Strona główna Porady Pomoc Oferty Artykuły Regulamin Wszystko o seksie Sklep

Login:
Haslo:
lub kod SMS:
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
i zostaw anons...

Jak otrzymać kod SMS?
Przeczytaj tutaj


Serwis jest nieczynny



Jesteś 1042533-ą osobą
na tej witrynie
od października 2000r. !


  Forum    Chat    Kontakt  
 

chce iść do Nieba, ale w Piekle sami znajomi...
Autor: Ambera
usprawiedliwianie siebie, to głupie prawda?... nie chciejmy tego...


Wiedyn
2005-04-16 10:14:16
A co jest ważniejsze dla Ciebie?

Myśliciel
2005-04-16 10:41:43
Nie wiem kto chce iść do Nieba i kto ma w piekle samych znajomych. Myślę, że po śmierci nie idziemy ani do Nieba ani do piekła. Nawet nie zmienia się nasz stan świadomości czy charakteru. Ze śmiercią, która jest najsilniejszą energią życia i do życia należy zachodzi jedyna zasadnicza zmiana, a mianowicie tracimy ciało fizyczne i po paru dniach ciało życiowe ( energetyczne, eterycznym też zwane po dawnemu tj. według dawnej terminologii, a które jest matrycą dla ciała fizycznego - jedno bez drugiego żyć nie może ). Ja umownie miejsce i stan świadomości w którym i z którą żyjemy po śmierci ciała fizycznego określam powszechnym terminem ; zaświat. Nie ma czegoś takiego jak piekło, gdyby istaniało to by przeczyło temu , że Bóg jest Miłością. Starożytni Grecy uważali, że człowiek po śmierci idzie do Hadesu, a starożytni Żydzi uważali , że idzie do Szeolu. Potwierdzają tę myśl między innymi najnowsze Słowniki Biblijne wydane przez wydawnictwa rzymskokatolickie opatrzone zgodą na publikację cenzorów kościelnych odpowiedniej kurii biskupiej. Są one , te słowniki do nabycia aktualnie w księgarniach. Biblijny autor; Syrach nawet twierdzi, że zmarli o niczym w Szeol nie wiedzą, " bo syn człowieczy jest śmiertelny ". Pewnie, że nie ma sensu siebie usprawiedliwiać. Ale czy usprawiedliwianie siebie samego jest głupie? Myślę, że tak mówić by nie należało. Usprawiedliwianie siebie czy innych wynika z naszych potrzeb, z potrzeb naszej psychiki. Jeśli kto ma potrzebę / wolę się usprawiedliwiać to proszę bardzo, nic złego przez to się nie stanie. Pozdrawiam i Ciebie Burszynko i Ciebie Wiedynie. Odpowiadam po 27 minutach od wiedynowej wypowiedzi. Miłej soboty życzę. Hej! M.

Myśliciel
2005-04-16 10:45:10
W powyższej wypowiedzi napisałem Burszynko, oczywiście ma być Bursztynko. M.

Ambera
2005-04-16 11:47:32
Zycie jest piekne, tylko nieźle dale po dupie, wydaje sie, że mi juz nieźle dało, ale jeszcze przecież bedzie gorzej prawda?! Czy korzystać z dnia dzisiejszego za cenę wyrzutów sumienia, czy tez czekać, aż przyjemności dostaniemy w nagrode? Odpowiedź poznam chyba juz tam... no właśnie gdzie?:)

Ambera
2005-04-16 11:49:56
Najmocniej przepraszam, za dosadne stwierdzenie, wiem, wiem oczywiście - damie nie wypada ;)

Nemezja
2005-04-17 21:28:32
I dama jest człowiekiem, zatem i ona może w napływie emocji użyć dosadniejszych słów :) Pozdrówki ;)

