Strona główna Porady Pomoc Oferty Artykuły Regulamin Wszystko o seksie Sklep

Login:
Haslo:
lub kod SMS:
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
i zostaw anons...

Jak otrzymać kod SMS?
Przeczytaj tutaj


Serwis jest nieczynny



Jesteś 1042546-ą osobą
na tej witrynie
od października 2000r. !


  Forum    Chat    Kontakt  
 

Nie wierze w wolną wolę...
Autor: Ambera
Poprostu... A Wy?


Myśliciel
2005-04-27 10:12:56
Przynajmniej od czasu do czasu można spotkać mądrego człowieka, który nie wierzy w wolną wolę. Ja wiem z doświadczenia i własnych przemyśleń, że wolnej woli nie ma. Ale bardzo mało spotkałem ludzi, którzy sądzą tak samo. Masz rację Ambero w o l n e j w o l i nie ma. Pewnie Przedwieczna Mądrość to Tobie objawiła. Taka jest prawda, przynajmniej moja i Ambery prawda; wolnej woli nie ma. Wolna wola istnieje tylko w wyobraźni milionów ludzi , bo tak ich uczono w domach rodzinnych, kościołach różnych nurtów chrześcijaństwa i w szkołach. Zważcie jednak, że człowiek rodzi się mądry, dopiero później idzie do szkoły i kościoła i tam go indoktrynują. Wpajają między innymi "naukę", czyli błedny pogląd jakoby istniała wolna wola. Owszem ona istnieje ale tylko w wyobrażeniach ludzkich, głównie po to aby pedagog, sędzia i ksiądz mogli mieć dochody; chleb i coś do chleba. Naturalnie, że istnieje wola danej osoby, no bo jeśli chcę w danej chwili zjeść ( wolę w tej załóżmy chwili zjeść ) pomarańczę a nie banana - to znaczy, że kieruję się wolą. Ale nic to nie ma wspólnego z wolną wolą. Wolna wola rzeczywiście nie istnieje. Jest to najbardziej rewelacyjne i rewolucyjne odkrycie. Lecz mało ludzi potrafi zaakceptować tę wieść, że wolnej woli poprostu nie ma. Dzięki Ambero za poruszenie tego tematu. Z radością przyznaję, że na amorzastym forum zabierają głos mądre osoby; Ambera zwana przeze mnie Bursztynką, Nemezja, Wiedyn zwany także Thorem i dawniej jeszcze pojawiał się interesujący w swych poglądach Gonzales ( gdzie jesteś teraz Gonzalesie, czy czytasz te słowa? ). A i innym forumowiczkom i forumowiczom mądrości nie brakuje. Od czasu do czasu swą obecność zasygnalizuje tutaj też inny mądry człowiek; Administrator tegoż Forum. Czyli wniosek nasuwa się sam; Forum Amory to Forum Mądrych Ludzi. I proszę zawsze pamiętajcie; Człowiek rodzi się mądrym, dopiero później posyłają go do szkół. Nie ma wolnej woli. Wiem to ja, Ambera ( Bursztynka )i.......pewna ilość osób. I to jest fajne, że jesteśmy wolni od tego błędnego poglądu. Hej! Myśliciel

Gonzales
2005-04-27 17:54:29
A sie kurde porobiło :-) Moim zdaniem wolna wola istnieje. Również moim zdaniem, ona nie tylko istnieje - my wręcz kreujemy obraz Świata.

