i wybiegamy z mieszkania / domu rozpychając ŚJ. Uciekamy po schodach / podwórzu. Po kilku sekundach wybiega z mieszkania partner wyposażony w narzędzie i gotowy do zadania ciosu. - Dokąd pobiegł?! (ŚJ mogą wskazać kierunek, albo i nie. W zależności od tego co zrobią, partner biegnie tam gdzie pokazali, albo gdzie sam uzna, że jest jego zbieg. Do pościgu można dodać odpowiedni efekt akustyczny w stylu: "Wracaj s....u!!!", lub nie. Po powrocie obu osób ŚJ powinni być już u sąsiadów).

Mostowiak
2007-03-08 16:24:53
Ludziska,ale ma pomysła na spławianie Świadków:trza byście wysli wy do nich na waleta(bez pzyodziewku).Tedy łoni bedom takiesik zniesmacone i zasokowane,ze łodwrócom siem i ucieknom!

Wiedyn
2007-03-16 00:50:16
JA proponuję sięgnięcie do źródła, jego lekturę, a póżniej podczas rozmowy, wyłożyć wszystkie książki na stół (oczywiście wcześniej przeczytane i przerobione) i zapytać sie o czym chcą rozmawiać, jak już powiedzą, to trzeba zaproponować im, żeby wybrali każdy inny temat, bo ten już macie obcykany, zazwyczaj mają przygotowany jeden, i boją się rozmowy na inne, a tym bardziej się boją, jak człowiek od razu powie, że czekał na nich, bo się intereuje teologią, i lubi zgłebiać tą wiedzę i nie ma z kim rozmawiac na te tematy, gwarantuję, że po paru głębszych pytaniach, niekoniecznie udzielajac odpowiedź, grzecznie wycofaja się i będą nas omijać szerokim łukiem (sprawdziłem osobiście i polecam). Pozdrawiam wsystkich tą późną księżycową nocą

Religioznawca
2007-03-17 18:42:00
Odpowiadam Wawrzyniakowi. Cenną lekturą w zrozumieniu świadków Jehowy jest praca młodego naukowca , Janusza Piegzy nt. " Świadkowie Jehowy " wydana przez Zakład wydawniczy NOMOS w Krakowie w 1995 roku w serii Religiologia Juventa, stron 170. To moim zdaniem najlepsza publikacja w j. polskim na temat świadków Jehowy. Powinieneś znaleźć ją w bibiotekach wojewódzich i miejskich. Druga sprawa ; jeślizona ówi małym córką, że " Tatusia Bogiem jest szatan " to może to wyraźnie świadczć że ta kobieta swego męża, ojca swych dzieci nie kocha, bo gdyby kochała to takich bzdur by nie opowiadała. Radzę więc Drogi Wawrzyniaku porozmawiać z żoną nt Waszej miłości. Czy ona ( miłość między Wami ) jeszcze jest. Oto jest zasadnicze pytanie. Można też porozmawiać o tym co żona mówi 4 i 6 letniej córce z nadzorcą jej zboru ewentualnie z nadzorcą obwodu Zarejestrowanego Religijnego Związku Świadków Jehowy. Po kulturalnej rozmowie, rozmowie spokojnej ze żoną i jej nadzorcami ( zboru i okręgu ) sprawa się w pewien sposób wyjaśni. To prawda wielu świadków Jehowy to ludzie przyzwoici nawet i sympatyczni - niestety mocno sfanatyzowani. Co do Boga / szatana. Szatan znaczy tyle co przeciwnik. Do prawdy każdy bóg czy to żydowsko-chrześcijański ( Jehowa ), jakikolwiek bóg z Olimpu, czy z nad wód, dorzeczy Gangesu, bóg ten czy inny Inków, Azteków itd., itp. do pewnego stopnia jest i ludzkim przeciwnikiem. Proszę krytycznie przeczytać chócby fragmenty Biblii czy Bhagavad-gity lub mitologie starożytnych Sumerów, Greków. Proszę też zajrzeć na stronę www.taraka.pl/index.php.?id=zloddusz.htm oraz www.taraka.pl/index.php?id=pogrzebrel.htm Proszę też przeczytać książkę , której autorem jest Jack Miles ( były duchowny )nt. Bóg. Jeśli dobrze pamiętam o niej teżwspominała przy odpowiedzi na inne pytanie na tym forum jedna z forumowiczek. Pozdrawiam.

Religioznawca
2007-03-17 18:48:28
Przepraszam za błąd ortograficzny; " córką", połączenia słów i pominięcia niektórych liter. Raz jeszcze przepraszam. Błędy te jednak nie wpływają na treść mojego postu.

