Strona główna Porady Pomoc Oferty Artykuły Regulamin Wszystko o seksie Sklep

Login:
Haslo:
lub kod SMS:
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
i zostaw anons...

Jak otrzymać kod SMS?
Przeczytaj tutaj


Serwis jest nieczynny



Jesteś 1042533-ą osobą
na tej witrynie
od października 2000r. !


  Forum    Chat    Kontakt  
 

Nauczyciele do szkoły-felieton Pawła Zarzecznego.
Autor: Inteligent
Zarzeczny: Nauczyciele do szkoły! Poniedziałek, 19 marca 2007 (10:55) Aktualizacja: Poniedziałek, 19 marca 2007 (10:57) Bakałarze przyjechali do Warszawy, bo myśleli, że to pochód pierwszomajowy. Niestety, mamy dopiero marzec, ale i to niezła pora, żeby pozwiedzać miasto. Więc zjechało się do stolicy kilkanaście tysięcy nauczycieli, żeby zaprotestować przeciw - no nie bardzo wiadomo przeciwko czemu lub komu... Od razu powiem, że od wczesnego dzieciństwa nauczycieli nie lubię - bo zazwyczaj wyżywają się na słabszych, a ich wyroki - wymierzane długopisem - bywają nieodwołalne i niejednokrotnie łamią czyjeś życie. Talenty są w polskich szkołach niszczone, indywidualności także - nic więc dziwnego że bakałarze postanowili zwalczyć również najbardziej niepokornego z uczniów, Giertycha. Lubię go, bo gra na nosie elitom, także tym z rasy nowych panów, jest stanowczy i chce mu się bronić poglądów niepopularnych - jest to sztuką w czasach, gdy łatwiej zapisać się do PO albo jakiegoś ZNP i mieć absolutnie święty spokój. Tyle że ludzie koniunkturalni to - używając słów pewnego pisarza - zwykła miazga. Nauczyciele uwielbiają skarżyć się, że są przez los pokarani niskimi pensjami. Nic bardziej mylnego! To jedna z bardziej chronionych warstw społecznych. Godzin pracy mało (tak zwane pensum to parę godzin dziennie), płatnego urlopu mnóstwo (trzy miesiące czy może się mylę?), emerytury z powodu chorób zawodowych wcześniejsze niż gdzie indziej - miód malina. Do tego kwestia nigdzie nieporuszana - korepetycje. Jakoś media nigdy nie zająkną się na temat następujący: jak to jest, że większość nauczycieli doucza młodzież po godzinach, za pieniądze i nie płaci od tego żadnych podatków! Jak to jest, że od dziesięcioleci działa rabunkowy system: jeden nauczyciel stawia pały uczniowi, ale zapowiada rodzicom, że dodatkowe lekcje pobierane u drugiego nauczyciela uchronią dziecko przed powtarzaniem klasy. Skołowani rodzice, nie pojmujący coraz wymyślniejszych tajników nauczania sięgają do kieszeni i bulą, ośmielani cudownymi postępami jakie dzieciak czyni - już za pieniądze u belferskiej mafii. Ten system jest nieuczciwy, niemoralny i nielegalny. Podobnie jak setki nędznych, ale sprywatyzowanych szkół, gdzie za parędziesiąt tysięcy złotych, całkiem legalnie i bez najmniejszego wysiłku, można zostać magistrem lub doktorem dowolnej specjalności. Mój sąsiad, współwłaściciel takiej dennej szkółki dorobił się na tym paru domów, jaguara i kortu tenisowego. Podziwiam jego pracowitość i pytam nauczycieli - tak wam źle, że Państwo nie zabrania wam się bogacić kosztem innych, najczęściej jeszcze głupszych? Taki to dramat odbywa się w Polsce, że ktoś każe wam, urzędnikom państwowym przecież, wykonywać polecenia rządu? I czy tylko wasze polecenia muszą być bezwzględnie wykonywane przez zastraszaną młodzież? Wiem, że wielu nauczycieli klepie zwykłą biedę (należy zmienić zawód, my nie tylko szkół mamy za dużo, nauczycieli również!), znam też przekleństwo "obyś cudze dzieci uczył", ale chciałbym wyraźnie podkreślić jedno - praca w żadnej szkole nie jest przymusowa. Podobnie jak nauka. Paweł Zarzeczny źródło informacji: FELIETONY INTERIA.PL


Nie ma jeszcze żadnych odpowiedzi...


Powrót do tematów FORUM


Dodaj swoją odpowiedź:
Imię/ksywa:
Treść:

Wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
 
 


(C) 2000-2017 "Art-Z"
Wszelkie prawa zastrzeżone
[Strona główna]   [Porady]   [Pomoc]   [Oferty]   [Artykuły]   [Regulamin]   [Wszystko o seksie]
[Sklep]   [English version]   [Rejestracja]   [Napisz do nas]