Myśliciel
2005-04-28 12:13:32
Fajnie Gonzales że jesteś! Piszesz wolna wola istnieje, a przecież zawsze byłeś ograniczany; a to przez domowników jako dziecko, a to przez szkoły, przez przynależność do społeczeństwa, przez skażone środowisko,przez warunki pogodowe nawet przez prawo grawitacji. Wiem, że nie chcemy uchodzić za czyjeś marionetki. Ale zgodzisz się z tym, że dziwnie brzmiałby termin czy racej zdanie;Istnieje ograniczona wolna wola. Co to za wolna skoro ograniczona. Ba powszechnie sądzi się, że istnieją przyczyny i skutki - stąd też i wiara w istnienie wolnej woli. A przecież może być i tak , że nie ma wcale żadnych przyczyn i skutków tylko jest ciąg zdarzeń, ciąg zjawisk. A nam się wydaje, że są to przyczyny i skutki. O tym pisał między innymi David Hume. Naturalnie wszystko kreuje umysł. Zakładam, że istnieje umysł kosmiczny ( to też tylko założenie ), którego cząstkami są nasze umysły stąd też i my mamy udział w kreowaniu Świata. Jesteśmy ( każdy z nas jest ) mikrokosmosem w makrokosmosie, czyli mamy udział w kreowaniu tego co w Kosmosie się dzieje, ale niekoniecznie podlegając prawu przyczyn i skutków. I cóż komu po wolnej woli? Pozdrawiam i cieszę się , że pojawiłeś się na tej stronie po dłuuuuuugiej nieobecności. M.

Gonzales
2005-04-28 16:34:22
Określenie: ograniczany przez, mówi o tym, że nasz swobodny wybór podlega ograniczeniu przez... Jeżeli nie mamy wolnego wyboru, zatem nikt nas w niczym nie ogranicza - po prostu realizuje się jakaś sekwencja niezależna ani od "ograniczających" ani od "ograniczanych"... Dlatego też powinieneś się zdecydować jakiej koncepcji chcesz bronić :-)

Wiedyn
2005-04-30 16:59:02
A mi się wydaje, że to zależy od człowieka...jeden nie patrzy na otoczenie i idzie tam gdzie go nogi niosą, robi to co chce i każdy dzień przyjmuje jako odkrycie, jako coś nowego i jest z tego zadowolony (oczywiście mając świadomość że pewne rzeczy sa nierealne, np. latanie jak ptak) ale to go wcale nie ogranicza, jeśli on chce polatac jak ptak, nawiązuje z nim pewną więź i się "wciela" w niego i on uznaje ze sam stanowi o sobie, ma wolną wolę,... inni czują zawsze piętno otoczenia i życia codziennego na sobie, i oni uważaja ze wolnej woli nie ma, gdyż zawsze jest cos lub ktoś co musza zrobić lub na kogo uważać, nie mogę czuć sie swobodnie bo to ograniczaja pewne sformułowania wymyślone przez ludzi, np. chociażby jakieś zasady moralne, lub inne sztuczne reguły, które służą komuś lub czemuś...ja teraz wolnej woli nie mam, ale zamierzam mieć w przyszłości :) Pozdrawiam gorąco i słonecznie Ogrodnika i Nemezję ze swojego Ogrodu:)

Myśliciel
2005-05-01 13:17:33
Określam jasno której koncepcji bronię, czy raczej która do mnie przemawia.W chwili tej patrzę nie tylko na ekran monitora, ale również na ptaka na tle jaśniejącego nieba. Pławię się w tej przyjemności, w której umysł jest wyłączony. Nie ma wtedy miejsca na próżne spekulacje; czy istrnieje wolna wola czy też nie? A gdy jest się wolnym od pytań, przestaje się być niewolnikiem szukania odpowiedzi i dopiero wtedy jest się prawdziwie wolnym. Jeżeli podejmujemy jakąś decyzję, wydaje się nam, że jest to nasz wybór i mimo, iż możemy się wahać, to ostatecznie zawsze wybieramy jakieś rozwiązanie. Zawahanie to jednak może być tylko ułudą i wybraliśmy bezwiednie to, co było nam przeznaczone. Tak moim zdaniem - oświadczam to jasno; nie ma wolnej woli jest tylko wola. Tobie Gonzalesie i Tobie Wiedynie bardzo dziękuję za udzielenie powyższych interesujących wypowiedzi. M.