Mostowiak
2007-03-20 12:13:39
Ludziska,ja znom sposobności spławianio tychze śwaiadków.Som to sposobności,które stosowoł ja i moja ślubna.Pzysoł do nas,jakiesik rocek temu takij jehowy,a ze namolny był sakramencko,to my go puścili doma.Kaj łon kciał wyciungnunć z aktówecki ksionznice rozmaite,to moja zonecka bez upzedzania chyciła go za wacka i pedziała jemu,ze łona lubi takowych świntych chopów.Łon pocerwieniał calusik,bo świadki to ludziska świnte i nieśmiołe sakramencko.Wylecioł łon zawstydzony z nasej chałupy i wincej w Grabinie zaden chop ni baba tego chopa nie uwidzioł.Innem casem sysła do nos świadkowa,kobita młoda i ponentna.Bachy doma ni było,ja jom do izba zaprosieł i ja chycił jom za pupeńke(za syre siem ni dało,bo te świadkowe w długaśnych spódnicach chodzom)i pedzioł ja tyj dziołszce:kobito,ja u ciebia moga nauki brać testamentowe,no ali ty mnie zachencić musis i na sam pierw my poliziem do stodoła na sianecko.Jak se pohulamy,to posyćkim my mozem o Biblii pogawozyć.Łona pobladła,języka w gymbie zapomnioła i zuciła siem do dzwi chałupy.Pzez całom Grabinę popendziła na biegajonco.Jesze lepsy sposób,co by świadkowie nie sysli wincej do nasa chałupa to zrobić to co jo iślubna moja,ali z ludziskami płci nasej,cyli:pzyndzie chop jechowy,to domownik-tyz chop,złopie go za ptoka i powi co by go kcioł poznać we wyrku,a jak kobita jechowa pzyńdzie,to gospodynia,tyz kobita zuci siem na niom jak jakowa lesbijka i zazonda babskiego miłowania.Casem łoni po dwoje chodzom,to jak dwa chopy pzyńdom,cy dwie kobity jehowe,albo tyz pzyńdzie chop i kobita,to tza im seksowanie grupowe zaproponować,a ze to ni ma zgodności z religijom ich,to łoni póńdom doma,zestraseni jak diabli i nawed do somsiodów wasych ni zajzom.Ja tak myśla,ze skoda,ze łoni ni lubiom seksowania pzygodnego,bo jak ja widza te młode dziołski,co to świadkowymi som,to ja by je z ochotom na sianecku połobracał.Pyrsk Ludkowie!

Singiel
2007-03-21 12:07:09
Mostowiaku,wielka inwencja kryje się w tobie.Twoje rady są bardzo szokującen dla co poniektórych,ale na pewno skuteczne w odstraszaniu Świadków Jehowy.

majka
2007-03-21 21:46:30
W każdej wypowiedzi Mostowiaka pojawia sie temat seksu. Na początku mnie to drażniło ale teraz muszę szczerze powiedzić,że mnie jego wypowiedzi bawią. Seks dla Mostowiaka jest nie tylko przyjemnością ale pomaga także rozwiązać problemy z nachalnym gościem. Pozdrawiam Cię Mostowiaku :-)

Tuberoza
2007-03-22 00:20:37
Na tle wypowiedzi nawiedzonych komentarze Mostowiaka emanują ciepłem i humorem.Nieszkodzi,że potrafi mówić tylko o jednym.Jak na prostego chopa jego wypowiedzi są bardzo oryginalne.Pozdro Mostowiaku:)

Wiedyn
2007-03-22 07:33:59
He he, juz dawno to zauważyłem :) Choć ze stwierdzeniem, iż Pan Mostowiak jest prostym chłopem się absolutnie nie zgadzam, pozdrawiam Pana Mostowiaka, zaiste nie prostego chłopa.

Tuberoza
2007-03-22 12:58:23
Wiem otym,że Mostowiak nie jest prostym chopem,(nie wszystko można zamaskować),ale jeśli chce za niego uchodzić to niech tak będzie.

Dżentelmen
2007-03-29 13:01:14
DOSZEDŁEM DO KONKLUZJI,ŻE ŚWIADKÓW JEHOWY NIE NALEŻY SPŁAWIAĆ,TYLKO POPRZEZ ODPOWIOEDNIĄ ARGUMENTACJĘ W PROWADZONEJ Z NIMI DYSKUSJI POMÓC TYM ZAGUBIONYM LUDZIOM POWRÓCIĆ NA ŁONO JEDYNEGO SŁUSZNEGO KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO.MOŻNA,CIERPLIWIE I SYSTEMATYCZNIE WYKORZENIAĆ W NICH,KROK PO KROKU,ZASIANE PRZEZ ZWODNICZYCH SZARLATANÓW ZIARNA FAŁSZYWEJ RELIGII,KTÓRE WYDAŁY W NICH TRUJĄCE OWOCE HEREZJI.MIŁUJĘ ŚWIADKÓW JAKO CZŁONKÓW WIELKIEJ SPOŁECZNOŚCI BOŻYCH STWORZEŃ,ALE MOJA MIŁOŚĆ JEST SUROWA I WYMAGAJĄCA.ZAMIERZAM SUROWO I NIEUSTĘPLIWIE NAPOMINAĆ ICH,MÓWIĆ IM O TYM JAK BARDZO ZGRZESZYLI.