Myśliciel
2005-04-18 09:07:52
Bursztynko nie musi być w życiu twym gorzej, choć może być. Uważam jednak, że w miarę łatwo przeżywa się i trudne doświadczenia gdy pomyślimy, że jesteśmy aktorkami, aktorami i tutaj na tej ziemi pracujemy w teatrze, lub na planie filmowym i że naszym zadaniem jest dobrze odegrać swoją rolę; zgodnie ze scenariuszem i wolą reżysera.Wyobraź siebie jako aktorkę. Oczywiście scenariusz to program ( wszystko w życiu moim zdaniem jest zaprogramowane )życia, a Reżysera można nazwać Bogiem, Inteligencją Kosmiczną czy Porządkiem - Ładem ( Tao ).Erazm z Rotterdamu tak stwierdził; " Całe życie ludzkie czymże jest innym, jak nie jakąś komedią, ( ja dodam i tragedią, i tragikomedią, i dramatem )w której każdy występuje w innej masce i każdy gra swoją rolę, dopóki reżyser nie spędzi go ze sceny."Odpowiedź na nurtujące Ciebie pytania znajdziesz w tzw. swoim wnętrzu. Nie wiem czy moja odpowiedź przyniesie Tobie ulgę. Mam taką nadzieję. Wiem , że jesteś osobą religijną, wierzącą to proszę nawiąż ściślejszy jeszcze kontakt z Bogiem najlepiej jak potrafisz to uczynić. Wierzę, że w życiu obok trudnych, czy momentami bardzo trudnych doświadczeń otrzymywać będziesz odpowiednią pomoc. Ponoć każdy taką pomoc otrzymuje, bo każdy jest bezcenną cząstką procesu życia, ale do przyjęcia pomocy człowiek winien być przygotowany. Co do używania dosadnych słów; Używaj ich jeśli masz taką potrzebę. To co nazywamy głosem sumienia jest najczęściej tzw. głosem naszego życia wewnętrznego, oczywiście jest on modulowany, modyfikowany przez nasz światopogląd. Dobrze więc jest niedziałać wbrew swojemu sumieniu. Sumienie to pewnego rodzaju surowy ale i nasz dobrotliwy strażnik, a może sufler, gdy porównujemy życie do sztuki teatralnej, czy gry na planie filmowym. W pełni zgadzam się z wypowiedzią Nemezji, której Ci udzieliła. Nic do nemezjańskiej wypowiedzi nie sposób dodać, ani niczego z niej ująć. Bądź Bursztynko dobrej myśli i wiedz, że na tym forum masz Przyjaciół.A to jest ważne gdy mamy przyjaciół, którym możemy się zwierzyć i którzy mogą nam pomóc. Serdecznie pozdrawiam. Z sympatią... M.

Ambera
2005-04-19 07:07:33
"Co się z toba stanie, gdy ci ufac przestanę, gdy choc raz zwątpie czy mówisz prawdę..." cały czas śpiewam to sobie pod nosem, co śmieszniejsze bez żadnej przyczyny...naprawdę bo osobom, którym ufam to ufam, a którym nie ufam to nie ufam...aczkolwiek tych drugich jest jakieś 6 miliardów... Dziekuje za wyczerpującą wypowiedz. Masz rację, Ty Nemezjo, również.

Myśliciel
2005-04-19 12:08:40
Ambero ufaj sama sobie, ludziom, których dobrze znasz. Miej zaufanie ograniczone i do nieznajomych, np. do kierowcy autobusu, którym jedziesz np. do szkoły, że szczęśliwie zawiezie Cię do celu. Przede wszystkim ufaj procesom życiowym i Bogu, którego jak sądzę kochasz. A wszystko w życiu układać się będzie dobrze lub w miarę dobrze pomimo trudności. Serdecznie pozdrawiam w ten wiosenny dzień. Hej! M.

Ambera
2005-04-19 22:02:05
Sama siebie do końca nie znam, tym bardziej innych...

Myśliciel
2005-04-20 09:02:11
Nad wejściem do znanej świątyni starożytnej Grecji widniał napis;" POZNAJ SAMEGO SIEBIE". Ja myślę, że jest to jedno z naczelnych zadań każdego człowieka. A więc poznawajmy siebie. Poznając siebie będziemy mogli choć częściowo poznawać innych. Pewnie, że w 100 % siebie nie poznamy, choćbyśmy żyli lat 100, no ale w dużej mierze możemy to uczynić i czynimy to w każdej chwili nawet specjalnie nieuświadamiając tego sobie. Pozdrawiam Ciebie serdecznie. Pozdrawiam przy okazji w tym tygodniu wszystkich forumowiczów niezależnie od płci i miejsca zamieszkania zdających w tym czasie nową maturę. Oni przystępując do egzaminów maturalnych poznają samych siebie i innych ( np. egzaminatorów ). Pozdrawiam także egzaminatorów , którzy też w tych dniach w pewien sposób poznają siebie lepiej. Naprawdę w każdej chwili mamy szansę poznawać siebie. Należy tylko być conajmniej dostatecznym obserwatorem siebie, własnych reakcji. Hej! M.


Powrót do tematów FORUM


Dodaj swoją odpowiedź:
Imię/ksywa:
Treść:

Wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
 
 


(C) 2000-2017 "Art-Z"
Wszelkie prawa zastrzeżone
[Strona główna]   [Porady]   [Pomoc]   [Oferty]   [Artykuły]   [Regulamin]   [Wszystko o seksie]
[Sklep]   [English version]   [Rejestracja]   [Napisz do nas]