Gonzales
2005-05-01 21:05:02
Czym zatem różni się wola od wolnej woli? To pytanie do Myśliciela. :-) Książki leżą na półce i nie spadają na podłogę, pomimo, że grawitacja działa 24 godziny na dobę - nikt jednak z tego powodu nie twierdzi, że grawitacji nie ma, czyż nie? - To retoryczne pytanie do Wiedyna :-) Powiem więcej: fakt, że obserwujemy ograniczenia, reakcje - świadczy o istnieniu wolnej woli, siły. Naszej siły, naszej wolnej woli :-)

Myśliciel
2005-05-02 07:21:39
Gonzalesie zanim Ci odpowiem wpierw serdecznie pozdrowię. Hej! Drogi Gonzalesie... Otóż czym jest wola? Moim zdaniem punktem przecięcia różnych motywacji. Jeśli mamy dwie, conajmniej dwie możliwości do wyboru, to zawsze my ludzie wybierzemy tę, która nam wydaje się najbardziej korzystna ( optymalna ) lub przyjemna. Jeżeli mielibyśmy do wyboru tylko naszym zdaniem dla nas niekorzystne oferty, a jednak powinniśmy którąś z nich wybrać to wybierzemy tę najmniej niekorzystną. I nie potrzeba do tego ani wolnej woli, ani woli silnej. Myślę , wszak w myśleniu mylić się mogę, że ludzie zbyt dużą wagę przykładają do znaczenia woli. Jest wola ale nie ma wolnej woli ( oczywiście w mojej ocenie - moim zdaniem )czyli nie mogę porównać ( wskazać różnic )woli z czymś co moim zdaniem nie istnieje, czyli z wolną wolą. Nie znaczy to, że dogmatycznie, kurczowo trzymam czy trzymać się będę zawsze tego poglądu. Uważam, że cząstka prawdy ( no właśnie czym jest prawda? )zawiera się w poglądach o wolnej woli. Moim zdaniem to jest tak; wyobraźmy sobie, że jesteśmy w budynku. Wyglądając przez okno od strony północnej widzimy las, jeśli wyjrzymy od strony południowej zobaczymy jezioro, od zachodniej łąki, a od wschodniej drogę. Jeśli każdy z nas będzie miał możliwość spojrzenia tylko z jednej strony to powie np. ja widzę las, przecież tu nie ma łąk. Jeśli spojrzymy z czterech stron zobaczymy i las, i łąki, i jezioro i drogę. Bez względu na to czy jest tylko wola czy wolna wola celem całego istnienia jest wzbogacanie świadomości, własnej świetlistości. Jest ona wzbogacana i powiększana przez procesy życiowe od chwili poczęcia. Niezależnie od tego czy przyjmujemy istnienie woli, czy wolnej woli. Przecież cała nasza percepcja jest związana z umysłem - to on porządkuje, sergreguje informacje i wytycza granice. Jednemu mówi, że jest wola , a drugiemu, że jest i wolna wola, tworząc przy tym określony opis świata, który może zamknąć nas ludzi na wiele nowych doświadczeń. Życzę miłego dnia. M.

Myśliciel
2005-05-02 07:29:02
Brawa!!!! Brawa dla Ambery za wywołanie tego tematu. Napisała; " Nie wierzę w wolną wolę...Poprostu...A Wy? I mamy owocną dyskusję. Chętnie częściej czytałbym Twe wypowiedzi na tym forum Gonzalesie. Jeszcze raz pozdrawiam tym razem nie tylko Ciebie, ale i Amberę , i Wiedyna. A może i Nemezja tu się pojawi wkrótce. To i Ją ciepło, wiosennie, majowo pozdrawiam. M.