majka
2007-03-29 21:24:22
Dzentelmen to chyba byłaby najlepsza droga dla Ciebie. Zajmij się nawracaniem świadków jehowy. Oni naprawdę Cię potrzebuja. Tutaj nikt Cię nie słucha. Kiedy do Ciebie dotrze,że nie pasujesz do tego towarzystwa.

Wawrzyniak
2007-03-31 11:22:16
Zgadzam się z tobą,szacunku godzien Dżentelmenie,że należy rozpocząć misję ewangelizacyjną w celu ratowania dusz świadków Jehowy.Działania Dominikanów,choć chwalebne,są niewystarczające,każdy bogobojny i prawy Polak-Katolik winien ochoczo nawracać rozmaitych sekciarzy i heretyków oraz ograniczać obszar oddziaływania wszelkich fałszywych guru-synów szatana i czarownicy.Bracia w wierze i cnotliwości;nie spławiajcie tych nieszczęśliwych ludzi,tylko zapraszajcie do domostw swoich i udzielajcie im właściwych pouczeń,obalajcie z miłością cierpliwą,ale i z surowością wszelką fałszywe tezy i nauki.W czasach obecnych,czasach Czwartej Rzeczpospolitej zatryumfuje Jedyna Prawdziwa Religia.Wierzę,że uwielbiany przez wszystkich prawdziwych Polaków-Katolików wicepremier doprowadzi do zmian w KOnstytucji,prowadzących do delegalizacji sekt i podporządkowania nam ateistycznych heretyków.Błogosławię z całego serca wszystkich forumowiczów,także moich oponentów i przeciwników ideowych,bo jako prawdziwy chrześcijanin miłuję również wrogów swoich i wybaczam im wszelkie nieprawości.Szczęść Boże.

Rozsądny
2007-05-09 15:07:27
Nawiedzony pseudo-misjonarzu,kwalifikujesz się do leczenia psychiatrycznego i jednocześnie twoje oszołomstwo pretenduje cię do kariery w pewnej partii endeckiej.Nie powinieneś odstawiać za wcześnie środków psychotropowych.