Gonzales
2005-05-03 15:34:05
Przy okazji Myślicielu poruszyłeś pewien frapujący wątek: "Jeśli mamy dwie, conajmniej dwie możliwości do wyboru, to zawsze my ludzie wybierzemy tę, która nam wydaje się najbardziej korzystna ( optymalna ) lub przyjemna.". Moim zdaniem we Wszechświecie obowiązuje, nazwane kurde przeze mnie Prawo Powszechnej Korzyści :-) Dotyczy ono zarówno istot rozumnych, zwierząt, roślin, związków chemicznych, atomów, fal elektromagnetycznych jak i Wszechświata jako takiego... Wracając do tematu przewodniego, jeżeli mamy wybór spośród co najmniej dwóch możliwości to znaczy, że istnieje wolna wola... Nawiasem mówiąc, gdyby nie istniała, nie miałyby sensu pojęcia grzechu, karmy itp. Jednocześnie oceniam, że brak wyraźnego rozgraniczenia między czarnym i białym, złym i dobrym, moją odpowiedzialnością za moje uczynki a brakiem odpowiedzialności, prowadziłby nas do zguby. Filozofia powinna nam pomagać odnajdywać drogę, a nie zamazywać obraz celu, do którego zmierzamy :-)

Myśliciel
2005-05-04 07:36:00
Masz pełną rację Gonzalesie pisząc; " Nawiasem mówiąc, gdyby nie istniała ( chodzi o wolną wolę, przypisek mój )nie miałoby sensu pojęcie grzechu, karmy itp." Otóż to moim zdaniem nie ma żadnego grzechu, ani żadnej karmy oprócz tej karmy , którą sobie i innym stawiamy na stole, aby ją konsumować. Nie ma grzechu, nie ma potrzeby zbawiania, itd. Nie zgadzam się z twierdzeniem, "(...),że brak wyraźnego rozgraniczenia między czarnym a białym, złym i dobrym, moją odpowiedzialnością za moje uczynki a brakiem odpowiedzialności, prowadziłoby nas do zguby." Niby dlaczego miałoby nas prowadzić? Żadna jeszcze filozofia, ani religia nie uchroniła naszych bliźnich przed Hiroszimą i Nagasaki, przed wojnami światowymi, przed wyprawami krzyżowców, a cóż dopiero mówić o kataklizmach natury. Choć mimo wszystkich tych nieszczęść człówiek nie zaginął ; człowiek jako gatunek natury. Moim zdaniem posiadanie nawet 20, czy 200 możliwości wyboru nie świadczy wcale o wolnej woli, no bo jeżeli tych możliwości wybierania jest aż 2000 a ja mam tylko 200, to nie bardzo widzę tu wolną wolę. Co prawda nie jestem dogmatykiem. Przyjmuję ewentualność istnienia karmy a więc i wolnej woli, ale jako małe prawdopodobieństwo. To jest tak; załóżmy, że jesteśmy w budynku i patrzymy przez okno od strony północnej - widzimy las, kto inny patrzy od południa i widzi jezioro, ktoś inny jeszcze spogląda od stronu wschodniej i dostrzega łąki, a ten , który obserwuje okolicę od zachodu widzi drogę. Jeśli jednak kto spojrzy ze wszystkich stron zobaczy i las, i łąki, i jezioro, także drogę. Można jeszcze wyjść z domu, lub nad domem wznieśc się