Klarysa
2007-05-10 14:24:28
Sekty to sataniczna plaga naszych czasów.W Polsce działają i funkcjonują sekty jeszcze bardziej niebezpieczne od Świadków Jehowy.Na szczęście nie istnieje już sekta Antrowis-założona przez Edwarda Mielnika w połowie lat 80. Organizowała kursy wiedzy o energetycznej strukturze wszechświata. Uczyła też, jak wykorzystywać energię kolorów, cały potencjał ludzkiego mózgu. Dzięki temu można było, na przykład, nauczyć się uzdrawiania w tak zwanych energetycznych trójkach czy posiąść dar jasnowidzenia. Sam Mielnik na wykładach posługiwał się materializacją i kinestezją, wygłaszał proroctwa, choć żadne z jego widzeń nie spełniło się. Uważał, że 8 miliardów lat temu Słowianie z planety Atlanta wylądowali na polanie pod Ślężą. Ich kosmiczni rywale, Hebrajczycy z układu Hebry, wybrali Mazowsze. A więc wszyscy jesteśmy dziećmi kosmosu. Słowianie żyli zgodnie z 12 uniwersalnymi prawami kosmicznymi (dziesięć pierwszych znamy jako Dekalog, a Kościół ukrył dwa pozostałe). Hebrajczycy za to, jako wyznawcy wolnej woli, byli powodem chorób, wojen i kataklizmów na świecie. Właśnie kończy się siódma, ostatnia cywilizacja ziemska. Ale już wcześniej, bo w 1983 roku, skończył się cykl reinkarnacji i dlatego ludzie urodzeni po tym czasie to jedynie "bioroboty" - dlatego Mielnik namawiał kobiety do usuwania ciąży. Około roku 2000 kontynenty zaczną się zlewać, rozstąpi się ziemia. Ocaleje tylko 144 tysiące Polaków (jako naród wybrany), którzy odlecą statkami UFO na inną planetę. Mistrz Mielnik wielokrotnie zapowiadał rozpoczęcie procesu ewakuacji na Marsa, gdzie powstanie nowa cywilizacja, bez spiskujących Hebrajczyków. Jeden z bliskich współpracowników guru przyznał, że odłączył od respiratora swoją córkę, aby jej jaźń mogła swobodnie poszybować w kosmos.Sekta rozpadła się kilka lat temu wraz z tajemniczym zniknięciem Mielnika. Ponoć został teleportowany na Marsa. "Antrovis" to jeden z przykładów wyłącznie polskiej sekty. Innym, najgłośniejszym stała się sekta "Niebo", założona przez domorosłego uzdrowiciela Bogdana Kacmajora. Grupa już nie istnieje. Według ostatnich doniesień, w Majdanie Kozłowieckim pozostał jedynie Kacmajor ze swoją wybraną spośród członków sekty żoną. O sekcie stało się głośno, kiedy do Majdanu zaczęły przyjeżdżać rodziny chcące zobaczyć swoich bliskich. Zbór Leczenia Duchem Świętym "Niebo"założony przez Bogdana Kacmajora. Swoją działalność Kacmajor zaczynał od uzdrawiania dotykiem, uważał, że potrafi zdjąć chorobę. Działał głównie w Lublinie. Za pieniądze od pacjentów kupił dom w Majdanie Kozłowieckim i założył tam wspólnotę. Członkowie to przede wszystkim jego byli pacjenci. W czasach rozkwitu sekty mieszkało tam około 60-80 osób. W "Niebie" obowiązywał patriarchalny model: funkcje przywódcze spełniali wyłącznie mężczyźni. Rolą kobiet było rodzenie dzieci innym członkom sekty - mężom wyznaczanym przez Kacmajora, którym musiały być bezwzględnie posłusznie. Podejrzewa się jednak, że to Kacmajor był ojcem większości urodzonych w Majdanie dzieci. Z chwilą wstąpienia do sekty członkowie przyjmowali nowe imiona, na przykład: Ambasador, Anioł Rowerowy, Trójkątyzacja Kota, a ich dokumenty tożsamości były niszczone. Kacmajor zmienił swe imię na Niebo. Wszystkich obowiązywał zakaz kontaktu ze światem zewnętrznym, nikt nie chodził do pracy, dzieci nie posyłano do szkoły. Na początku członkowie wspólnoty zajmowali się uprawą ziemi. Później, by się utrzymać - kradli, za co kilku z nich trafiło do więzienia. Kacmajor stosował terror psychiczny i fizyczny: nieposłuszni niebianie byli skazywani na wielodniowe głodówki, a nieproszonych gości straszono zesłaniem choroby.

DŻENTELMEN
2007-05-15 13:40:01
W ewangelii na dzień dzisiejszy (J(5,31-47)) jest następujący fragment bardzo pasujący do tego co głoszą Świadkowie Jehowy "Ojciec, który Mnie posłał, On dał o Mnie świadectwo. Nigdy nie słyszeliście ani Jego głosu, ani nie widzieliście Jego oblicza; nie macie także słowa Jego, trwającego w i was, bo wyście nie uwierzyli w Tego, którego On posłał. Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie świadectwo. A przecież nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie. Nie odbieram chwały od ludzi, ale wiem o was, że nie macie w sobie miłości Boga."

Reksio
2007-05-15 13:42:20
O,spotykamy się w tym samym czasie...Wiesz co...Jezus przewidział nie tylko świadków Jehowy. Przewidział również istnienie sieci internetowej: Mk 1,16-20 Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: "Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi". I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Idąc dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim. Ja tego nie wymyśliłem. Są tacy, co w to wierzą. Serio

xxxx
2007-12-21 15:43:19
CZŁOWIEK który to pisze nie zalicza się do geniuszy.Po pierwsze w Piśmie Świętym pisze by nie upodabniać sobie BOGA na figurkach itp a u was gdzie tylko jestem widze jekies figurki;/;/;/!!!Po drugie Jezus rozgłaszał wszystkim o swej wierze a wy nie rozglaszacie!!!A po trzecie wiara prawdziwa bedzie przesladowana a wiara Swiadków Jehowy jest!!!NA TYM SKOŃCZE I NIE BEDE SIE KOMPROMITOWAĆ WCHODZAC NA Ta stronke.

Wawrzyniak
2007-12-28 14:00:42
Bezbożniku zatracony w fałszywej wierze,gorąco polecam ci strony internetowe prowadzone przez członków zesłanego przez Boga zakonu Braci Dominikanów.Tam znajdziesz prawdę a Stwórca wiekuisty oświeci twój grzeszny umysł.Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!


Powrót do tematów FORUM


Dodaj swoją odpowiedź:
Imię/ksywa:
Treść:

Wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
 
 


(C) 2000-2017 "Art-Z"
Wszelkie prawa zastrzeżone
[Strona główna]   [Porady]   [Pomoc]   [Oferty]   [Artykuły]   [Regulamin]   [Wszystko o seksie]
[Sklep]   [English version]   [Rejestracja]   [Napisz do nas]