balonem i jeszcze co innego zobaczymy. Podobnie jest z pojęciami karma, wolna wola, czy grzech, a co zatym idzie zbawienie. Ba w pewnym sensie nawet grzech istnieje, o ile przyjmiemy, że grzech to chybienie celu. Ja jednak twierdzę, że celu chybić nie można, bo nie ma wolnej woli, nie ma przyczyn i skutków. Jest tylko ciąg zdarzeń, zjawisk, a my jesteśmy elementami tych zdarzeń, które zostały zaprogramowane przed " założeniem świata". Dużo, bardzo dużo jest tajemnic Życia ( pewne jest tylko to, że jest Życie, nie tylko jako proces biologiczny , a my jesteśmy Życia cząsteczkami , drobinami ).... Co naprzykład powiedzieć o korzytarzach, kanałach radiestezyjnych, tzw. sieci Wilka ( sieć nazwana od nazwiska jej odkrywcy ;agronoma, historyka sztuki, specjalisty od zagadnień radioaktywnych i radiestety z Warszawy, Pana Mirosława Wilka ), " wymarłych " bogatych w rozwoju ( o ile jakikolwiek rozwój istnieje ) cywilizacji, roli NOL ( UFO ), itd., itp. Niesposób wykluczyć, ani także potwierdzić, że życie nasze jest choć nieco podobne do treści filmu " Matrix ". Zachodzi nawet pytanie kto powstawanie takich filmów jak np. Matrix inspiruje i w jakim celu, a co mówić o tzw. kręgach zbożowych... Żadna filozofia na te zagadnienia nie udzieliła odpowiedzi jeszcze żadna filozofia i nie udzieli, bo filozofie to nic innego jak systemy spekulacji mentalnych, mniej lub bardziej subtelnych, a Ty Drogi Gonzalesie twierdzisz, że cytuję; " Filozofia powinna nam pomagać odnajdywać drogę, a nie zamazywać obraz celu, do którego zmierzamy." Przecież wiadomo, żę są na Ziemi i Niebie rzeczy , które nie śniły się nawet najgłebiej myślącym filozofom. Jak sądzisz Gonzalesie do którego celu zmierzamy? Wczoraj na jednej ze stron tego Forum napisałem dla Ciebie w pewnej odpowiedzi dedykację. Myślę, że się Tobie spodoba. Reasumując; uważam, że wolnej woli nie ma, ale myślę, że jest małe prawdopodobieństwo jej istnienia. Zależy to wszystko jak na tę sprawę się spojrzy. Cieszę się, że mamy odmienne poglądy. Wszyscy jesteśmy mądrzy , a jednak inni. Pamiętajmy; człowiek rodzi się mądry, później dopiero posyłają go do szkół i na nabożeństwa, w dużej mierze wyrządzając mu szkody. Choć i korzyść z owego posyłania też jest pewna. To co widzimy zależy od punktu obserwacji, od siły naszego wzroku. Myślę, że celem każdego człowieka jest wzbogacanie swej świadomości i to od chwili spłodzenia i poczęcia, wzbogacenie swojej świetlistości, bo tak naprawdę z fal świetlnych ( choć nie tylko z nich ) jesteśmy zbudowani. Pozdrawiam serdecznie. Cenię sobie Twoje wypowiedzi. Częściowo je akceptuję, a częściowo z nimi polemizuję i myślę, że to jest O.K. Myśliciel

Myśliciel
2005-05-04 07:39:15
Dedykacja dla Ciebie jest na stronie ROZWÓD UMYWANIEM RĄK.....W mojej tam ostatniej wypowiedzi. Jeszcze raz pozdrawiam. Myśliciel

Gonzales
2005-05-05 23:47:59
Wymieniasz Myślicielu, to przed czym filozofia nas nie uchroniła ale nie wymieniasz tych wszystkich rzeczy, przed którymi nas uchroniła oraz nie wymieniasz tych wszystkich rzeczy, które nam dała... :-) Jeżeli chodzi o wolną wolę, to wg mnie mylisz bogactwo wyboru z możliwością wyboru... :-) Filozofię można potraktować jako "spekulacje mentalne", jeżeli ktoś tego tylko od filozofii oczekuje oraz można potraktować utylitarnie... :-) Mówisz o wzbogacaniu się człowieka. Przeciwieństwem bogactwa jest ubogość - skoro istnieje alternatywa, istnieje wybór, skoro istnieje wybór ktoś musi dokonać wyboru... :-) W tym kontekście pojawia się pojęcie Dobra i Zła (grzechu)... :-)

Myśliciel
2005-05-06 06:45:26
Masz zapewne niemało racji Gonzalesie. Przyznaję to z przyjemnością. Pewnie, że filozofowie nam sporo dali. Co do bogactwa wyboru i możliwości wyboru - O.K. są to różne rzeczy, lecz idące w parze. Ale zostańmy tylko przy przykładzie wyboru z dwóch wariantów. Być może jest tak, że wybierając coś / cokolwiek wybieramy to bezwiednie co było nam przeznaczone. A tymsamym żyjemy iluzją wyboru. Wiem, że istnieje niemało przesłanek mówiących o naszych możliwościach swobodnego wyboru, ale są i takie mocne przesłanki które temu przeczą. A może prawda " leży " gdzieś pośrodku? Dziękuję Ci i za tę niewątpliwie interesującą wypowiedź. M.

Gonzales
2005-05-06 21:48:20
Proszę bardzo :-)

Myśliciel
2005-05-07 17:16:16
Pozdrawiam Ciebie Gonzalesie, taka jest moja wola, takie jest moje życzenie, aby Ciebie w tej sobotniej, popołudniowej, pogodnej chwili pozdrowić. Pozdrawiam serdecznie.

Myśliciel
2005-05-09 15:52:50
Wczoraj czytałem wywiad,który przeprowadził Rafał Lewandowski z Jerzym Prokopiukiem. W odpowiedzi Jerzego Prokopiuka znalazłem interesujące słowa dotyczące tematu wolnego wyboru. Pan Jerzy Prokopiuk stwierdził tak; " (...) wolność wyboru wszakże, ważna niesłuchanie, ale z perspektywy tego świata. Z wyższego punktu widzenia nie chodzi o wolność wyboru, lecz o przezwyciężenie dualizmu, czyli wyjście poza wolność wyboru, bo w każdej chwili wybierać muszę - jak powiada Liebert; sensem upadku jest danie wolności wyboru między dobrem a złem, człowiek musi być podmiotem takiego wyboru, bo nie wybiera się, tylko ktoś wybiera, to musi mieć jakiś organ wyboru - jest nim " ja " wyższe, czyli jaźń, wytworzyło sobie niższe " ja ", rzutowało nasze ego w świat materialny." Natomiast współczesny poeta Zenon Waldemar Dudek w pewnym wierszu stwierdza; " nie wybieraj - bądź sama wyborem " ( słowa kieruje poeta do konkretnej adresatki. Z tego by wynikało, że wolność wyboru jest, ale po co wybierać skoro można uwolnić się od konieczności wyborów i być samym wyborem. Chyba na poziomie wyższym tzw. duchowym już nie o wybory chodzi, mniej lub bardziej bogate, mniej lub bardziej udane tylko o pełne zaakceptowanie tego co niesie nam życie. Zdaje się , że w życiu są trzy cele; 1/ gromadzenie doświadczeń, 2/ przyswajanie sobie ich i wyciąganie odpowiednich wniosków ( czyli uczenie się ), oraz 3/ oczyszczanie swej świetlistości, bo ze światła jesteśmy zbudowani ( z fal świetlnych, choć nie tylko z nich ). I choć wybór na pewnym poziomie jest istotny ( raz jeszcze przyznaję, że w Twoim Gonzalesie poglądzie jest niemało racji ), to wspaniale byłoby uwolnić się od jakichkolwiek wyborów i żyć w pełnej akceptacji życia, tego co ono nam niesie zarówno w sensie pozytywnym jak i negatywnym. Pamiętam też, że na jednej ze stron tego forum była też poruszona przez Nemezję sprawa atrakcyjności zła. Myślę tak; pewnie zło wydaje się bardziej atrakcyjne niektórym ludziom bo może jest postrzegane jako bardziej dynamiczne. Może i z nim być związane i piękno, gdyż piękno jest wyrazem mocy życia, a moc życia związana jest zarówno z tym co pozytywne, negatywne jak i neutralne. Pozdrawiam. M.

Fox
2005-06-17 19:15:15
Drogi Panie Myślicielu... Chciałbym nakierować Twoje stwierdzenia w istotnym kierunku, podjętym przez Ciebie w pierwszej wypowiedzi... Gdy wolisz banana albo jabłko, to nie jest Twój wybór... To tylko wypadkowa miliardów czynników, które powodują, że wybierzesz banana albo jabłko. Dochodzimy tutaj do Strumienia Świadomości - czym jest, skoro nie możemy podejmować wyborów, a całe nasze życie jest właściwie zaprojektowane przez 'przypadek' gry Boga w kości z wszechświatem (przez małe 'w')... Pozdrawiam.

Myśliciel
2005-06-17 20:33:57
Drogi Forumowiczu, czy mój nie-mój tzw. wybór jest wypadkową miliardów czynników, które spowodowały sięgnięcie po banana lub jabłko tego nie wiem. Wiem tak naprawdę to, że wiem niewiele. Może być to i tak, że na początku formowania się wszechświata pewna energia ( siła ), czy inteligencja życia wprowadziła ścisły program życia poszczególnych jego cząsteczek i zbiorowisk tych cząsteczek. I od tego " czasu " program ten jest dokładnie realizowany. Nie sądzę aby człowiek miał wolną wolę czy jakikolwiek wybór. Co wiecej nie myślę, aby człowiek był wyjątkową istotą we wszechświecie czy na planecie Ziemi, stworzoną do wyższych celów. Wszystkie byty są równie ważne bądź równie nieważne. To tylko tak z ludzkiego punktu widzenia wygląda, że człowiek jest kimś wyjątkowym, a przecież tak naprawdę nim nie jest, dlaczego więc miałby mieć jakiś wybór, a tym bardziej większy wybór od innych istot, istnień, bytów. Wielu, a może i większości ludziom sprawia przyjemność myślenie i mówienie o wyborach i wolnej woli - dobrze jest więc i przyłączyć się do nich sprawiając i im i sobie przyjemność, w ten sposób bawiąc się. Życie to między innymi i zabawa. Nie ma sensu ani bezsensu życia, ono poprostu jest. Nie wierzę w żadne wybory. Wybory to iluzje ; zarówno wybór banana a nie gruszki, czy wybór załóżmy prezydenta państwa pomiędzy - dajmy na to w drugiej turze, która czeka nasze społeczeństwo - panami; Włodzimierzem Cimoszewiczem a Lechem Kaczyńskim. Myślę, że w pamięci kosmicznej istnieje zapis o nowym prezydencie. Moim zdaniem żyjemy na różnych płaszczyznach, w różnych wymiarach, teraz tu, jak i w przeszłośći i przyszłości. Przy tym takie pojęcia jak; płaszczyzna, wymiar, tu i teraz oraz przeszłość i przyszłość - to terminy względne , bardzo umowne. Jest pustka, próżnia i paradoksalnie coś w tej pustce / próżni się " dzieje ". Bardzo dziękuję na nakierowanie mnie w istotnym kierunku. Podoba mi się określenie " nakierować w istotnym kierunku ". Dzięki. M. PS. Nie wiem czym jest strumień świadomości. Czy wogóle on istnieje. A cóż to takiego; świadomość?


Powrót do tematów FORUM


Dodaj swoją odpowiedź:
Imię/ksywa:
Treść:

Wpisz poniżej jakie miasto jest stolicą Polski:
 
 


(C) 2000-2017 "Art-Z"
Wszelkie prawa zastrzeżone
[Strona główna]   [Porady]   [Pomoc]   [Oferty]   [Artykuły]   [Regulamin]   [Wszystko o seksie]
[Sklep]   [English version]   [Rejestracja]   [Napisz do nas]